Reklama

Ile czeka się w kolejce do lekarza na NFZ? Ujawniono szokujące dane

Ponad pół roku oczekiwania na operację biodra, prawie rok na wizytę u endokrynologa i 260 dni na poradnię chorób tarczycy - tak wygląda codzienność pacjentów według najnowszych danych NFZ, do których dotarł „Fakt”. Jednocześnie rząd planuje ograniczenia w wynagrodzeniach lekarzy, a medycy ostrzegają, że w obecnych warunkach dostęp do leczenia będzie jeszcze trudniejszy. System ochrony zdrowia stoi na krawędzi.

Kolejki rosną. Pacjenci czekają miesiącami, a nawet latami

Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że przeciętny pacjent musi uzbroić się w ogromną cierpliwość. Na wszczepienie endoprotezy stawu biodrowego czeka się średnio 193 dni, na wizytę w poradni tarczycy - 260 dni w trybie stabilnym i 111 dni w trybie pilnym. Te liczby pokazują, że kryzys dostępności do świadczeń medycznych pogłębia się z roku na rok.

Choć problem kolejek jest znany od lat, pracownicy ochrony zdrowia ostrzegają, że sytuacja może się jeszcze bardziej skomplikować, jeśli proponowane przez resort zdrowia zmiany w finansowaniu wynagrodzeń wejdą w życie. Ich zdaniem ograniczenia płacowe nie rozwiążą problemów kadrowych ani strukturalnych.

Reklama

Dziesiątki miliardów na podwyżki. NFZ pod ścianą

Według Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, w ostatnich latach na podwyżki dla pracowników ochrony zdrowia przeznaczono blisko 58 mld zł. Tylko w 2024 r. koszt wzrostu wynagrodzeń wyniósł około 15 mld zł.

Dla NFZ to ogromne obciążenie, szczególnie przy budżecie wyliczanym na podstawie PKB sprzed dwóch lat. W opinii lekarzy to jeden z kluczowych problemów, który doprowadził do utraty płynności finansowej Funduszu. Medycy podkreślają, że nie można przerzucać odpowiedzialności za kryzys na personel, skoro wyceny wielu procedur nie zmieniały się przez kilkanaście lat, a system od dawna generuje deficyty.

Reklama

Ministerstwo Zdrowia chce ograniczeń. Limit do 40 tys. zł?

Propozycje rządu zakładają m.in. wprowadzenie maksymalnego limitu wynagrodzeń w ochronie zdrowia: 40 tys. zł brutto miesięcznie, a w wyjątkowych sytuacjach - 48 tys. zł. W przyszłym roku pensje medyków miałyby wzrosnąć zaledwie o 3 procent.

Negocjacje między rządem, związkami zawodowymi i pracodawcami zakończyły się fiaskiem. Porozumienia nie ma, a kolejna tura rozmów zaplanowana jest na 2 grudnia.

Porozumienie Rezydentów OZZL ostrzega, że obecna sytuacja systemu „jest niebezpieczna dla zachowania ciągłości udzielania świadczeń zdrowotnych” i może prowadzić do trwałego ograniczenia dostępu pacjentów do leczenia. Medycy przestrzegają też przed cichą prywatyzacją ochrony zdrowia.

Reklama

Liczby mówią wszystko. Setki tysięcy osób w kolejkach

Sprawozdanie NFZ za II kwartał pokazuje rozmiary kryzysu. W systemie oczekuje już:

  • na fizjoterapie ambulatoryjną - 885,9 tys. osób,
  • do poradni okulistycznej oczekuje 330,4 tys. osób,
  • do poradni stomatologicznej 271,9 tys. osób,
  • na rezonans magnetyczny - 244,6 tys. osób,
  • do poradni chirurgii urazowo-ortopedycznej - 225,8 tys. osób,
  • na kolonoskopię - 206 tys. osób,
  • do poradni kardiologicznej 196,5 tys. osób,
  • na tomografię komputerową - 164,4 tys. osób.

Ile czeka się w kolejce do lekarza na NFZ?

• do poradni endokrynologicznej osteoporozy - 380 dni,

• do poradni neurochirurgicznej - 269 dni,

• do poradni chorób tarczycy - 260 dni,

• na usunięcie migdałków - 243 dni,

• do poradni chorób naczyń - 208 dni,

• na zabiegi na przegrodzie nosowej - 193 dni,

• na wszczepienie endoprotezy stanu biodrowego - 193 dni,

• do poradni hematologicznej -173 dni,

• na wszczepienie endoprotezy kolana - 168 dni,

• na fizjoterapię ambulatoryjną - 168 dni,

Reklama

• do poradni gastroenterologicznej - 153 dni,

• na kolonoskopię - 127 dni.

Lekarze rezydenci ostrzegają przed prywatyzacją ochrony zdrowia, tymczasem już teraz na prywatne leczenie Polacy wydają coraz większe kwoty - niezależnie od składki płaconej do NFZ. W zeszłym roku przekroczyły 64,5 mld zł.

Polacy płacą za prywatne leczenie jak nigdy wcześniej

Choć publiczny system ochrony zdrowia teoretycznie gwarantuje dostępność świadczeń, Polacy coraz częściej muszą ratować się prywatnymi wizytami. W 2023 r. wydatki na prywatną opiekę zdrowotną przekroczyły 64,5 mld zł, mimo że wszyscy płacą obowiązkową składkę na NFZ.

Reklama

Lekarze podkreślają, że jeśli system publiczny nie zostanie zreformowany, kolejki będą tylko rosnąć, a prywatne wydatki — bić kolejne rekordy. Ludzie będą zmuszeni płacić dwa razy: raz w składce, drugi raz z własnej kieszeni.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/11/2025 12:13
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości