Leki z grupy agonistów receptora GLP-1 są dziś jednymi z najczęściej dyskutowanych terapii metabolicznych na świecie, stosowanych głównie w leczeniu cukrzycy typu 2 oraz otyłości. Najnowsze badanie przeprowadzone wśród ponad 600 tysięcy weteranów Stanów Zjednoczonych sugeruje jednak, że ich działanie może wykraczać daleko poza kontrolę poziomu glukozy czy redukcję masy ciała. Analiza pokazuje, że rozpoczęcie terapii tymi lekami wiąże się z niższym ryzykiem rozwoju zaburzeń używania substancji psychoaktywnych – od alkoholu i nikotyny po opioidy i kokainę – a także z mniejszą liczbą poważnych zdarzeń klinicznych u osób już zmagających się z uzależnieniami.
Analogi receptora glukagonopodobnego peptydu-1 (GLP-1) to grupa leków inkretynowych, które przede wszystkim są znane w leczeniu cukrzycy typu 2 i otyłości. W ostatnich latach pojawia się jednak coraz więcej dowodów sugerujących, że mogą również wpływać na mechanizmy neurobiologiczne związane z układem nagrody i zachowaniami nałogowymi.
Autorzy badania zwracają uwagę, że wcześniejsze analizy sugerowały pewne powiązania między stosowaniem tych leków a mniejszym ryzykiem problemów związanych z alkoholem lub stosowaniem konopi i uzależnieniem od tytoniu. Jednocześnie brakowało kompleksowych badań obejmujących pełne spektrum najczęstszych uzależnień.
Jednocześnie badacze zaznaczają, że wiedza dotycząca innych substancji – zwłaszcza opioidów czy stymulantów – była dotychczas bardzo ograniczona.
Aby uzupełnić tę lukę, naukowcy przeanalizowali elektroniczną dokumentację medyczną systemu opieki zdrowotnej Departamentu ds. Weteranów Stanów Zjednoczonych. Była to jedna z największych tego typu analiz, obejmująca łącznie 606 434 weteranów z cukrzycą typu 2.
Badanie zaprojektowano jako emulację (zaawansowaną metodę badawczą, w której naukowcy wykorzystują już istniejące, obserwacyjne dane (np. bazy ubezpieczeniowe, historie chorób) do naśladowania struktury idealnego, randomizowanego badania klinicznego (RCT) ośmiu równoległych badań z aktywną grupą porównawczą i nowymi użytkownikami leków. W praktyce oznaczało to porównanie dwóch strategii terapeutycznych: rozpoczęcia leczenia agonistą receptora GLP-1 oraz leczenia inhibitorem kotransportera sodowo-glukozowego typu 2 (SGLT-2) - nowoczesne leki stosowane głównie w cukrzycy typu 2, niewydolności serca (z obniżoną lub zachowaną frakcją) oraz przewlekłej chorobie nerek.
Analiza prowadzona była według dwóch protokołów. Pierwszy obejmował osoby bez wcześniejszych problemów z używaniem substancji i miał odpowiedzieć na pytanie, czy rozpoczęcie terapii GLP-1 zmniejsza ryzyko nowych uzależnień. Drugi dotyczył pacjentów z już istniejącymi problemami i badał, czy leczenie GLP-1 wpływa na częstość poważnych zdarzeń klinicznych, takich jak hospitalizacje, przedawkowania czy zgony.
W głównej części analizy – obejmującej ponad 524 tysiące osób bez wcześniejszych problemów z używaniem substancji – porównano 124 001 pacjentów rozpoczynających terapię agonistami GLP-1 z 400 816 osobami leczonymi inhibitorami SGLT-2.
Wyniki okazały się spójne dla wszystkich analizowanych substancji. Rozpoczęcie terapii GLP-1 wiązało się z niższym ryzykiem nowych problemów związanych z alkoholem, konopiami, kokainą, nikotyną, opioidami oraz innymi substancjami.
Najsilniejszy efekt obserwowano w przypadku opioidów i kokainy, gdzie ryzyko było wyraźnie niższe w porównaniu z grupą przyjmującą inhibitory SGLT-2. Łącznie dla wszystkich analizowanych uzależnień odnotowano spadek ryzyka, co – jak zaznaczają badacze – może wskazywać na szerokie działanie tych leków na układy neurobiologiczne odpowiedzialne za uzależnienia.
Drugi protokół objął ponad 81 tysięcy weteranów z już istniejącymi uzależnieniami. W tej grupie analizowano poważne zdarzenia kliniczne, takie jak wizyty na oddziałach ratunkowych, hospitalizacje, zgony związane z uzależnieniami, przedawkowanie oraz myśli i próby samobójcze.
Wyniki również wskazywały na wyraźny efekt ochronny terapii GLP-1. Rozpoczęcie leczenia tymi lekami wiązało się z niższym ryzykiem wizyt na oddziałach ratunkowych, hospitalizacji, przedawkowań oraz zgonów. Najbardziej wyraźny spadek dotyczył zgonów związanych z problemami z substancjami.
Autorzy podsumowują:
Stosowanie analogów receptora GLP-1 było konsekwentnie związane z niższym ryzykiem rozwoju różnych problemów z używaniem substancji, co sugeruje szeroki efekt profilaktyczny obejmujący wiele typów substancji. Leczenie to wiązało się także ze zmniejszonym ryzykiem poważnych zdarzeń klinicznych u osób z już istniejącymi problemami.
Badacze podkreślają, że ich wyniki mają charakter obserwacyjny i nie pozwalają jeszcze na jednoznaczne potwierdzenie związku przyczynowo-skutkowego. Jednak skala analizy oraz spójność wyników dla wielu substancji sugerują, że wpływ agonistów GLP-1 na zachowania związane z uzależnieniem jest prawdopodobny.
Autorzy wskazują również na potrzebę dalszych badań klinicznych, które mogłyby zweryfikować, czy leki te w przyszłości mogą stać się elementem terapii uzależnień.
Jak podsumowano w pracy:
Dane obserwacyjne wskazują zatem na potencjalną rolę agonistów receptora GLP-1 zarówno w zapobieganiu, jak i leczeniu problemów z uzależnieniami, co wymaga dalszych badań.
Jeżeli wyniki te zostaną potwierdzone w kolejnych badaniach klinicznych, leki stosowane dziś głównie w leczeniu cukrzycy i otyłości mogą okazać się również ważnym narzędziem w walce z uzależnieniami – jednym z największych wyzwań współczesnego zdrowia publicznego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze