Reklama

Potrzeba pieniędzy w ochronie zdrowia - postulat kolejek i limitów oraz konkurencji między placówkami. Zwiększenie dostępności do specjalistów i większe kompetencje dla podstawowej opieki zdrowotnej to konieczne zmiany - artykuł.

Polityka Zdrowotna
19/12/2023 06:30

W ramach cyklu #receptadlaministrazdrowia rozmawiamy z ekspertami i interesariuszami ochrony zdrowia o tym, czym ministerstwo powinno się zająć w pierwszej kolejności, by skrócić kolejki do lekarzy, zwiększyć dostępność świadczeń i zapewnić odpowiednią liczbę lekarzy.

W ochronie zdrowia potrzeba pieniędzy

- Ten resort jest trudny i jego praca zależy też od tego, jak wyglądają finanse. Słychać postulaty powrotu z „podatku” zdrowotnego do składki, co spowoduje zmniejszenie puli pieniędzy na zdrowie i będzie miało konsekwencja dla możliwości działania ministra zdrowia.– mówi Krzysztof Kopeć, Prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.

Diagnoza jest oczywiście trafna, jednak nawet największy zastrzyk finansowy może pójść na marne, jeśli błędy systemu będą powodować „przepalanie” tych pieniędzy.

Reklama

- Mamy stare, dobrze znane i odziedziczone problemy, czyli trudne do rozwiązania problemy szpitali i personelu medycznego, łącznie z długami szpitali. Jeśli chodzi o leki, konieczne jest zwiększenie nakładów na refundację apteczną, bo produkcja wielu leków stała się nierentowna i aby nie zniknęły z aptek, trzeba indeksować ich ceny. Potrzebna jest też lista krytycznych leków, które powinny być. produkowane w Polsce oraz poszerzenie zachęt do przenoszenia produkcji leków do naszego kraju - mówi Krzysztof Kopeć.

Reklama

Limity i kolejki – to wymaga pilnych działań

Największą bolączką w ochronie zdrowia były i wciąż są kolejki do świadczeń medycznych. Długi czas oczekiwania był powszechnym problemem jeszcze dziesięć lat temu w wielu zakresach świadczeń planowych. W tej chwili dotyczy on przede wszystkim ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Zmniejszył się problem z dostępnością do sanatoriów, zabiegów planowych różnych specjalności czy diagnostyki obrazowej, choć są miejsca, w których to wciąż wymaga poprawy. Dziś największym wyzwaniem jest dostęp do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.

Reklama

- Jakość systemu ochrony zdrowia zależy od dostępności. Bo co z tego, że możemy zbudować najlepszy system, jeżeli pacjent w nim nie otrzyma właściwej pomocy w odpowiednim czasie. Dostępność to podstawowym warunkiem jakości systemu ochrony zdrowia. Kolejki do lekarza są bardzo szkodliwe, ale czy jest na nie sposób? Już kiedyś proponowałem, by po prostu z dnia na dzień ogłosić, że kolejek nie ma i że każdy się może dostać do specjalisty, jakiego potrzebuje. Nagle by się okazało, że te kolejki nie muszą trwać dwa lata, i  konsultacja  odbędzie się dużo szybciej. Kiedyś kolejek w ogóle nie było! Oczywiście, za takim  modelem  musi iść zmiana kontraktowania świadczeń. Powoli  odchodzimy od limitów, ale w dalszym ciągu one jednak  istnieją. Zatem postulatem jest uwolnienie limitów, co do przyjęć pacjentów. I to chyba jest drugi wielki cel, który powinien zrealizować minister – postuluje prof. dr hab. n. med. Bolesław Samoliński, Kierownik Katedry Zdrowia Publicznego i Środowiskowego oraz Zakładu Profilaktyki Zagrożeń Środowiskowych i Alergologii WUM.

Reklama

Potrzebujemy zniesienia limitów i konkurencji między placówkami

O tym, że limity są niepotrzebnym utrudnieniem mówi Katarzyna Fortak-Karasińska z kancelarii F/K Legal. 

Limity na świadczenia zdrowotne są polskim uregulowaniem. W większości państw  UE ich nie ma. Zniesienie limitów połączone zweryfikowaną wyceną świadczeń pozwoliłoby na prawdziwą konkurencję pomiędzy placówkami medycznymi. Pacjenci przychodzą chętniej do placówki, która jest dobrze zorganizowana i ma krótsze terminy. Pytanie, czy na tyle odważnie podejdzie do tego nowy minister, żeby rzeczywiście płacić za jakość tych świadczeń, które są udzielane i za wszystkie udzielone świadczenia. W AOS już mamy nielimitowane świadczenia typu porady czy badania diagnostyczne.  W szpitalach zaś nadal mamy limity - mówi Katarzyna Fortak-Karasińska.

Reklama

- Absurdalność uregulowań dotyczących limitów w Polsce była widoczna kiedy w UE weszła w życie dyrektywa o koordynacji. To ona pozwoliła na to, aby polski pacjent mógł  jechać do Berlina na jednodniowe świadczenie czyli np. poradę, podczas gdy w Polsce ten sam pacjent nie mógł skorzystać z wizyty u wybranego przez siebie lekarza, bo limit się u niego skończył. A za świadczenie w Berlinie, NFZ zobowiązany był zapłacić. To dopiero pokazuje, jak sztucznym tworem jest tworzenie limitów - dodaje prawniczka.

Lepsza organizacja pracy zwiększy dostęp do specjalistów

Zdaniem Naczelnej Izby Lekarskiej, drastyczny niedobór lekarzy specjalistów powoduje zamykanie oddziałów szpitalnych, a kolejki do poradni specjalistycznych w niektórych specjalnościach sięgają już wielu miesięcy. Receptą na to nie jest otwieranie rekordowej liczby nowych uczelnie, ale przemyślany sposób kształcenia nowych lekarzy i kontrolowanie systemu ich nauczania.

Reklama

- Naszym zdaniem podstawowym sposobem na możliwie szybkie zwiększenie dostępności do specjalistów jest nie otwieranie nowych wydziałów lekarskich na różnych uczelniach, ale zmiany w organizacji pracy (zmniejszenie obciążenia lekarzy obowiązkami administracyjnymi, zwiększenie ilości personelu pomocniczego w postaci sekretarek medycznych czy asystentów medycznych), a przede wszystkim poprawa bezpieczeństwa pracy poprzez wprowadzenie realnego systemu no-fault. Konieczne jest również zapewnienie odpowiedniej ilości miejsc akredytacyjnych i specjalizacyjnych, zwłaszcza w dziedzinach ze szczególnie widocznym niedoborem specjalistów – napisał nam Jakub Kosikowski, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej.

Więcej kompetencji i odpowiedzialności dla POZ

Jarosław J. Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali podpowiada, że jest wiele możliwości ukrytych w POZ. Ta struktura wymaga przyjrzenia się jej i rozbudowania jej kompetencji. To tu J. Fedorowski upatruje oszczędności i m.in. zmniejszenia kolejek do lekarza.

Reklama

- Kolejna sprawa, która wynika m.in. z raportu OECD, ale też choćby ze skarg do rzecznika praw pacjenta, to jest znaczne usprawnienie oraz zwiększenie kompetencji i odpowiedzialności podstawowej opieki zdrowotnej. To jest kolosalna zmiana świadomości społecznej. Chodzi o to, że kwintesencją ochrony zdrowia nie jest szybka wizyta u specjalisty, u lekarza wąskiej specjalności lekarskiej, ale właśnie opieka lekarza POZ. Musi za tym iść zmiana optyki i położenie większego nacisku na profilaktykę. Tutaj jest duża rola ministra zdrowia, bo może on wykorzystać mechanizmy, które ma Narodowy Fundusz Zdrowia, aby nagradzać podstawową opiekę zdrowotną za osiągnięty wynik, taki jak np. zmniejszenie liczby hospitalizacji możliwych do uniknięcia, czy wzrost satysfakcji pacjentów albo badań profilaktycznych – mówi Jarosław Fedorowski.

Po co nowej minister recepta?

Chcemy ułatwić pracę nowej minister zdrowia, przed którą stoi niełatwe zadanie zreformowania systemu i poprawienia zdrowia Polaków. To szczególnie ważne w kontekście tzw. długu zdrowotnego po pandemii COVID-19. Problemy, którymi powinien się zająć są znane od lat i równie długo lekceważone lub odkładane do rozwiązania na później. Przypominamy je, słuchając tych, którzy ten system tworzą i w nim uczestniczą. Wskazują obszary, gdzie konieczne są zmiany i niepopularne decyzje. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Lek.Antoni Kisło - niezalogowany 2023-12-19 16:12:36

    Konieczne zwiększenie płacy lekarzom żeby powrócili z zagranicy ci co wyjechali,organizacja pracy,więcej personelu pomocniczego.Czy konieczne są SORY w każdym szpitalu,zmniejszy się ilośc dyżurów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości