Choruje coraz więcej młodszych pacjentów, także dzieci, a przebieg COVID-19 jest coraz cięższy - alarmują lekarze rodzinni z Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia. Także resort zdrowia potwierdza, że coraz młodsi pacjenci trafiają do szpitali na łóżka covidowe.
Rośnie liczba młodych pacjentów, a także dzieci z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem.
- Niestety, w wielu przypadkach przebieg infekcji jest ciężki, a nawet bardzo ciężki. Pojawia się ostra duszność. Dochodzi do zgonów. A przecież mogliśmy temu zapobiec szczepiąc najmłodszą populację. Jest jeszcze szansa. Czekamy w punktach szczepień - zaprasza Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.
Jednocześnie lekarze z PPOZ zwracają uwagę, że ostatnie dane dotyczące poziomu wyszczepialności wśród najmłodszych w Wielkopolsce biją na alarm.
50-procentowy próg zaszczepionych przekroczyły wszystkie „starsze” grupy wiekowe. Tymczasem wśród dzieci i młodzieży poziom ten wynosi zaledwie 32 procent. Powoduje to, że coraz więcej jest potwierdzonych przypadków zakażeń właśnie wśród dzieci.
- Z danych NFZ w Wielkopolsce wynika, że zakażenie koronawirusem odnotowano już w ponad 300 szkołach. Kolejne klasy trafiają na kwarantanny, rodzice muszą zapewnić opiekę dzieciom przechodzącym na zdalne nauczanie. Coraz więcej najmłodszych pacjentów trafia do szpitali w ciężkim stanie. Dzieci się duszą, a przecież można było temu zapobiec szczepieniami, które są jedyną drogą ochrony przed ciężkim przebiegiem COVID-19 - podkreśla Bożena Janicka. Od czerwca bowierm w Polsce przeciwko COVID-19 mogą się szczepić osoby już od 12. roku życia.
W tym tygodniu EMA ma zaś wydać decyzję ws. szczepień dzieci w wieku 5-11 lat, o czym informował rzecznik resortu zdrowia podczas poniedziałkowego briefingu.
Lekarze rodzinni apelują o korzystanie ze szczepień jako ochrony przed zakażeniem lub ciężkim przebiegiem i powikłaniami także w przypadku dzieci.
- Szczepmy nasze dzieci! Niezaszczepienie skazuje je na cierpienia, a w najgorszym przypadku na śmierć! Bardzo groźne są także powikłania. Już po kilku tygodniach od zakażenia COVID-19 może wystąpić u dziecka PIMS, czyli wieloukładowy zespół zapalny, niosący za sobą ryzyko zapalenia mięśnia sercowego i innych wielonarządowych powikłań. Stwierdza się m.in.: nawracające bóle głowy, zmęczenie, znużenie, obniżenie nastroju, czy zdolności intelektualnych – ostrzega B. Janicka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!