Rząd przygotował nową listę zawodów deficytowych. Wylicza lekarzy różnych specjalizacji, pielęgniarki i położne. Lukę na rynku pracy mają uzupełnić cudzoziemcy. Z odpowiednim wykształceniem będzie im łatwiej znaleźć zatrudnienie w Polsce.
W uzasadnieniu właśnie konsultowanego projektu rozporządzenia ministra rodziny, pracy i polityki społecznej napisano, że przyjęcie dokumentu będzie miało „pozytywny wpływ na przyspieszenie procedury uzyskiwania zezwoleń na pracę oraz na wydawanie wiz dla cudzoziemców, którzy będą pracowali w określonym zawodzie”.
To z kolei ma się przyczynić do łatwiejszego zaspokajania potrzeb kadrowych pracodawców, którzy poszukują pracowników do pracy w zawodach uznanych za deficytowe, a mają trudności w ich rekrutacji na rodzimym rynku pracy.
Umieszczenie konkretnych zawodów na liście deficytowych umożliwi wojewodom rozpatrzenie wniosków o wydanie zezwoleń na pracę dla cudzoziemców.
„Ponadto dla konsula rozpatrującego wnioski o wydanie wiz wykaz zawodów, w których występują niedobory kadrowe, będzie stanowił podstawę do priorytetowego traktowania spraw cudzoziemców mających wykonywać pracę w zawodzie objętym wykazem” – dodaje resort.
Wykaz został oparty na badaniach i analizach – m.in. na raporcie Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych pt. „Analiza badająca deficyty pracownicze w świetle postępu i transformacji technologicznych” z 2023 roku.
„Raport ten zawiera pogłębioną analizę wpływu procesów technologicznych, demograficznych i gospodarczych na strukturę popytu na pracę w Polsce” – ocenia MRPiPS.
I przypomina, że w grupie zawodów najbardziej deficytowych są spawacze i przecinacze palnikowi, pielęgniarki, kucharze oraz elektrycy budowlani.
Jakie są zatem w Polsce zawody deficytowe, w których resort pracy widzi cudzoziemców? To m.in.:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze