Minister zdrowia Łukasz Szumowski w wywiadzie zapowiada, że chce stawiać na dialog. Mam pomysł na rozwiązanie konfliktu z rezydentami - zapewnia w poniedziałkowym wydaniu "Rzeczpospolitej".
- (...) mam głębokie przekonanie, że do końca kadencji można kilka rzeczy w systemie zdrowia poprawić i usprawnić. To sprawy ważne dla pacjenta, dla którego ten system funkcjonuje - podkreśla nowy minister zdrowia. Powtarza też jednak, że nie będzie robić rewolucji. Chce m.in. uprościć procedury i przyspieszyć informatyzację.
Dialog i uszczelnianie systemu
Szumowski podkreśla rolę dialogu z pacjentami i całym środowiskiem, to w jego ramach powinno ustalić się kierunek w którym powinien zmierzać system ochrony zdrowia w Polsce. - To wielki sukces, że parlament przyjął ustawę zabezpieczającą wzrost nakładów na zdrowie docelowo do 6 proc. PKB. Powinniśmy jednak się zastanowić, jak racjonalnie te pieniądze wydać - mówi minister zdrowia.
- Premier Morawiecki zwraca też uwagę na to, że jeśli naleje się młode wino do starych bukłaków, to ono wycieknie. Jest wiele miejsc, gdzie pieniądze wyciekają z systemu. To nie jest celowe marnotrawstwo... - mówi Szumowski w wywiadzie.
Lekarzy jest za mało, trzeba ich odciążyć
Minister chciałby zwiększyć liczbę lekarzy w systemie i studentów medycyny i pielęgniarstwa. Uważa, że trzeba odciążyć medyków i przypomina, że w innych krajach wspierają ich np. sekretarki medyczne. - Pamiętajmy, że decyzja o emigracji zwykle jest decyzją rozpaczy, nie jest łatwo opuścić swoją rodzinę, środowisko i wyjechać - podkreśla.
W kwestii dostępu do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej wspomina m.in. o roli lekarzy rodzinnych, u których pacjent powinien załatwiać większość spraw związanych ze zdrowiem.
Zapowiada też, że ma propozycję dla rezydentów, ale na razie chce przedstawić ją samym zainteresowanym.
Wywiad redaktora Michała Szułdrzyńskiego z ministrem Łukaszem Szumowskim dostępny jest tutaj
AK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!