Zawsze sprawny, zawsze gotowy i… nie współżyje tak często, jakby chciał. W dodatku w coraz młodszym wieku pojawia się u niego problem z erekcją - polscy mężczyźni odpowiedzieli na pytania badaczy, którzy przygotowali raport o zdrowiu polskiego mężczyzny. Jaki obraz się z niego wyłania?
Podobno o seksie mężczyzna myśli co 5-7 sekund, ale z raportu na zlecenie firmy Gedeon Richter „Zrozumieć męskość. Rzeczywistość polskiego mężczyzny” wynika, że to nieprawda, choć potrzeby mężczyzn w obszarze seksu są dość duże. 56 proc. polskich mężczyzn ma ochotę na seks co najmniej kilka razy w tygodniu. 1 na 3 przyznaje, że nie współżyje tak często, jakby chciał. O ostrym seksie marzy tylko 2 proc., za to za dobry seks mężczyźni uznają współżycie, dające satysfakcję i rozkosz (41 proc.) oraz obustronne zaspokojenie (33 proc.). Ważne są dla nich satysfakcja obu stron, poczucie bezpieczeństwa oraz akceptacji.
O tym, jak w podobnym raporcie wypadły Polki, przeczytasz w tym artykule
W kwestii potrzeb seksualnych, według danych z Raportu, na przeszkodzie w drodze do zadowolenia stają kłopoty z erekcją. Skarży się na nie coraz więcej mężczyzn, w dodatku młodych. W badanej grupie w wieku 18-25 lat przyznaje się do nich 36 proc. mężczyzn, przy czym ogólnie do problemów z erekcją przyznaje się 57 proc. wszystkich panów.
- Tak wysokie dane oznaczają, że mężczyźni przeżywają problem z erekcją, jako potencjalną dysfunkcję. Warto podkreślić, żeby postawić rozpoznanie zaburzeń erekcji, muszą być spełnione określone kryteria diagnostyczne, zawarte w obowiązujących klasyfikacjach. Jednym z ważniejszych są: kryterium czasu i intensywności. Zwraca uwagę fakt, że współcześnie sprawność seksualna jest rozpatrywana przede wszystkim w oparciu o przekonanie ustawicznej gotowości i możliwości. To jest punkt odniesienia, nie zaś prawidłowości fizjologiczne. Po prostu „konar musi zawsze płonąć, najlepiej ogniem olimpijskim”, bo taki obraz kształtują m.in. reklamy. Jeśli więc punktem odniesienia jest, że do tej pory zawsze mężczyzna „stawał na wysokości zadania”, a nagle pojawił się brak pełnej sprawności erekcyjnej, to wręcz nawykowo jest to rozpatrywane w kategoriach dysfunkcji. Tymczasem warto zwrócić uwagę na to, że zmęczenie, czy jakieś problemy natury somatycznej czy psychologicznej mogą wpływać na kłopoty z erekcją. Jednak to nie oznacza, że jest to kłopot permanentny - komentuje dr n. med. Robert Kowalczyk – seksuolog kliniczny, psycholog i psychoterapeuta.
Mężczyźni przykładają dużą wagę do zdrowia intymnego. 87 proc. uważa, że jest to sprawa pary, a nie tylko jednego z partnerów. Wiedzę o seksie mężczyźni czerpią z internetu (49 proc.), co czwarty z rozmów z partnerką, dla co piątego źródłem wiedzy są filmy pornograficzne. Aż 95 proc. mężczyzn wie, że może paść ofiarą molestowania seksualnego.
Poprawia się też wiedza na temat chorób przenoszonych drogą płciową oraz zakażeń. 90 proc. mężczyzn wie, że mogą one być skutkiem częstej aktywności seksualnej. 75 proc. dostrzega zależność między profilaktyką chorób przenoszonych drogą płciową a satysfakcjonującym życiem seksualnym. 75 proc. polskich mężczyzn ma świadomość, że przed seksem powinien umyć ręce. Jednak już tylko nieco połowa wie, że należy też umyć twarz i zarost (56 proc.), a także zęby (52 proc.). Zaledwie połowa (dokładnie 50 proc.) polskich mężczyzn wie, że można przeżywać orgazm bez wtrysku. Zaś 49 proc. słyszało, że rak piersi dotyka również męską populację.
Według raportu zdecydowanie najczęściej zdrowiem zajmuje się najstarsza grupa badanych mężczyzn (56-69 lat) - 15 proc. ankietowanych w tym wieku nigdy nie korzystało z usług specjalisty, do czego przyznaje się ponad 30 proc. panów w wieku 18-35 lat. Co ciekawe, aż 1/4 wszystkich badanych ma już za sobą chociaż jedną wizytę u psychologa lub psychoterapeuty. Raport dowodzi, że mężczyźni za rzadko wykonują badania w kierunku infekcji przenoszonych drogą płciową. Taki test ma za sobą jedynie 7 proc. ankietowanych. Jednocześnie 87 proc. badanych przyznaje, że zdrowie intymne jest w związku wspólną sprawą. 88 proc. mężczyzn związanych stałą relacją uważa, że udany związek pozytywnie wpływa na zdrowie.
Oprócz kwestii zdrowotnych w raporcie pojawiło się wiele kwestii dotyczących tego, co naprawdę czują mężczyźni. Jak się okazuje większość panów chce mówić o tym, co czują, bo aż 2 na 3 ankietowanych wyraża chęć rozmowy o emocjach. Z kolei wśród mężczyzn w wieku 18-25 lat ten odsetek wynosi aż 79 proc., zaś w przypadku singli 74 proc.. Co więcej to przedstawiciele najmłodszej ankietowanej grupy przyznają, że nie mają z kim porozmawiać o swoich problemach i obawach (54 proc. vs 41 proc.).
- Te dane mnie zasmuciły, ale nie zaskoczyły. W raporcie jest też informacja o tym, że większość mężczyzn, niezależenie od wieku, na ogół rozmawia o pozytywnych emocjach (42 proc.), a o negatywnych mówi zaledwie 31 proc.. Pamiętajmy, że rozmowa z drugim człowiekiem, poczucie bycia akceptowanym i chcianym, to nasza podstawowa ludzka potrzeba. Największym zaskoczeniem jest dla mnie jednak dość wysoki odsetek Polaków (24 proc.), którzy wciąż przyznają, że mężczyźnie nie wypada płakać! Więc z jednej strony, współcześni mężczyźni, według własnej deklaracji, są bardziej wrażliwi i emocjonalni, ale z drugiej: oby nie za bardzo - mówi Kamila Raczyńska, edukatorka seksualna.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze