Reklama

Strach przed niepowodzeniem w intymnej sytuacji - powód do zażywania środków na potencję?

Opinię publiczną zelektryzowała informacja z Dąbrowy Górniczej, gdzie w jednej z parafii doszło do skandalu z udziałem księdza Tomasza Z. oraz innych uczestników wydarzenia, w tym mężczyzny, który świadczył usługi seksualne i miał w pewnym momencie stracić przytomność. Interweniowało pogotowie ratunkowe, wezwano policjantów. Według Gazety Wyborczej, która opisała sprawę, impreza zorganizowana przez duchownych miała charakter czysto seksualny. Jej uczestnicy zażywali tabletki na potencję.

Zapytaliśmy Annę Zawiślak, psycholożkę i seksuolożkę o to, dlaczego zdrowi mężczyźni zażywają środki na potencję.

Co brać przed seksem?

To hasło jest często wpisywane w wyszukiwarkę.

Mam pacjentów, u których nie stwierdzono żadnej medycznej konieczności zażywania środków na potencję dostępnych bez recepty. Brali je jednak za każdym razem, gdy planowali seksualna aktywność. Dlaczego? Wyjaśnienia warto poszukać na wielu płaszczyznach zamiast wyłącznie krytykować i powtarzać, że takie preparaty to nie cukierki

– mówi Anna Zawiślak, psycholożka, seksuolożka i specjalistka z zakresu edukacji seksualnej i zwraca uwagę, że

Reklama

Lubimy chodzić na skróty. Słyszałam wiele razy, że mężczyznom w różnym wieku zdarza się kupować środki na potencję niekoniecznie z bezpiecznego źródła. Mnóstwo takich produktów jest dostępnych w internecie, można je zamówić nawet z dostawą do domu. Nie trzeba iść do apteki i czekać, aż żadnego innego pacjenta nie będzie przy okienku. Tu nie chodzi o zaburzenia erekcji, ale o strach: przed tym, że „nie sprostają” oczekiwaniom, że „zawiodą”. Do tego dochodzi presja bycia mężczyzną „na 100 procent”, który przecież jest nieustannie silny i sprawny. Błędne koło

– podsumowuje ekspertka.

Reklama

Presja na bycie gotowym zawsze i wszędzie

Pojawia się również wątek rywalizacyjny z kolegami, którzy często przechwalają się liczbą podbojów i swoją sprawnością.

Często słyszę: „muszę dać radę”. Tutaj chodzi o narastający lęk przed oceną, odrzuceniem. Przyczyną często jest niska samoocena, wcześniejsze doświadczenia seksualne, brak edukacji seksualnej – mówi Anna Zawiślak.

Kolejną kwestią jest obraz kształtowany przez środki masowego przekazu i materiały video dostępne w Internecie ukazujące zbliżenie jako akrobatykę trwającą godzinami.

Reklama

W rzeczywistości seksualność pomiędzy partnerami wygląda inaczej, ale deficyty edukacyjne sprawiają, że wielu mężczyzn wierzy w tę filmową wersję i stwierdza, że to z nimi dzieje się coś nie tak. Oczywiście wstydzą się do tego przyznać więc kierują się po najłatwiej dostępne preparaty

– wyjaśnia specjalistka i dodaje:

W seksuologii potencja jest określana jako zdolność do przeżywania reakcji seksualnych, pobudzenia i podniecenia. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy potencja jest prawidłowa. Każdy człowiek ma przecież inne potrzeby oraz preferencje seksualne, inny temperament, cechy charakteru determinujące również podejście do zbliżeń. No i najważniejsze: potencja u każdego mężczyzny jest w dużej mierze zależna od trybu życia, jaki prowadzi. Bardzo ważna jest właściwa diagnoza. Chodzi o odpowiedź na pytanie o przyczynę występowania zaburzeń.

Reklama

Warto w tym celu wykonać badania podstawowe: morfologię, lipidogram, badanie poziomu cukru we krwi (glikemii), skonsultować się z lekarzem, który pomoże zweryfikować ogólny stan zdrowia.

A jak jest z emocjami?

W sferze emocjonalnej mężczyźni zapominają często o tym, co jest tak naprawdę ważne.

Koncentrują się na sobie, a nie na potrzebach drugiego człowieka. Przecież gra wstępna jest czymś niezwykle ważnym, czasem nawet ważniejszym niż sam akt seksualny. Brak rozmów z właściwą osobą, z którą ma się tę intymność, jest tu problemem

Reklama

– wyjaśnia Anna Zawiślak i dodaje:

Dzisiaj wszyscy bardzo się spieszymy. Chcemy wszystkiego „tu i teraz”. Dostępność specyfików bez recepty w internecie powoduje, że sięgamy po to, co łatwe, co nie wymaga od nas wysiłku i konfrontacji. Rozmowa ze specjalistą jest oznaką „słabości”. Wymaga „przyznania się” do tego, że mamy z czymś kłopot, że nie jesteśmy „idealni” - dodaje. W naturalnej sytuacji pomiędzy dwojgiem ludzi zdarzają się problemy o charakterze intymnym. W trakcie związku pojawiają się dni, kiedy na seks nie mamy ochoty, czujemy się gorzej, kiedy boli, piecze, nie ma erekcji, jesteśmy chorzy, gdy u kobiety pojawia się miesiączka. To nie są powody do strachu i niepokoju, że „coś ze mną nie tak”.

Reklama

 

Największa liczba pacjentów zgłaszających się do mojego gabinetu to pacjenci z zaburzeniami erekcji o charakterze psychogennym. Co ważne, w ostatnich latach coraz więcej pacjentów sięga po specjalistyczną pomoc czyli nie wybiera drogi na skróty. W mojej ocenie to powód do dumy, a nie wstydu jak niektórzy to odbierają

– podkreśla Anna Zawiślak.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/03/2025 15:38
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Lidia - niezalogowany 2023-10-01 18:18:51

    Bardzo treściwy artykuł. Moim zdaniem, gdy w związku jest pełne zaufanie, mężczyzna wcale nie musi pokazywać na siłę "swojej męskości". Każdemu zdarzają się gorsze dni. Zupełnie bez sensu jest wywierać na siebie taką presję i brać (często niesprawdzone) pigułki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Małgorzata - niezalogowany 2023-10-04 12:19:20

    Pani Anna Zawiślak to znakomity specjalista. Polecam z całego serca. Wizyty on line są bezkonkurencyjne.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości