Większość Polaków je mięso. Jemy go z roku na rok mniej więcej tyle samo i na razie nic nie wskazuje na to, by to się zmieniło. Pytamy specjalistę dietetyczką dr Wandę Baltazę, czy można jeść mięso i nie narażać się na negatywne skutki zdrowotne?
Światowa Organizacja Zdrowia wydała zalecenia dotyczące ilości mięsa w diecie, które pozwalają zachować zdrowie. To 150-200 g czerwonego mięsa i 500 g białego mięsa tygodniowo. W polskiej diecie, niestety, jest go więcej. Na początku XIX w. człowiek zjadał przeciętnie 10 kg mięsa rocznie, dziś według danych GUS z 2021 r. to 70,5 kg, z czego 24,7 kg to drób. Reszta to czerwone mięso, którego nadmiar jest obwiniany o choroby serca i cukrzycę typu 2. To około półtora kilograma w tygodniu, czyli trzykrotnie więcej, niż zaleca Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).
Dietetycy zachęcają do jedzenia większej ilości warzyw, owoców i produktów pełnoziarnistych, które dostarczają potrzebnych nam składników. Szczególnie zachęcają do tego tych, którzy lubią steki, kotlety i sznycle.
- Mięso jest bardzo dobrym źródłem pełnowartościowego białka, ale również witamin i składników mineralnych. W przeciwieństwie do produktów roślinnych, mięso jest bogate we wszystkie aminokwasy egzogenne, czyli budulce białek, które muszą zostać dostarczone do organizmu wraz z dietą. Co do witamin i składników mineralnych warto wymienić szczególnie: żelazo oraz witaminę B12, które odpowiadają za prawidłowe powstawanie i funkcjonowanie czerwonych krwinek. Należy jednak pamiętać, że wartości odżywcze mięsa zależą od rodzaju i części ciała zwierzęcia, z którego pochodzi – tłumaczy dietetyczka dr Wanda Baltaza.
Czym jest dla nas mięso? Najprostsza odpowiedź to, że jest elementem naszej diety.
- Zdrowa dieta to, bez względu na nasze preferencje, warzywa i owoce, źródła białka, do których zaliczamy mięso, ryby czy strączki, a także źródła węglowodanów. Dopiero dostarczanie tych wszystkich składników sprawia, że się zdrowo odżywiamy. Ważne jest nie tylko to, że dostarczanie sobie pokarmu, ale i umiarkowanie w jego spożywaniu. Powinniśmy być świadomi tego, co jemy i co wybieramy – wymienia dr Wanda Baltaza.
Umiejętność dobrego wybierania produktów jest kluczowa. Eksperci podkreślają, że mimo kampanii edukacyjnych, wciąż nie wiemy, jak czytać etykiety, jak wybierać produkty, na co zwracać uwagę.
- Warto dopytywać, skąd pochodzi produkt, co znajduje się w środku. To ważne także w przypadku mięsa. Wtedy ryzyko tego, że będziemy sięgać po niewłaściwe produkty będzie mniejsze. Składniki wymienione na etykiecie są podawane w kolejności od największej do najmniejszej. W dobrym produkcie mięsnym powinno być głównie mięso i przyprawy, a nie cukier dodawany do smaku czy inne dodatki. Sięgajmy po produkty, które mają termin ważności bardziej zbliżony do realnego, a nie w kierunku nieskończoności - radzi Wanda Baltaza.
- W zrównoważonej diecie mamy też miejsce na mięso, ale ten składnik nie powinien dominować. Lepiej unikać mięsa wysoko przetworzonego. Na tzw. talerzu zdrowego jedzenia połowa to warzywa i owoce, jedna ćwiartka to produkty białkowe, ale nie tylko mięso, ale i inne produky. Czerpiąc z różnych źródeł białkowych mamy szanse, by dostarczyć różnych białek. Mięso to powinno być 150-200 g mięsa tygodniowo czerwonego i nieco więcej białego. No i, co ważne, nie powinno się ono pojawiać codziennie. Mięso to nie zawsze musi być schabowy na pół stołu. To może być mały kawałek polędwicy albo piersi drobiowej. Warto też pamiętać, że nie tylko nadmiar mięsa, ale także niedostatek aktywności fizycznej i brak umiarkowania w jedzeniu wpływają na nasze zdrowie – uzupełnia Wanda Baltaza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze