Dzisiaj stacje benzynowe nie służą tylko do tankowania samochodu. W sklepikach umieszczonych obok nich można kupić wszystko - od przetworzonego jedzenia, przez leki i papierosy, po alkohol. Nie będzie przesadą powiedzieć, że stacje paliw zaczęły pełnić rolę sklepów monopolowych, o czym podczas panelu w Karpaczu mówił Jarosław Pinkas, szef CMKP.
- Stacja benzynowa w tej chwili to jeden wielki sklep monopolowy/tytoniowy, prawda? I de facto trudno jest tam znaleźć coś dobrego - mówił podczas panelu w Karpaczu Jarosław Pinkas, profesor CMKP. W tej chwili są takie stacje, gdzie rzeczywiście kupimy warzywa i owoce, ale w większości przypadków są tam rzeczy, które szkodzą - np. energetyki - dodawał.
Jak wskazywał Jarosław Pinkas, kiedy jesteśmy zmęczeni jazdą samochodem, która często bywa monotonna, lepszym rozwiązaniem niż sięganie po energetyki, jest przejście się na spacer i pooddychanie. Tłumaczył, że tak naprawdę tzw. energetyki nie działają na nas pobudzająco.
- Mamy to wyłącznie gdzieś tam w głowie, że może nam to pomóc, ale to nie jest prawda. Dziesięciominutowa przerwa, spacer, oddychanie, jakaś gimnastyka, da znacznie więcej niż energetyk, który prowadzi nas później do wypadku, dlatego, że jesteśmy zmęczeni, nieotlenieni - mówił szef CMKP.
Polecam także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze