"Proszę sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby każdy szpital w Polsce doszedł do wniosku, że interna mu się nie opłaca i będę robić ablację i wszczepiać rozruszniki i ściągam pacjentów, bo ponad 40 proc. pacjentów w tym szpitalu, tych wysokospecjalistycznych procedur, to są ludzie spoza tego powiatu. Nie pozwolę, żeby szpital w Żywcu szantażował oddział wojewódzki NFZ" - powiedziała minister zdrowia Izabela Leszczyna zapytana o to, czy są planowane rozmowy z dyrekcją, spółką zarządzającą szpitalem w Żywcu.
O trudnej sytuacji w Szpitala Żywiec pisaliśmy wielokrotnie:
1 października zarządzający szpitalem zaapelowali do minister zdrowia o spotkanie, dziś podczas konferencji prasowej minister zdrowia Izabela Leszczyna zapytana o to, czy są planowane rozmowy z zarządzającymi szpitalem w Żywcu odpowiedziała:
Bardzo chciałabym, żeby szpital w Żywcu był, tak jak jest zapotrzebowanie na niego, szpitalem powiatowym. Żeby zapewniał opiekę przede wszystkim na oddziale chorób wewnętrznych, na pediatrii, na chirurgii ogólnej, bo tego potrzebują mieszkańcy powiatów. Natomiast niestety szpital w Żywcu, mówiąc językiem ekonomicznym, przeinwestował. Kapitał zagraniczny uznał, że na ochronie zdrowia chyba można w Polsce zarabiać pieniądze.
Reklama
Szefowa resortu zdrowia odniosła się do roli szpitali powiatowych, wskazując, że ich rolą jest zabezpieczenie potrzeb zdrowotnych pacjentów.
I ten szpital powiatowy, który chciałabym, żeby tyle energii zarządzający ile wkładają w zainteresowanie sobą i swoimi problemami wszystkie media i ministerstwo zdrowia i NFZ, żeby tyle energii włożyli w dobre zarządzanie tym szpitalem, dobre planowanie, to myślę, że wszyscy wyszliby na tym na dobre. Chciałem wyraźnie powiedzieć, że ten szpital przez ostatnie kilka lat powiększył swoją wartość, swojej umowy z NFZ o 100 milionów złotych
Reklama
- mówiła minister zdrowia i kontynuowała:
Szpital wykonuje zabiegi wysoko wycenione, wysokospecjalistyczne, kardiochirurgiczne, chociaż w ogóle nie ma kontraktu na kardiochirurgię, a kontraktu nie ma dlatego, że konsultant wojewódzki uznał, że jest szpital 20 km dalej, wysokospecjalistycznych w Bielsku i tam ta kardiochirurgia jest. Szpitale nie są po to, żeby wykonywać zabiegi, które chcą wykonywać. Szpitale są po to, żeby wykonywać takie zabiegi, jakie zamawia u nich NFZ, dlaczego? Dlatego, że to my i NFZ mamy mapę potrzeb zdrowotnych i na to nakładamy mapę świadczeń. Proszę sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby każdy szpital w Polsce doszedł do wniosku, że interna mu się nie opłaca i będę robić ablację i wszczepiać rozruszniki i ściągam pacjentów, bo ponad 40 proc. pacjentów w tym szpitalu, tych wysoko specjalistycznych procedur, to są ludzie spoza tego powiatu. Nie pozwolę, żeby szpital w Żywcu szantażował oddział wojewódzki NFZ".
Reklama
Na pytanie o to, czy są planowane spotkania minister zdrowia odpowiedziała, że z jej wiedzy wynika, że szpital spotyka się z dyrekcją wojewódzkiego oddziału NFZ w Katowicach wielokrotnie. Minister zaznaczyła jednocześnie, ze szpital w Żywcu angażuje w to polityków "robiąc z tego sprawę polityczną, w tym nie ma polityki. Jeśli ten szpital będzie chciał być szpitalem powiatowym, to nim będzie, ale jeśli zamknie internę, nie może oczekiwać, że za kontrakt na internę dostaje pieniądze".
Minister zdrowia Izabela Leszczyna zakończyła wypowiedź słowami:
Naprawdę jest umowa, przestrzegamy umowy. Robimy to, czego potrzebują pacjenci na danym terenie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W punkt
Nie może być tak że NFZ i Ministerstwo z premedytacją niedoszacowują ceny leczenia bo to pewne że świadczeniodawca zbankrutuje. Aby uchronić się przed bankructwem świadczeniodawcy ratują się procedurami wyżej opłacalnymi ale jeżeli tych opłacalnych nie można wykonywać to całość bierze w łeb. MZ powinno zastanowić się nad wycena tak aby każdy pacjent przyjęty do szpitala / poradni generował dochód a nie strate bo wtedy takich pacjentów nikt nie chce leczyć a są to zazwyczaj najcięższe przypadki
Jedno duże niedopowiedzenie - w Bielsku rozruszniki wszczepia Polsko Amerykańska Klinika Serca, która z tego co się orientuję, nie robi tego charytatywnie. Kilka lat temu Szpital w Cieszynie również próbował rozwijać kardiologię, również zostało to storpedowane z Warszawy.
Ministre ktoś źle poinformował.. w Żywcu jest i chirurgia i pediatria i ortopedia i porodówka... może ktoś jej przedstawi pradziwe dane. Wreszczie Żywieccyzna dostała szpital, na jaki zasługuje, to już go chcą zabrać...
Właśnie to napisała Pani Minister, tam są te oddziały - z resztą bardzo potrzebne - ale zarządzający szpitalem zamiast skupić się na leczeniu w tych zakresach znaleźli sposób, w ich mniemaniu na zrobienie większej kasy w innym zakresie
Sam slayszalem - z tym pan musi poczekać, teraz głownie robimy ablacje
no to co z tego jakie operacje robią??? leczą ludzi!!! ratują życie! w tym kraju są pienidze na wszystko, na różne niepotrzebne głupoty, jak NFZ ma za mało pieniędzy to niech się zwrócą do rządu to im rząd wydrukuje pieniądze. szpital ma działać a NFZ ma płacić!
W punkt
Nie może być tak że NFZ i Ministerstwo z premedytacją niedoszacowują ceny leczenia bo to pewne że świadczeniodawca zbankrutuje. Aby uchronić się przed bankructwem świadczeniodawcy ratują się procedurami wyżej opłacalnymi ale jeżeli tych opłacalnych nie można wykonywać to całość bierze w łeb. MZ powinno zastanowić się nad wycena tak aby każdy pacjent przyjęty do szpitala / poradni generował dochód a nie strate bo wtedy takich pacjentów nikt nie chce leczyć a są to zazwyczaj najcięższe przypadki
Jedno duże niedopowiedzenie - w Bielsku rozruszniki wszczepia Polsko Amerykańska Klinika Serca, która z tego co się orientuję, nie robi tego charytatywnie. Kilka lat temu Szpital w Cieszynie również próbował rozwijać kardiologię, również zostało to storpedowane z Warszawy.