Reklama

Konferencja w Sejmie: Transplantacja ratuje życie. O psychice pacjentów wciąż mówi się za mało

Podczas V Konferencji Parlamentarnej z okazji Ogólnopolskiego Dnia Transplantacji w Sejmie RP uwaga uczestników skupiła się nie na liczbach i statystykach, lecz na tym, czego nie widać w wynikach badań – emocjach, lęku i samotności pacjentów transplantacyjnych oraz ich rodzin. Wydarzenie, zorganizowane przez Parlamentarny Zespół ds. Transplantacji oraz Parlamentarny Zespół ds. Chorób Centralnego Układu Nerwowego, odbyło się pod patronatem wicemarszałek Sejmu RP Moniki Wielichowskiej.

Parlamentarzyści: potrzebna współpraca i konkretne rozwiązania

Transplantacja to nie tylko medycyna. To druga szansa na życie, ale też ogromny ciężar psychiczny – podkreślano już w otwarciu konferencji. Jak zaznaczono, pacjent przez cały proces leczenia żyje w nieustannym napięciu: najpierw czeka, czy zdąży na przeszczep, później obawia się odrzutu, często zmaga się z poczuciem winy wobec dawcy i samotnością, której nie widać nawet wśród najbliższych - rozpoczęła wicemarszałek Sejmu RP Monika Wielichowska. 

Poseł Iwona Kozłowska, przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Chorób Centralnego Układu Nerwowego, zwracała uwagę, że organizm człowieka jest jednością, a zdrowie psychiczne i somatyczne są nierozerwalnie powiązane.

Reklama

To Państwo – eksperci i pacjenci – dajecie nam argumenty do działania. Naszą rolą jako parlamentarzystów jest przekuć je w realne rozwiązania systemowe – podkreśliła.

Również prof. Alicja Chybicka, transplantolog, przypomniała, że ostatni rok był rekordowy pod względem liczby przeszczepów w Polsce, ale sam postęp medyczny nie wystarczy.

Polska transplantologia rozwija się dynamicznie, ale bez zabezpieczenia psychiki pacjentów ten sukces jest niepełny – zaznaczyła.

Głos pacjentów: „Ciało dostało nowe życie, ale głowa została z lękiem”

Szczególnie poruszające były wystąpienia przedstawicieli środowiska pacjenckiego. Grzegorz Perzyński, sam po przeszczepie wątroby i brat osoby po transplantacji nerki, mówił wprost o „białej plamie” w systemie ochrony zdrowia.

Reklama

Dlaczego mamy psychoonkologię, a nie istnieje psychologia transplantacyjna? – pytał.
Życie z przeszczepionym narządem to ogromny stres, trauma i nieustanne poczucie zagrożenia, o których niemal się nie mówi.

Jak przypominał, pandemia COVID-19 była szczególnie dramatycznym doświadczeniem dla pacjentów transplantacyjnych i ujawniła brak systemowego wsparcia psychologicznego.

Badania: połowa pacjentów bez realnej pomocy

Wyniki ankiety zaprezentowane przez dr Aleksandrę Tomaszek, psycholog z Narodowego Instytutu Kardiologii, potwierdziły skalę problemu. W badaniu obejmującym 250 pacjentów oczekujących na transplantację oraz po przeszczepach ponad 45–50 proc. respondentów nie otrzymało wsparcia psychologicznego mimo deklarowanej potrzeby.

Reklama

Najczęściej zgłaszane problemy to:

  • przewlekły lęk i napięcie,
  • objawy depresyjne,
  • zaburzenia snu,
  • poczucie utraty kontroli i osamotnienia,
  • trudności adaptacyjne po transplantacji.

Wsparcie psychologiczne powinno być stałym elementem leczenia, a nie doraźną interwencją – podkreślała dr Tomaszek.

Prof. Bernadeta Izydorczyk, krajowa konsultantka w dziedzinie psychologii klinicznej, zaznaczyła, że badania naukowe jednoznacznie pokazują, iż większość pacjentów transplantacyjnych wymaga specjalistycznego wsparcia psychologicznego – zarówno przed przeszczepem, jak i po nim.

Psycholog nie jest dodatkiem do zespołu. Jest jego niezbędnym członkiem – mówiła, wskazując także na potrzebę wsparcia psychicznego dla personelu medycznego i koordynatorów transplantacyjnych.

Reklama

„Niewidzialny pacjent”. Rodzina bez wsparcia pogarsza leczenie

Jednym z najmocniejszych wątków konferencji był brak systemowego wsparcia dla rodzin i opiekunów pacjentów transplantacyjnych. Jak podkreślali eksperci, to właśnie oni często stają się „niewidzialnymi pacjentami” – żyjąc w permanentnym lęku, przeciążeniu emocjonalnym i poczuciu odpowiedzialności za życie bliskiej osoby, bez realnej pomocy ze strony systemu ochrony zdrowia.

Rodzina żyje w stałym napięciu, a brak wsparcia dla opiekunów bezpośrednio pogarsza stan psychiczny pacjentów – zaznaczano w podsumowaniu prezentowanych badań.

Reklama

Najczęściej wymieniane problemy pacjentów to m.in. lęk przed śmiercią, utrata nadziei, poczucie bezradności i uprzedmiotowienia, brak kontroli, depresja, izolacja oraz kryzys tożsamości. Po transplantacji dochodzą trudności adaptacyjne i lęk o przyszłość. Eksperci byli zgodni: potrzeba pomocy jest ogromna, ale brakuje standardu opieki psychologicznej, ciągłości wsparcia po wypisie ze szpitala oraz realnego objęcia pomocą rodzin i opiekunów.

Wystąpienia wskazywały na narastające wyzwania systemowe: rosnącą liczbę pacjentów przewlekle leczonych, wydłużające się życie z przeszczepem i z mechanicznym wspomaganiem krążenia oraz kumulację problemów psychicznych w czasie.

Reklama

Jeśli nic nie zmienimy, czeka nas wzrost depresji i zaburzeń lękowych, gorsze wyniki leczenia, większe koszty systemowe i realna utrata jakości życia pacjentów – ostrzegali prelegenci.

Jako kluczowe rekomendacje wskazywano m.in. wprowadzenie standardu opieki psychologicznej przed i po transplantacji, w dializach oraz przy mechanicznym wspomaganiu krążenia, stałą obecność psychologa w poradniach transplantacyjnych, ambulatoryjną opiekę po wypisie, telewsparcie oraz psychoedukację i grupy wsparcia dla rodzin.

Reklama

Pediatria: „Naszym pacjentem jest cała rodzina”

Szczególną uwagę poświęcono pacjentom pediatrycznym. Dr Anna Jakubowska-Winecka, psycholog kliniczny i kierownik Zakładu Psychologii Zdrowia w Instytucie „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka”, podkreślała, że w transplantologii dziecięcej nie da się oddzielić pacjenta od jego rodziny.

Choroba przewlekła w wieku rozwojowym wpływa na całe życie dziecka i całej rodziny. Dlatego naszym pacjentem jest nie tylko dziecko, ale cały system rodzinny – zaznaczyła.

Jak przypominała, dzieci po transplantacji to grupa szczególna: ich potrzeby psychologiczne są takie same jak u rówieśników, ale warunki rozwoju zupełnie inne. Choroba i leczenie kształtują tożsamość dziecka, wpływają na relacje rodzinne i często prowadzą do nadopiekuńczości lub – na drugim biegunie – do zachowań ryzykownych, szczególnie u nastolatków.

Reklama

Zdarza się, że dzieci tracą przeszczepiony narząd, bo nie są w stanie utrzymać reżimu leczenia. To nie jest kwestia złej woli, ale braku odpowiedniego wsparcia psychologicznego – mówiła ekspertka.

W pediatrii szczególną grupą wymagającą wsparcia są również dawcy rodzinni oraz zdrowe rodzeństwo dzieci po transplantacji. Jak podkreślano, ich emocje, lęk i przeciążenie często pozostają poza systemem opieki.

Dzieci często odbierają leczenie jako krzywdę, a nie ratunek. Rodzice widzą w przeszczepie nadzieję, ale perspektywa dziecka bywa zupełnie inna – wyjaśniała dr Jakubowska-Winecka.

Reklama

Eksperci podkreślali, że pomoc psychologiczna powinna mieć charakter zapobiegawczy, a nie wyłącznie interwencyjny, i być dostosowana do wieku, etapu rozwoju i sytuacji rodzinnej.

 „Psycholog to koszt?”. Ostry spór o finansowanie

Jednym z najbardziej emocjonalnych momentów konferencji była dyskusja o finansowaniu opieki psychologicznej. Wielu uczestników wskazywało, że psycholog wciąż bywa postrzegany jako „luksus” i koszt dla szpitala.

Psycholog nie generuje przychodu, tylko koszty – i to ogranicza rozwój opieki – mówiła dr Jakubowska-Winecka, apelując o oddzielne świadczenie psychologiczne w koszyku świadczeń gwarantowanych.

Reklama

Z tym podejściem polemizował m.in. prof. Jarosław Kobiela z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku:

Nie widzę usług psychologicznych jako kosztów, lecz jako inwestycję. One skracają hospitalizację i poprawiają wyniki leczenia.

Głos ośrodków: nierówności w dostępie do pomocy

Przedstawiciele ośrodków transplantacyjnych z całej Polski potwierdzali ogromne różnice w dostępie do wsparcia psychologicznego. Katarzyna Rojewska ze Śląskiego Centrum Chorób Serca wskazywała, że jako jedyny psycholog dziecięcy w ośrodku opiekuje się pacjentami po transplantacji serca oraz ich rodzinami, często przez wiele miesięcy stałej hospitalizacji.

Z kolei Sylwia Barsow z UCK w Gdańsku prezentowała model, w którym opieka psychologiczna jest integralną częścią leczenia każdej kliniki, a zespół liczy kilkadziesiąt osób. Podobne dobre praktyki opisywali przedstawiciele UCK Banacha oraz Szpitala Dzieciątka Jezus w Warszawie.

Wszyscy byli zgodni co do jednego: brak centralnych standardów i wyceny świadczeń powoduje chaos i nierówności.

„Po wyjściu ze szpitala pacjent zostaje sam”

W końcowej części konferencji najmocniej wybrzmiał problem braku ciągłości opieki psychologicznej po opuszczeniu oddziału. Jak podkreślali uczestnicy dyskusji, pacjent po transplantacji – niezależnie od rodzaju przeszczepionego narządu – bardzo często trafia w próżnię systemową.

Po wyjściu z kliniki nie ma ani rehabilitacji, ani realnego dostępu do psychologa. Jeśli ktoś nie ma pieniędzy na prywatną wizytę, zostaje sam – mówiono wprost.

Eksperci zwracali uwagę, że opieka psychologiczna nie jest wpisana w POZ ani w ambulatoryjną opiekę specjalistyczną, mimo że właśnie tam toczy się codzienne życie pacjenta po przeszczepie.

NGO-sy jako „mała inwestycja” w zdrowie psychiczne

Głos zabrała Renata Maternik, reprezentująca Fundację Trzy Serca, sama ponad 20 lat po przeszczepie. W swojej wypowiedzi wskazała na ogromną, choć często niedostrzeganą rolę organizacji pozarządowych.

My jako NGO-sy możemy być tą „małą inwestycją” w procesie leczenia psychologicznego – mówiła, podając przykład Wielkopolski.

Wymieniła m.in. Fundację „Hojraki”, działającą przy Klinice Hematologii i Transplantologii Pediatrycznej w Poznaniu, oraz Fundację DKMS – Drużynę Szpiku, która pracuje nad stworzeniem tzw. domu holistycznego – miejsca spotkań pacjentów przed i po przeszczepach, ich rodzin oraz osób, które mają już to doświadczenie za sobą.

Największą siłę dawały mi spotkania z osobami, które przeszły transplantację i normalnie żyły. To dawało nadzieję – podkreślała Maternik.

Fundacja Trzy Serca rozwija obecnie podcasty edukacyjne o transplantologii, terapii CAR-T i zdrowiu psychicznym, chcąc przełamywać tabu i pokazywać pozytywne historie pacjentów.

Duże wrażenie zrobiły przykłady samopomocy pacjenckiej. Prof. Gałązka mówił o stowarzyszeniach sportowych osób po transplantacji.

Dla mnie jako lekarza największą nagrodą jest widok ludzi 20–25 lat po przeszczepie, aktywnych fizycznie, wspierających się nawzajem – zaznaczył.

Podobny wymiar miał projekt „Transplant Tour – z morza do gór”, w ramach którego pacjenci po transplantacjach przejechali rowerami ponad 800 km z Gdańska w Tatry. Celem była promocja donacji i profilaktyki zdrowotnej.

Spór o standardy: są, ale nie wszędzie działają

Jednym z kluczowych momentów debaty była dyskusja o standardach opieki psychologicznej.
Grzegorz Perzyński – pacjent po przeszczepie wątroby – pytał wprost, czy istnieją jednolite wytyczne dla pacjentów po różnych typach transplantacji oraz ich rodzin.

Psychologowie i klinicyści odpowiadali jednoznacznie:
standardy istnieją, są częścią szkolenia specjalizacyjnego psychologów klinicznych i procedur szpitalnych,
– problemem jest dostępność, finansowanie i brak ogólnopolskich rozwiązań systemowych.

Najpierw trzeba doprowadzić do tego, by w każdym ośrodku w ogóle był psycholog – podkreślano.

Jedna z psycholożek klinicznych przypomniała, że brak wsparcia psychicznego bywa dramatyczny w skutkach.

Mieliśmy pacjentów, którzy przestawali brać leki immunosupresyjne z pełną świadomością konsekwencji – mówiła, wskazując na depresję i myśli rezygnacyjne jako realne zagrożenie życia.

Zwracano też uwagę na potrzebę wsparcia psychologicznego dla personelu medycznego, w tym koordynatorów i kierowców transportów narządów, którzy również ponoszą ogromne obciążenie emocjonalne.

Eksperci byli zgodni: pacjenci – szczególnie mężczyźni w wieku 40–60 lat – nie zgłaszają sami problemów psychicznych. Dlatego potrzebna jest aktywna rola psychologa w zespole.

My zajrzymy do serca i płuc, ale do głowy zajrzy tylko psycholog – podsumował jeden z klinicystów.

Nadzieję wiązano z rozwojem opieki koordynowanej, która umożliwia łączenie leczenia somatycznego, rehabilitacji i wsparcia psychologicznego również poza szpitalem.

Kończąc konferencję, uczestnicy podkreślali, że problemem nie jest brak wiedzy ani standardów, lecz brak stabilnego finansowania i systemowych rozwiązań.

Psychologia w transplantologii nie jest luksusem. Jest warunkiem skutecznego leczenia – wybrzmiało w podsumowaniu.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/02/2026 11:32
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości