Reklama

M.Dworczyk o szczepieniach w II kwartale: trudno zaplanować

Polityka Zdrowotna
18/02/2021 15:54

Nie otrzymaliśmy informacji od producentów dotyczących dostaw w drugim kwartale. W konsekwencji nie możemy dzisiaj w sposób odpowiedzialny zaplanować programu szczepień na drugi kwartał - mówił Michał Dworczyk, szef KPRM  w czwartek podczas posiedzenia sejmowej komisji zdrowia na temat realizacji Narodowego Programu Szczepień.

- W zakresie szczepienia grupy „0” są dobre i złe informacje. Te dobre są takie, że udało się zaszczepić 94 proc medyków, którzy wyrazili chęć szczepienia. Złe natomiast, że nie udało się zaszczepić wszystkich medyków ze względu na perturbacje z dostawami szczepionek - mówił minister M.Dworczyk.

- Cały czas mimo działań Komisji Europejskiej i naszych rozmów bilateralnych z producentami szczepionek nie otrzymaliśmy informacji dotyczących dostaw w drugim kwartale. W konsekwencji nie możemy dzisiaj w sposób odpowiedzialny zaplanować programu szczepień na drugi kwartał. Słyszymy tylko, że te dostawy będą i że będą większe. Jednak żadnych konkretów oficjalnie nie mamy - wskazał.   Jak mówił, jest to właśnie przyczyną tego, że rząd nie może przedstawić harmonogramu szczepień od kwietnia. - Możemy prosić tylko wszystkich seniorów, wszystkie osoby, które chcą się zaszczepić i na to czekają, o cierpliwość. Mamy nadzieję, że wkrótce te informacje do nas trafią i stworzymy harmonogram, uruchomimy nowe terminy szczepień i przedstawimy to opinii publicznej- dodał.   - Jesteśmy lekko sfrustrowani tym, że nie możemy wymóc nawet przez Komisję Europejską, aby dostawy przychodziły regularnie w zapowiadanych wielkościach - stwierdził M. Dworczyk.     Wzrost chętnych do szczepień   Zwracał uwagę na pozytywną zmianę, jaka się dokonała w polskim społeczeństwie w sprawie szczepień, czyli wzrost od ubiegłego roku odsetka osób, które chcą się szczepić z 30 do 60-70 proc. - Taka zmiana postawy z punktu widzenia naszego celu, zaszczepienia jak największej części populacji Polaków, jest bardzo pozytywna - ocenił M.Dworczyk. Jednocześnie dodał, że nie we wszystkich krajach chęć zaszczepienia rośnie, a wręcz są takie, w których po rozpoczęciu programu szczepień liczba zainteresowanych szczepieniem zmalała.   Wskazywał, że celem Narodowego Programu Szczepień jest zapanowanie nad pandemią w 2021 r. Jak dodał, koronawirus nie zniknie, ale chodzi o jak najmniejszą liczbę zachorowań, hospitalizacji i zgonów.  

Minister zdrowia Adam Niedzielski podkreślił, że mamy zaszczepione już blisko 5 proc. populacji, co lokuje nas dość wysoko na tle innych krajów europejskich. Przyznał, że przy realizacji programu szczepień "zdarzają się potknięcia", np. czasami z dnia na dzień przesuwane są terminy dostaw, przyjęć pacjentów, ale - jak zastrzegał - przy tak ogromnej skali przedsięwzięcia trzeba liczyć się z tym, że takie sytuacje będą się zdarzały.

Reklama

Według niego, w ostatnim miesiącu najbardziej znaczącym wydarzeniem było przesunięcie dostaw szczepionek, co wpłynęło na częściową dezorganizację zarządzania szczepieniem.

Jak mówił A.Niedzielski, w Polsce już 6-7 milionów Polaków miało kontakt z wirusem, czyli go przechorowały - objawowo albo nie.

 

Dwa ryzyka

Jednocześnie minister wskazał na dwa główne ryzyka dla akcji szczepień. Jak mówił, jest to załamanie dostaw, a także sytuacja pandemiczna. Jak mówił, gdy będziemy mieli dynamiczny wzrost dziennej liczby zachorowań, z którym już mamy do czynienia, to ten wzrost może przełożyć się na brak możliwości stabilnej realizacja Narodowego Programu Szczepień, ponieważ personel medyczny będzie wówczas zaangażowany w leczenie pacjentów z COVID. Dodał, że na razie wzrosty liczby zakażeń nie przekładają się na wzrost hospitalizacji.

Reklama

Drugie ryzyka to realizacja dostaw. Jednocześnie według A. Niedzielskiego, "rokowanie na kolejne okresy jest stosunkowo lepsze, bo mamy kolejnych producentów, którzy składają wnioski do EMA i podpisane kolejne kontrakty z producentami, z którymi już mamy umowy". 
Jak mówił takie określenie ryzyk potwierdza, że przyjęta strategia szczepienia w pierwszej kolejności medyków i seniorów jest właściwa.

 

Informacje o zakupach igieł i strzykawek - niejawna

Z kolei wiceminister zdrowia Anna Goławska odpowiadała na pytanie o udział przedstawiciela Polski w posiedzeniach unijnego komitetu ds. bezpieczeństwa zdrowotnego.

Reklama

- Był wyznaczony przedstawiciel GIS, który ze względu na wzmożone obowiązki służbowe związane ze zwalczaniem epidemii faktycznie w kilku posiedzeniach nie uczestniczył - tłumaczyła. Jak zapewniała, obecnie jest wyznaczony przedstawiciel MZ, który uczestniczy we każdym posiedzeniu.

Z kolei na pytanie posłów o zakup igieł i strzykawek do szczepień odniósł się prezes Agencji Rezerw Materiałowych Michał Kuczmierowski. Jak wskazał informacja ta objęta jest klauzulą niejawności bo zakup był dokonywany na rezerwę strategiczną. Jednocześnie dodał, że zabezpieczone jest kilkadziesiąt milionów igieł i strzykawek a wybór konkretnych dostawców był w oparciu o najlepsze ceny i terminy dostaw i w uzgodnieniu z producentami szczepionek, aby spełniać ich wymagania. Prowadzący komisję poseł Bolesław Piecha mówił, że wpłynął niosek posłów o taką informację dot. zakupów igieł i szczepionek, więc zapowiedział, że wystąpi do marszałek Sejmu o zwołanie komisji zdrowia w trybie niejawnym, aby mogły być zaprezentowane takie informacje z ARM.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości