Krajowa Sieć Onkologiczna miała ruszyć od stycznia 2024 roku. Zamiast tego, jak potwierdziła Minister Zdrowia w programie "Tłit" ruszy z początkiem 2025 roku. Powód? Jak mówi Izabela Leszczyna: źle napisana ustawa, która ograniczy dostęp pacjentom onkologicznym do korzystania z KSO.
Zgodnie z ustawą o Krajowej Sieci Onkologicznej, która została podpisana przez Prezydenta RP w marcu 2023 roku, do 31 marca 2024 roku miała zostać przeprowadzona pierwsza kwalifikacja na poszczególne poziomy zabezpieczenia opieki onkologicznej KSO. Sama sieć natomiast miała zostać uruchomiona w ciągu pół roku od podpisania ustawy. Tak się jednak nie stało i nie ma co liczyć, że w tym roku KSO ruszy.
- Moi poprzednicy wychodzili z założenia, że napisana ustawa zmienia rzeczywistość. Tak niestety nie jest. [...] ustawa weszła w życie w marcu ubiegłego roku (została podpisana przez Prezydenta - przyp.red.), do jesieni wszyscy o niej zapomnieli, powołano tylko Krajową Radę Onkologiczną - mówiła Izabela Leszczyna w programie Wirtualnej Polski "Tłit".
Reklama
Dodała, że ustawa o KSO potrzebuje zmian. Dlatego też na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pojawił się projekt ustawy o zmianie ustawy o KSO.
- Gdybyśmy wprowadzili to tak, jak jest w ustawie, to około 7 tysięcy pacjentów onkologicznych wypadłoby poza sieć. To znaczy zostaliby bez opieki, a przecież chodzi o to, żeby wszyscy mieli jak najlepszą diagnozę, jak najlepszą terapię, koordynowaną, żeby pacjent nie czuł się zagubiony w systemie. Ja zapewniam państwa, że zrobimy to, pracujemy nad tym - podkreślała Ministra Zdrowia.
Reklama
Do czasu uruchomienia KSO, jak powiedziała Izabela Leszczyna, resort zdrowia będzie działać projakościowo w ochronie zdrowia. Nie dookreśliłam jednak, jakie dokładnie działania będą podejmowane.
Jak czytamy na stronie rządowej, opóźnienia we wdrażaniu ustawy o KSO w 2023 roku wynikały z:
Dlatego też projektowana przez rząd ustawa zakłada zmianę terminów nałożenia niektórych obowiązków związanych z przynależnością do KSO. Zgodnie z nimi NFZ będzie miał czas na przeprowadzenie pierwszej kwalifikacji na dany poziom zabezpieczenia opieki onkologicznej KSO do 31 marca 2025 rroku.
Przesunięcie terminu pierwszej kwalifikacji pozwoli Narodowemu Funduszowi Zdrowia, zwanemu dalej „NFZ”, na rzetelną weryfikację podmiotów wykonujących działalność leczniczą udzielających świadczeń opieki onkologicznej pod względem szczegółowych kryteriów warunkujących przynależność tych podmiotów do poziomu zabezpieczenia opieki onkologicznej KSO, natomiast podmiotom zapewni niezbędny czas na przygotowanie zasobów kadrowych, organizacyjnych i ustalenie zasad przepływu informacji pomiędzy nimi - czytamy w uzasadnieniu nowelizacji ustawy.
Zgodnie z ustawą, zaraz po opublikowaniu przez Prezesa NFZ pierwszego wykazu świadczeniodawców zakwalifikowanych do KSO na poszczególne poziomy zabezpieczenia, placówki powinny zacząć przekazywać do Systemu P1 dane na potrzeby oceny jakości sprawowanej opieki onkologicznej. Dane te miały być jednak przekazywane ze źródeł, które nie są obecnie wskazane w ustawie o KSO lub nie są gotowe od strony technicznej do tego. W szczególności chodzi tutaj o elektroniczną kartę Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego (e-DiLO). Obecne przepisy nie pozwalają na wdrożenie tego rozwiązania.
Jak podkreśla rząd, kolejnym ważnym elementem KSO wymagającym zmian prawnych i technicznych jest wdrożenie centralnej infolinii umożliwiajacej zapisanie pacjentów na świadczenia onkologiczne. To z kolei wymaga skorzystania przez placówki KSO z narzędzia umożliwiającego centralne prowadzenie grafików przyjęć dostępnych dla konsultantów tej infolinii.
Uruchomienie jednak infolinii w tym zakresie wymaga korzystania przez podmioty wchodzące w skład KSO z narzędzia umożliwiającego centralne prowadzenie grafików przyjęć dostępnych dla konsultantów ww. infolinii. W tym zaś przypadku brakuje podstawy prawnej do wdrożenia centralnej e-rejestracji. Do chwili obecnej nie została bowiem przeprowadzona kompleksowa zmiana ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych w zakresie zasad prowadzenia list oczekujących na udzielenie świadczenia, funkcjonowania tzw. „centralnej e-poczekalni” oraz możliwości przetwarzania danych osobowych w systemie centralnym, który wymaga wykreowania na poziomie ustawowym - czytamy w uzasadnieniu.
Reklama
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze