Reklama

KOS Udar i udarowozy – pomysł młodych Liderów Ochrony Zdrowia na zmniejszenie liczby powikłań udarów

Młodzi, zdolni i pomysłowi. Tacy są Liderzy Ochrony Zdrowia skupieni pod skrzydłami Fundacji Lesława A. Pagi. Jak co roku w ramach programu Akademii Liderów Ochrony Zdrowia został wyłoniony zespół, który swoim nowatorskim pomysłem na wsparcie polskiego systemu opieki medycznej zachwycił eksperckie jury. Prace nad rozwiązaniami trwały wiele miesięcy, zwieńczone zostały prezentacją projektu podczas uroczystej gali. W tegorocznej edycji zwyciężyło rozwiązanie, które polega na wprowadzeniu Programu Koordynowanej Opieki Specjalistycznej KOS-UDAR i wdrożeniu mobilnych zespołów udarowych tzw. udarowozów wyposażonych w TK, obejmujących zasięgiem obszary najdalej położone od oddziałów udarowych. Z pomysłodawcami rozmawiamy, czego potrzeba, by projekt wcielić w życie.

Co roku w Polsce udar dotyka 74 700 osób, z czego 89 proc. to przypadki pierwszorazowe. Najczęściej występuje udar niedokrwienny, spowodowany zatkaniem naczynia mózgowego przez skrzeplinę. Skuteczność terapii zależy od szybkości interwencji, dlatego kluczowe jest usprawnienie systemu opieki. Program KOS-UDAR, mobilne zespoły udarowe oraz nowoczesne terapie, takie jak trombektomia mechaniczna czy podawanie tenekteplazy, zwiększą szanse pacjentów na powrót do zdrowia. Wsparciem dla lekarzy może być sztuczna inteligencja analizująca obrazy medyczne. Wczesna diagnostyka i profilaktyka chorób przewlekłych pozwolą zmniejszyć liczbę udarów i ich powikłań, poprawiając jakość życia pacjentów. To najważniejsze założenia zwycięskiego rozwiązania zaprezentowanego przez zespół pracujący w ramach Akademii Liderów Ochrony Zdrowia pod opieką Fundacji Lesława A. Pagi. 

Od pomysłu do projektu

Politykazdrowotna: Jak wyglądała praca nad projektem? Temat wybraliście sami, czy został narzucony?

Zofia Olszewska: Temat został nam narzucony z góry. Podobnie jak skład osobowy naszej grupy. Pomysł na podział osób był przemyślany, ponieważ organizatorom zależało na tym, abyśmy byli różnorodni, czyli by w grupie były osoby z medycyny i farmacji, ale także z prawa czy z psychologii. W naszej grupie Agata skończyła biotechnologię, a Daniel inżynierię biomedyczną. Gdy zaczęliśmy pracę nad projektem, umówiliśmy się, że każdy po tygodniu namysłu wróci z jakimś pomysłem z naszej działki i zastanowimy się, co z tego można wykorzystać.

Reklama

Z iloma pomysłami wróciliście?

Zofia Olszewska: Wyklarowało nam się 10 pomysłów, z których później musieliśmy wybrać trzy i doskonaliliśmy je w czasie dalszej pracy. Każdy pracował nad tym elementem, na którym się zna, czyli Zosia Sorysz nad kwestiami medycznymi, razem z farmaceutami - Małgorzatą Cieślak i Patrykiem Wanią, ja zajmowałam się kwestiami regulacyjnymi, prawnymi, Ola Lada wspierała zaplecze psychologiczne, a Agata Żelazna i Daniel Cieślak wspierali każdy z tych tematów holistyczną wiedzą na temat ochrony zdrowia.

Jakie pomysły nie znalazły uznania?

Małgorzata Cieślak: Uważamy, że trzy rozwiązania, na których głównie się skupiliśmy - opieka farmaceutyczna, mobilne zespoły udarowe (tzw. udarowozy) oraz program KOS-Udar, mają największy potencjał systemowy, więc cieszymy się, że to właśnie one znalazły się w prezentacji finałowej. Nasze pozostałe pomysły również były wartościowe, jednak chcieliśmy podejść do całego problemu jak najbardziej holistycznie, systemowo i zaprezentować podczas finału właśnie takie rozwiązania. Wśród naszych propozycji, które nie zostały bliżej omówione znalazły się m.in. dodatkowe badania przesiewowe w ramach medycyny pracy, położenie nacisku na edukację zdrowotną w szkołach oraz zwiększenie liczby ośrodków wykonujących procedurę trombektomii mechanicznej, bo obecnie dostęp do tego leczenia w Polsce jest nierównomierny, ograniczony i zależny od regionu. Jednym z naszych pomysłów było także zapewnienie kompleksowej opieki nad pacjentami z przemijającym udarem niedokrwiennym (TIA), bo choć jest to mini udar, to w rzeczywistości jest poważnym sygnałem ostrzegawczym, który może poprzedzać ten pełnoobjawowy.

Reklama

Ocena profesjonalistów rynku zdrowia

Jak oceniło wasze pomysły jury? Czy uznało, że wasze pomysły mają szansę na realizację?

Małgorzata Cieślak: Od jury dostaliśmy informacje, że są to rozwiązania realne do wprowadzenia i mające duży potencjał, by skutecznie funkcjonować w Polsce.

Jak wypracowaliście rozwiązania, zaprezentowane podczas Finału ALOZ?

Małgorzata Cieślak: Wszystkie rozwiązania, które zaprezentowaliśmy, to efekt kilku miesięcy intensywnej pracy, analizy wspólnych pomysłów, ale też dostępnych danych. Od początku postawiliśmy na interdyscyplinarne podejście i dzięki temu byliśmy w stanie zaprojektować rozwiązania, które nie tylko mają sens kliniczny, ale też są realne do wprowadzenia pod kątem organizacyjnym, ekonomicznym i prawnym. Pracując nad case study, korzystaliśmy z kilku raportów dotyczących sytuacji osób po udarze w Polsce oraz licznych publikacji naukowych. Szczególnie pomocne były dla nas opracowania analizujące i porównujące skuteczność oraz koszty różnych modeli opieki. Jednak same dane to nie wszystko - chcieliśmy także zrozumieć realne potrzeby pacjentów i wyzwania, z którymi mierzą się lekarze na pierwszej linii walki z udarem. Dlatego przeprowadziliśmy konsultacje z ekspertami klinicznymi i tutaj chcielibyśmy wyróżnić dwie osoby, które podzieliły się swoją wiedzą i doświadczeniem z nami. Był to dr hab. n. med. Adam Kobayashi, prof. UKSW oraz prof. dr hab. n. med. Tomasz Litwin. Wskazali nam luki w systemie opieki nad pacjentami z udarem niedokrwiennym. Te rozmowy były bardzo wartościowe, bo pozwoliły nam zobaczyć problem nie tylko przez pryzmat liczb, ale przede wszystkim ludzi, czyli pacjentów i ich rodzin.

Reklama

Jaki będzie koszt wdrożenia KOS-Udar?

Ile będzie kosztowało wprowadzenie tego typu rozwiązania?

Partyk Wania: Jeśli chodzi o wszystkie interwencje, które przedstawiliśmy w czasie naszej prezentacji, to sprawdziliśmy wcześniej, czy one gdzieś były już wdrożone i czy dla tych interwencji są dane, które świadczyłyby o efektywności klinicznej oraz efektywności kosztowej. I dla większości z tych interwencji były już takie dane. Natomiast nie robiliśmy dokładnych wyliczeń z dwóch powodów. Po pierwsze, w czasie prezentacji byłoby to trudne do przedstawienia, ponieważ to jest masa danych. Z drugiej zaś strony wymagałoby to znacznie bardziej pogłębionej analizy, z tego względu, że te dane pochodzą głównie z zagranicy. Trzeba by było przeprowadzić modelowanie na polskie warunki, w oparciu o polskie stawki za usługi finansowane przez NFZ, za stawki dotyczące interwencji terapeutycznych i rehabilitacji, no i też kosztów społecznych. Wiemy, że im deficyt neurologiczny jest wyższy, tym konsekwencje społeczne są dalej idące, a to się z kolei przekłada na koszty dla społeczeństwa.

Czy Waszym pomysłem ktoś już się zainteresował?

Partyk Wania: Nasz projekt nie jest na takim etapie zaawansowania, żebyśmy mogli mówić o wdrożeniu. Natomiast mamy w planach, również we współpracy z Fundacją Lesława Pagi, przygotować raport, w którym zamieścimy nasze kluczowe rozwiązania, mogące w największym stopniu poprawić jakość i efekty opieki nad pacjentem udarowym w Polsce. To plan na najbliższe tygodnie. Mamy też nadzieję, że jak świat usłyszy o naszym rozwiązaniu, znajdą się chętni, by go wdrożyć.

Reklama

Zofia Olszewska: Aby te rozwiązania wprowadzić potrzebny jest czas, ludzie i pieniądze. Niestety, to chyba najbardziej bolesny element, więc mamy nadzieję, że wszystkie te trzy elementy zostaną spełnione.

Agata Żelazna: Dostaliśmy też bardzo dobry feedback od jury. Pani Dyrektor Szpitala im. Świętego Rafała w Krakowie, jako osoba zarządzająca podmiotem leczniczym, wspominała, że jest to rozwiązanie, które ona z poziomu dyrektora szpitala byłaby w stanie wdrożyć bardzo szybko - na tym staraliśmy się też skupić, aby nasze rozwiązania były możliwe do szybkiego wdrożenia i jak najbardziej efektywne kosztowo. Potrzebujemy zatem szansy, żeby móc porozmawiać z decydentami systemowymi i przedstawić swoje pomysły na tak zwane “quick winy” systemowe.

Reklama

Wyzwania związane z KOS-Udar

Patrząc na własny projekt widzicie jego mocne strony, ale widzicie też pewne wyzwania, które ten projekt może za sobą pociągać.

Patryk Wania: Z pewnością istnieją wyzwania logistyczne, ponieważ wprowadzenie zmian – zwłaszcza w zakresie mobilnych zespołów udarowych, które nazwaliśmy udarowozami – wymaga odpowiednich dostosowań. Najprawdopodobniej należałoby je w jakiś sposób zintegrować z systemem ratownictwa medycznego. Dodatkowym wyzwaniem są bezpośrednie koszty wdrożenia wszystkich rozwiązań, ponieważ w przypadku udaru – jako choroby neurologicznej – zwrot z inwestycji może nastąpić dopiero po pewnym czasie. A jak wiadomo, wszyscy preferujemy szybkie rezultaty i szybki zwrot zainwestowanych środków.

Małgorzata Cieślak: Naszą dużą nadzieję budzi program KOS-Udar, obejmujący kompleksową ścieżkę opieki pacjenta, wzorowany na funkcjonującym już w Polsce programie KOS-Zawał. Jego sukces pokazuje, że tego rodzaju rozwiązania można skutecznie wdrożyć i że państwo dostrzega ich wartość oraz efektywność kosztową. Pomysł udarowozów jest natomiast znacznie trudniejszy do oszacowania pod względem logistycznym i kosztowym. Mimo to, biorąc pod uwagę jego potencjał w zakresie redukcji czasu interwencji, minimalizacji powikłań oraz zwiększenia szans pacjentów na pełny powrót do sprawności, uznajemy mobilne zespoły udarowe za kluczowe i poświęcamy temu zagadnieniu szczególną uwagę.

Reklama

Zofia Olszewska: Na zakończenie, z perspektywy legislacyjnej, chciałabym dodać, że w ramach rozważanych scenariuszy wprowadzenia udarowozów braliśmy pod uwagę możliwość nadania pielęgniarkom większej samodzielności, tak aby mogły one pracować w udarowozach bez obecności lekarza lub możliwie przy jak najmniejszym nadzorze. Niestety, obowiązujące przepisy na to nie pozwalają. W dalszej perspektywie warto również uwzględnić aspekt finansowy, ponieważ koszt zatrudnienia lekarza i pielęgniarki znacząco się różni.

Agata Żelazna: Z mojej perspektywy, w kontekście zarządzania, kluczową kwestią jest skuteczne zarządzanie zmianą – tak, aby wdrożone rozwiązania przyjęły i utrzymały się w systemie. Do tego kluczowym jest przekonanie wszystkich interesariuszy systemu, że holistyczne podejście do pacjenta i program typu KOS-Udar to ścieżka zapewniająca efektywną opiekę nad pacjentami i szansa, aby spojrzeć na rekonwalescenta całościowo, a nie tylko przez pryzmat danego punktu w systemie.

Reklama

Patryk Wania: Z punktu widzenia farmaceuty warto podkreślić, że opieka farmaceutyczna mogłaby odegrać istotną rolę w profilaktyce chorób cywilizacyjnych, zwłaszcza sercowo-naczyniowych. Chodzi tu przede wszystkim o wsparcie pacjentów w przestrzeganiu zaleceń terapeutycznych i poprawę ich świadomości zdrowotnej. Kluczową kwestią pozostaje jednak ustalenie źródeł finansowania tego rozwiązania.

Zofia Olszewska: W trakcie pracy nad naszym projektem napotkaliśmy istotny problem, jakim jest rygorystyczny zakaz reklamy aptek, ściśle egzekwowany przez Inspektorat Farmaceutyczny. Zastanawialiśmy się, w jaki sposób można promować zarówno profilaktykę, jak i samo świadczenie opieki farmaceutycznej, nie naruszając obowiązujących przepisów. Dlatego apelujemy o zmianę podejścia i poszukiwanie rozwiązań, które umożliwią skuteczne wdrażanie działań profilaktycznych.

Reklama

Czy udarowozy i KOS-Udar zmniejszą liczbę niepełnosprawności?

Czy robiliście symulacje, ile osób będzie miało szansę uniknąć niepełnosprawności albo śmierci, jeśli takie rozwiązanie zostanie wprowadzone?

Patryk Wania: Chcieliśmy, żeby maksymalny czas dotarcia w powiatach, w których dojazd do pacjenta jest dłuższy niż dwie godziny, zredukować do poniżej dwóch godzin. Liczbę tych jednostek administracyjnych możemy oszacować na podstawie danych NFZ-u. W tym kontekście nie tak dawno powstał raport o udarze niedokrwiennym w Polsce, w którym analitycy z NFZ-u na podstawie ankiet udarowych przedstawili dane dotyczące widełek czasowych. Patrząc na te dane stwierdziliśmy, że ten czas jest chyba jednym z najistotniejszych czynników w przypadku leczenia ostrej fazy udaru. Dlatego na nim się koncentrowaliśmy i te rozwiązania miały na celu redukcję tego czasu.

Reklama

Co wam dała praca przy tym projekcie? Co usłyszeliście od jurorów, którzy na pewno później rozmawiali z wami o tym projekcie i o waszym udziale?

Partyk Wania: Usłyszeliśmy, że przyjęliśmy dosyć dobre założenia i poprawną perspektywę analityczną, jurorzy również pochwalili nasze umiejętności, zwracając uwagę, na to, że potrafimy łączyć kropki oraz że twardo stąpamy po ziemi.

Małgorzata Cieślak: Nasza grupa wielokrotnie była doceniana za interdyscyplinarne podejście do problemu. Dzięki różnym kompetencjom mogliśmy analizować zagadnienie z wielu perspektyw, co pozwoliło nam na szerokie i kompleksowe ujęcie tematu. Każdy z nas przeprowadził dogłębny research, przygotował liczne propozycje i wniósł unikalne spostrzeżenia wynikające ze swojej specjalizacji.

Reklama

Zofia Olszewska:  Jury zwróciło uwagę na nasz profesjonalizm. Podkreśliło, że wzięliśmy sprawę bardzo poważnie. Chcieliśmy wymyślić rozwiązanie, które będzie miało rację bytu i które być może zostanie wdrożone. Jeśli chodzi o to, co mi dała sama praca przy projekcie, to muszę przyznać, że choć jako prawniczka współpracowałam z farmaceutami i z lekarzami, to na dobrą sprawę nie znałam ich świata od podszewki. Dzięki programowi miałam szansę poznać ich środowisko znacznie lepiej.

Agata Żelazna: W takich projektach ważnym aspektem jest świeże spojrzenie na wyzwania oraz interdyscyplinarność i pozwolenie na to, żeby każdy ze swoim doświadczeniem i wykształceniem mógł dojść do głosu, bo to na styku dziedzin rodzą się najlepsze pomysły uwzględniające potrzeby zarówno systemu, pacjenta jak i świadczeniodawców.

Aleksandra Lada: Współpraca w zespole interdyscyplinarnym jest niesamowita. To niełatwa umiejętność, żeby zetknęło się kilku specjalistów z różnych dziedzin i byli oni na tyle elastyczni, żeby stworzyli z tego spójną całość. Ja nauczyłam się w tym projekcie precyzyjnego przekazywania informacji, przedstawiania klarownych argumentów. W dzisiejszym świecie jest to po prostu konieczność, żeby różni specjaliści mieli swój wkład w tworzenie rzeczywistości i żeby umieli się nawzajem słuchać.

Młodzi liderzy świadomi ryf ochrony zdrowia

Czy to, co eksperci mówili podczas debaty o wyzwaniach w polskiej ochronie zdrowia, było dla was jakąś niespodzianką? Albo inspiracją, żeby wymyślić rozwiązania, które mogłyby odpowiedzieć na te potrzeby?

Małgorzata Cieślak: Przez to, że finał był poprzedzony pięcioma miesiącami, podczas których spotykaliśmy się na zjazdach i rozmawialiśmy m.in. o problemach systemowych, tematy, które były poruszane podczas debaty ekspertów, nie były dla nas zaskoczeniem. Wręcz przeciwnie – stanowiły one naturalną kontynuację rozmów, które prowadziliśmy na kolejnych etapach Akademii Liderów Ochrony Zdrowia. Jednym z najczęściej podkreślanych problemów był brak długofalowego myślenia i koncentracja na perspektywie krótkoterminowej, co utrudnia wdrażanie trwałych reform. Równie istotnym wyzwaniem okazały się kwestie standaryzacji danych oraz ich efektywnego wykorzystania w systemie ochrony zdrowia.

 

W zwycięskim zespole pracowali: 

Zofia Olszewska, prawniczka, ukończyła prawo w 2024 roku, obecnie aplikantka adwokacka przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie, zajmuje się szeroko pojętym life science, prawem farmaceutycznym i medycznym.

Aleksandra Lada, psycholog, w 2024 roku ukończyła kierunek Psychologia ze specjalnością kliniczną na Uniwersytecie SWPS w Poznaniu, pracuje z dziećmi w spektrum autyzmu.

Małgorzata Cieślak, magister farmacji stażysta w trakcie półrocznego stażu w aptece ogólnodostępnej, ukończyła farmację na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu, pracuje w firmie farmaceutycznej, w której koordynuje projekt skierowany do studentów kierunków medycznych i pokrewnych.

Agata Żelazna magister biotechnologii medycznej z zarządzaniem. Pracowała w branży doradztwa strategicznego, gdzie realizowała projekty dla prywatnego i publicznego systemu ochrony zdrowia. Obecnie w branży ubezpieczeniowej jako ekspert do spraw innowacji.

Patryk Wania, magister farmacji, absolwent Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, analityk w firmie konsultingowej, 

Zofia Sorysz, studentka 3 roku kierunku lekarskiego na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, działa w Międzynarodowym Stowarzyszeniu Studentów Medycyny IFMSA-Poland, koordynując Program Stały ds. Zdrowia Publicznego w Oddziale Warszawa-Północ

Daniel Cieślak, student inżynierii biomedycznej na Politechnice Gdańskiej, gdzie założył międzyuczelniane koło naukowe, które łączy technologię z medycyną. Specjalizuje się w zastosowaniach AI dla sektora medycznego oraz medycyną kosmiczną, pracuje w IDEAS.

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/02/2025 18:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości