Mechanizm uzależnienia działa u lekarzy tak samo, jak u każdego innego człowieka – opiera się na ucieczce od negatywnych emocji, stresu czy lęku. Wykształcenie i wiedza o mechanizmach uzależnienia nie stanowią ochrony przed tą chorobą – podkreśla dr n. med. Bohdan Woronowicz, psychiatra, specjalista i superwizor psychoterapii uzależnień, który od wielu lat zajmuje się problemem nałogów w środowisku medycznym.
Mechanizm uzależnienia bazuje na ucieczce od negatywnych uczuć, takich jak stres, lęk czy smutek. Każdy z nas lubi czuć się dobrze, więc kiedy pozna sposób na poprawę nastroju, zaczyna z niego korzystać, często nie myśląc o konsekwencjach – tłumaczy dr Woronowicz w rozmowie z Polską Agencją Prasową
Jak zaznacza, proces uzależnienia wiąże się z pobudzeniem tzw. układu nagrody w mózgu. Alkohol, leki czy inne substancje psychoaktywne dają ulgę, dlatego osoba sięga po nie coraz częściej, przekonując się, że ma nad tym kontrolę. – Nim się obejrzy, już ma problem. U lekarzy działa to tak samo, jak u każdego innego człowieka – dodaje ekspert.
Z danych wynika, że problem nadużywania alkoholu i innych substancji psychoaktywnych dotyczy 8–10 proc. lekarzy. Choć nie jest on większy niż w ogólnej populacji, zawód lekarza należy do najbardziej stresujących profesji.
Lekarze są narażeni nie tylko na typowe stresy związane z warunkami pracy, ale także na odpowiedzialność za zdrowie i życie pacjentów, kontakt z cierpieniem, śmiercią i żałobą. To sprzyja wypaleniu zawodowemu – podkreśla dr Woronowicz.
Według niego stres zawodowy jest jednym z głównych czynników ryzyka uzależnień.
Wielu lekarzy próbuje odreagować napięcie. Można to robić na różne sposoby, na przykład poprzez udział w grupach wsparcia, ale wymaga to przyznania się do problemu. A my, lekarze, często się tego wstydzimy, bo od nas oczekuje się siły i odporności – zauważa psychiatra.
Najczęściej lekarze sięgają po alkohol – to legalny i łatwo dostępny sposób na rozładowanie napięcia. Jednak, jak wskazuje dr Woronowicz, w środowisku medycznym zdarzają się również przypadki nadużywania leków i narkotyków, do których lekarze mają większy dostęp niż przeciętni obywatele.
Znane są sytuacje, gdy lekarz wypisywał recepty na swoich pacjentów, a leki trafiały do niego samego. Znajomość farmakologii ułatwia racjonalizowanie swojego zachowania i tłumaczenie objawów – mówi ekspert.
Zdaniem dr. Woronowicza, uzależnienie u lekarzy jest szczególnie niebezpieczne, ponieważ ich praca wiąże się z ogromną odpowiedzialnością.
Jeśli lekarz przesunie rękę o pięć milimetrów, może dojść do tragedii. W tym zawodzie – podobnie jak u pilotów – nawet niewielkie zaburzenie koncentracji może mieć dramatyczne skutki – zaznacza psychiatra.
Reklama
Dr Woronowicz przypomina, że uzależnienie to choroba, z której można wyjść, pod warunkiem że zostanie zauważona i potraktowana poważnie.
Wiedza o mechanizmach nałogu nie chroni przed nim. Lekarze, tak jak wszyscy inni, potrzebują wsparcia, zrozumienia i leczenia – podsumowuje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze