Brakuje biegłych lekarzy w sądach bo w ich ocenie za mało się tam zarabia. Z drugiej strony ich opinie bywają niemerytoryczne. Stąd specjaliści apelują aby najpierw wybierać do pełnienia tej funkcji wykwalifikowane osoby a dopiero później podnosić im stawki.
Opinie biegłych są kluczowe w wielu postępowaniach cywilnych czy karnych. Liczą się bardzo mocno czy to w sprawach budowlanych czy w sprawach o błędy medyczne. Sędzia nie ma wszak specjalistycznej wiedzy w tym zakresie i podczas wydawania wyroku opiera się głównie na tym co w ekspertyzie wskazał mu biegły. Gorzej gdy opinia tego ostatniego pozostawia wiele do życzenia. A tak dzieje się w sprawach, w których pokrzywdzonym przez błąd medyczny czy poszkodowanym jest pacjent.
-Opinie bywają lepsze i gorsze. Poza warstwą merytoryczną, czasem z tonu biegłego przebija zaangażowanie emocjonalne, czasem zniecierpliwienie. Nierzadko biegły daje wyraz swoim np. prolekarskim lub – rzadziej – propacjencki przekonaniom. To akurat nie najlepiej, bo wszystkie te elementy są podstawą do kwestionowania opinii, choćby była najlepsza na świecie pod względem fachowej oceny przebiegu leczenia- zaznacza Jolanta Budzowska, radca prawny i specjalista ds. procesów o błędy medyczne.
Reklama
70 zł za godzinę
Pełnomocnicy wskazują wielokrotnie, że biegłymi lekarzami są emeryci lub osoby, które z danym zagadnieniem będącym przedmiotem postępowania, niewiele mają wspólnego. Brakuje lekarzy, którzy chcieliby też pełnić tę funkcję
-Skoro stawka profesora wynosi 70 zł za godzinę przy sporządzaniu opinii, to skąd wziąć chętnych? Ta kwota nie była waloryzowana od wielu lat. Czasami zwracają się do mnie instytucje o pomoc w znalezieniu biegłego ortopedy lub chirurga plastyka. Ci specjaliści są niedostępni dla sądów, gdyż zajmują się innymi sprawami- mówi Krzysztof Kordel, biegły sądowy i prezes Wielkopolskiej Izby Lekarskiej.
Reklama
W tym roku, na problem z wynagrodzeniami lekarzy uwagę zwróciła Okręgowa Rada Lekarska w Gdańsku. Zaapelowała do premiera o natychmiastowe urealnienie stawek, które nie zmieniły się od dekady.
„Przez dziewięć lat stawka bazowa (dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe), od której oblicza się wynagrodzenie biegłego, wzrosła o symboliczną kwotę 22,96 zł (w 2013 r. – 1 766,46 zł, zaś w 2022 r. – 1 789,42 zł).
Dla porównania, w tym samym czasie minimalne wynagrodzenie o pracę wzrosło o 90 proc. (w 2013 r. to było 1600 zł, zaś w 2022 r. wynosi 3010 zł), zaś przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku wzrosło o 70 proc. (w II kwartale 2013 r. – 3 785,38 zł, zaś w I kwartale 2022 r. – 6 338,35 zł)”- -napisała ORL w swoim apelu.
Wskazał też, że aktualnie stawka podstawowa za godzinę pracy biegłego w 2022 r. jest niska – wynosi od 22,90 zł do 32,39 zł netto (od 1,28 proc. do 1,81 proc. ww. kwoty bazowej). Stawka ta ulega wprawdzie zwiększeniu w przypadku biegłych ze stopniem naukowym doktora(kwota 45,63 zł), tytułem doktora habilitowanego (kwota 55,11 zł), czy profesora (kwota 70,32 zł).
Co więcej, z sądami nie chcą współpracować doświadczeni i aktywni zawodowo specjaliści, bo ci wolą wydawać opinie ewentualnie na potrzeby prokuratur. - Prokuratorzy zadają bardzo konkretne pytania, znają się na rzeczy, a my im odpowiadamy. Zaś gdy opinię biegły przygotowuje na potrzeby postępowania cywilnego, musi się liczyć z tym, że zaraz pełnomocnik którejś ze stron wystąpi o opinię uzupełniającą i będzie miał szereg innych wątpliwości - tłumaczy dr Krzysztof Kordel.
Słabe kwalifikacje
Odmienny punkt widzenia prezentują jednak biegli z innych dziedzin.
-Środowisku lekarzy opłacałoby przygotować opinii medycznych, jeśli zarabialiby na tym tyle, co w prywatnych gabinetach - 300- 400 złotych za 15 min konsultacji. Tyle wszak bierze profesor. Niemniej jednak, na początku zamiast podnosić stawki, lepiej zacząć od dbania o kwalifikacje biegłych, zobligować ich do ustawicznego szkolenia, weryfikować kompetencje. Za tym dopiero powinna iść godziwa zapłata. Wyższa niż 70 zł za godzinę pracy dla profesora, ale jednak też nie tak wygórowana jak 400 zł- mówi biegła sądowa Ewa Gruza, profesor w Katedrze Kryminalistyki Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.
Od lat środowiska biegłych i pełnomocników domagają się odrębnej ustawy o biegłych aby uregulować zasady wykonywania tej profesji. Na razie jednak nie zanosi się aby powstała.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze