Reklama

Lekarze to nie bogowie

Polityka Zdrowotna
27/03/2023 12:36

Rozmowa z dr Dorotą Rzepniewską, specjalistką z zakresu psychiatrii, psychoterapeutką, pełnomocniczką ds. zdrowia lekarzy i lekarzy dentystów w Śląskiej Izbie Lekarskiej w Katowicach. O przemęczeniu lekarzy, wypaleniu zawodowym i konieczności dbania o swój dobrostan psychiczny.

Przychodzi lekarz do lekarza… Tak chciałam rozpocząć tę rozmowę, ale zamiast tego będzie cytat. „Mój kolega z roku niedawno odszedł z powodu skutecznej próby samobójczej. Lekarka to też człowiek. Też mam jedno życie a moje dzieci mają jedną mamę” – napisała na portalu LinkedIn, Agnieszka Graczyk-Szuster, znana też jako Doktor od Serca. Jaka jest Pani zdaniem sytuacja lekarzy?

 

Podczas moich dyżurów w Śląskiej Izbie Lekarskiej słyszę od lekarzy, że zaraz „rzucą to wszystko w diabły” bo nie mają siły. Mają za to narastające stany lękowe, nerwicowe. Rozmawiałam ostatnio z doświadczonym chirurgiem szczękowym. Trafił do mnie i powiedział, że ma problem ze znieczuleniem pacjenta. Był przerażony. Okazało się, że ma objawy nerwicowe. Musimy jasno i otwarcie powiedzieć: lekarze to ludzie. Żadni bogowie, herosi, siłacze. Nic z tych rzeczy.

Reklama

Lekarz- wypalenie zawodowe i depresja

Ale my chcemy postrzegać lekarzy jako wszechmocnych. Nam, pacjentom, daje to poczucie bezpieczeństwa. Chcemy tych bogów, cudotwórców i bohaterów.

 

Tak, a takie podejście dla lekarzy oznacza ogromną presję i jeszcze większy stres. Te emocje muszą gdzieś znaleźć ujście. Zaczyna się bezsenność, nerwowość, poszukiwanie środków, które przywrócą spokój. Wielu specjalistów powtarza pacjentom, że profilaktyka i wczesne wykrycie choroby ma kluczowe znaczenie. Ja to odwrócę: gdy lekarz w porę zgłosi się po pomoc w obliczu zaburzeń lękowych, depresyjnych, reakcji sytuacyjnych, zespołu wypalenia – możemy udzielić mu skutecznej pomocy, wesprzeć i razem poszukać najkorzystniejszego rozwiązania.

Reklama

 

Lekarze zwlekają ze zgłoszeniem się po pomoc do specjalisty

Bywa, że wstyd przed środowiskiem, przed tym, że pacjenci dowiedzą się o problemie jest silniejszy?

 

Niestety.  Podam przykład lekarki, która cierpiała z powodu zaburzeń o charakterze nerwowym. Jej stan zdrowia psychicznego budził niepokój, ale po pomoc zgłosiła się zbyt późno. W trakcie pracy w szpitalnym oddziale ratunkowym doświadczyła objawów psychotycznych, w trakcie reanimacji pacjenta. Świadkami tej sytuacji byli jej współpracownicy i inni pacjenci. Przeszła terapię, na szczęście udało jej się wrócić do pracy, ale już w zupełnie innym miejscu. Doświadczyła stygmatyzacji.

Reklama

 

Poszukiwanie motywacji i sensu życia przez lekarzy

 

Co można zrobić, aby pomóc skutecznie lekarzowi, który zauważa, że nie ma już takiej motywacji do pracy, że traci sens, że to wszystko zaczyna zmierzać w złym kierunku?

 

Zdarza się, że lekarze pytają o to, czy jeśli cierpią z powodu bezsenności, nieustannego napięcia, stresu, lęku, który zaczyna ich przytłaczać to już jest ten moment, aby poprosić o specjalistyczne wsparcie. Odpowiadam: tak. Nie warto zwlekać. Cena odkładania kwestii własnego zdrowia psychicznego na dalszy plan może być bardzo wysoka.

Reklama

 

Rozmawiała Anna Ginał

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości