Reklama

Lex szarlatan coraz bliżej. Do 1 mln zł kary za pseudoterapie

Projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta został przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów. Nowe przepisy mają ograniczyć pseudomedyczne praktyki, które podszywają się pod leczenie, szerzą dezinformację i wykorzystują pacjenta w sytuacji zdrowotnej bezradności. Projekt wzmacnia kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta i ma wyznaczyć wyraźniejszą granicę między świadczeniem zdrowotnym a usługą, której przypisuje się skuteczność wbrew aktualnej wiedzy medycznej.

Lex Szarlatan przyjęty przez Stały Komitet Rady Ministrów

Przyjęcie projektu przez Komitet Stały Rady Ministrów to kolejny etap prac legislacyjnych, ale znaczenie tej decyzji wykracza poza samą procedurę. Coraz wyraźniej widać, że pseudomedycyna stała się zjawiskiem, które uderza w bezpieczeństwo pacjenta, podważa zaufanie do medycyny opartej na dowodach i przerzuca na system skutki zaniechanego lub opóźnionego leczenia.

Projekt został przygotowany z inicjatywy Rzecznika Praw Pacjenta we współpracy z Ministerstwem Zdrowia, które prowadzi proces legislacyjny. W komunikacie podkreślono, że potrzeba nowych regulacji wynika z narastającego problemu szarlatanerii i oszustw wymierzonych w osoby zmagające się z problemami zdrowotnymi. Problem nie dotyczy już wyłącznie wprowadzającej w błąd reklamy, ale ochrony chorego tam, gdzie zagrożone jest jego zdrowie lub życie.

Reklama

Państwo ma obowiązek chronić pacjentów wszędzie tam, gdzie zagrożone jest ich zdrowie lub życie. Celowe wprowadzanie w błąd pacjenta, szerzenie dezinformacji, czy wykorzystywanie trudnych życiowo sytuacji do bezwzględnego zarabiania pieniędzy nigdy nie powinno mieć miejsca. Przygotowana ustawa ma postawić tamę procederom polegającym na przypisywaniu działania leczniczego preparatom oraz reklamowaniu usług i metod jako świadczeń zdrowotnych, mimo że w rzeczywistości nie są one skuteczne w leczeniu chorób, a wręcz szkodliwe dla pacjenta - podkreśla Jolanta Sobierańska-Grenda, Minister Zdrowia. 

Nowelizacja obejmuje cztery główne obszary ryzyka

Projekt ma pozwolić eliminować diagnozowanie i leczenie chorób bez wymaganych uprawnień medycznych, oferowanie metod bezwartościowych medycznie jako skutecznych w leczeniu, rozpowszechnianie dezinformacji medycznej oraz prowadzenie działalności leczniczej bez wpisu do Rejestru Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą. Oznacza to próbę uporządkowania obszaru, w którym pacjent często nie odróżnia świadczenia zdrowotnego od oferty podszywającej się pod medycynę.

Reklama

Pacjent powinien wiedzieć, kiedy trafia do podmiotu działającego w reżimie odpowiedzialności zdrowotnej, a kiedy otrzymuje ofertę, której przypisuje się skuteczność wbrew faktom i aktualnej wiedzy medycznej.

Rosnące znaczenie ma dziś dezinformacja medyczna i skala cyfrowa

Rzecznik Praw Pacjenta wprost wskazuje, że niebezpieczne praktyki nasiliły się wraz z rozwojem nowych kanałów komunikacji i narzędzi AI wykorzystywanych na szeroką skalę przez oszustów medycznych. Fałszywe treści, pozór eksperckości i język leczenia mogą dziś docierać do pacjentów szybciej niż rzetelna informacja.

Reklama

W tym modelu szczególnie narażony pozostaje pacjent, który szuka ratunku poza systemem albo stracił do niego zaufanie. Dlatego ważna jest odbudowa elementarnego porządku informacyjnego wokół tego, co jest leczeniem, a co jedynie udaje leczenie.

Rzecznik Praw Pacjenta ma dostać realne narzędzia interwencji

Projekt zakłada, że to Rzecznik Praw Pacjenta będzie prowadził postępowania w sprawach praktyk pseudomedycznych. Rozwiązania mają bazować na przepisach dotyczących praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów, które Rzecznik stosuje od lat. Przewidziano kary pieniężne do 1 mln zł, nakaz zaniechania praktyk z rygorem natychmiastowej wykonalności, ostrzeżenie publiczne oraz decyzje zabezpieczające wydawane jeszcze przed zakończeniem postępowania.

Reklama

Bartłomiej Chmielowiec podkreślił, że projekt był szeroko konsultowany społecznie i że zgłoszono do niego ponad cztery tysiące uwag. Jak zaznaczył,

W efekcie został wypracowany projekt przepisów, które zapewnią pacjentom odpowiednią ochronę przed niebezpiecznymi działaniami osób, które cynicznie wykorzystują pacjentów w celach biznesowych oraz wprowadzają pacjentów świadomie w błąd, siejąc dezinformację medyczną. Naszym obowiązkiem jest skutecznie chronić pacjentów przed niebezpiecznymi praktykami.

Reklama

Wsparcie dla środowiska medycznego

Projekt ma znaczenie nie tylko dla pacjenta, ale również dla lekarzy i innych profesjonalistów medycznych. Środowisko medyczne coraz częściej musi mierzyć się z konsekwencjami działań szarlatanów, niesprawdzonych terapii i zaniechania właściwego leczenia. W praktyce oznacza to dodatkowy koszt kliniczny i organizacyjny, który ostatecznie ponosi publiczny system ochrony zdrowia.

To nie zmienia faktu, że sama nowelizacja nie rozwiąże problemu zaufania, deficytu wiedzy zdrowotnej i podatności pacjentów na obietnice bez pokrycia. Może jednak wyraźniej ustawić granicę odpowiedzialności państwa. Ochrona pacjenta zaczyna się bowiem nie dopiero na etapie świadczenia, ale także tam, gdzie ktoś próbuje sprzedać mu fałszywą nadzieję jako leczenie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: RPP/DD Aktualizacja: 10/04/2026 13:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości