Choć zarówno NFZ jak i resort zdrowia twierdzą, że Fundusz jest w niezłej kondycji finansowej, wieści z regionów świadczą o czymś innym. Niedawno pisaliśmy o tym, że szpitale powiatowe tracą na ryczałtowym finansowaniu, bo dostają zmniejszone środki. Teraz placówki z Mazowsza realizujące programy lekowe dowiedziały się, że w kolejnym kwartale dostaną połowę stawki za pacjentów, których już leczą, ale przyjęły ich ponadlimitowo. W dużym uproszczeniu: jeśli placówka miała umowę na 100 chorych, leczyła 120, to dostanie środki na leczenie... 110. Za dodatkowych dostanie połowę ceny.
Oczywiście środki na ochronę zdrowia rosną, w planie uruchomiono 1,5 mld zł (część to efekt przesunięć, około pół miliarda wynika z tego, że do NFZ ma trafić o tyle więcej składki z ZUS). Ale są to w dużej mierze pieniądze znaczone np. na podwyżki dla pracowników medycznych, dodatkowe operacje we wskazanych przez MZ obszarach, szerszą pomoc niepełnosprawnym.
W najgorszej sytuacji są regiony, które z powodu algorytmu oddają swoje środki na inne regiony. Jak Mazowsze... a widać to po propozycjach NFZ.
Mazowiecki oddział w związku z pytaniami placówek wysłał im informację dotyczącą m.in. programów lekowych. Wartość umowy na III kwartał tego roku wyliczył na podstawie pierwszego kwartału. I ma propozycję, która nie budzi zadowolenia placówek, choć nie trudno domyślić się z czego wynika.
Otóż wartość umowy na kolejny kwartał będzie wyliczana w ten sposób, że zsumowane będą wartość umowy oraz wartość realizacji. A potem wartość ta będzie podzielona przez dwa.
Co z nowymi programami?
Nowe programy lekowe, które ruszyły po 31 maja lub 1 czerwca z powodu niedoborów finansowych będą finansowane według zasady: wartość umowy z czerwca tego roku zostanie przeniesiona na okres od lipca do września 2018 r. - Powyższy współczynnik został dostosowany do aktualnych wolnych środków finansowych - tłumaczy Mazowiecki NFZ.
Chodzi m.in. o raka płuca, w którym część województw ogłosiła postępowania.
AMD - znaczny spadek
- Pieniądze, przyznane na leczenia wysiękowej postaci zwyrodnienie plamki związanego z wiekiem, na drugi kwartał 2018 r. stanowią 51,9 proc. wartości środków przeznaczonych na program lekowy przez NFZ w okresie styczeń-marzec 2018 r. Czy to miało oznaczać, że połowa pacjentów miała zostać wykluczona z programu lekowego? - pyta Andrzej Mądrala, wiceprezydent Pracodawców RP i prezes zarządu Centrum Medycznego MAVIT. Podkreśla, że sprawa dotyczy także innych placówek i innych programów lekowych.
A. Mądrala informuje też, że propozycja na okres lipiec – wrzesień 2018 r. jest znów o połowę mniejsza w stosunku do poprzedniego kwartału. Czyli od lipca do września placówka dostałaby jedną czwartą tego co w pierwszym kwartale. - To oznacza, że od lipca ponad 280 pacjentów może utracić prawo do kontynuacji leczenia, co może się dla nich skończyć nawet utratą wzroku - alarmuje Mavit. Prezes placówki pyta też, kto wskaże imiennie pacjentów, którzy zostaną wykluczeni z dalszego leczenia.
Należy przy tym pamiętać, że zmieniły się zasady realizacji finansowania programu AMD. Zgodnie z zarządzeniem 25/2018 prezesa Funduszu, jest on realizowany wyłącznie w trybie ambulatoryjnym. Wcześniej był często w formie hospitalizacji lub hospitalizacji jednodniowej.
To zdaniem Andrzeja Mądrali nie wyjaśnia jednak sytuacji jego placówki. Zaproponowany przez Fundusz kontrakt nie starczy na kontynuowanie leczenia dotychczasowym pacjentom, którzy jako ubezpieczeni mają prawo do kontynuacji leczenia.
AK
Polecamy również:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!