Najmłodsi w Polsce coraz wcześniej zaczynają korzystać z internetu, często już w wieku 7–8 lat. Niestety, równie wcześnie mogą zetknąć się z hejtem, cyberprzemocą i przemocą rówieśniczą w mediach społecznościowych. Mimo to rzadko dzielą się tymi doświadczeniami z dorosłymi. Eksperci ostrzegają: edukacja to podstawa, ale dziś coraz większe znaczenie mają także technologie, które pomagają opiekunom reagować, nim będzie za późno.
Z raportu NASK „Nastolatki 3.0” wynika, że ponad 2/3 młodych internautów wskazuje mowę nienawiści jako największe zagrożenie w sieci. Mimo to dzieci rzadko zgłaszają ten problem dorosłym – wolą milczeć, często ze wstydu lub strachu.
Dzieci najbardziej narażone są na takie zjawiska jak oszustwa, hejt, dezinformacja. Te zjawiska trudno opisać w sposób techniczny, bo to, co dla jednego jest hejtem, dla drugiego nim nie jest – mówi Przemysław Dęba, dyrektor cyberbezpieczeństwa w Orange Polska. – Największą rolę odgrywa tu edukacja – ta domowa, szkolna i instytucjonalna.
Reklama
Z danych WHO (badanie HBSC) wynika, że na świecie co 6. nastolatek doświadcza przemocy w internecie. W naszym kraju problem ten dotyka nawet co piąte dziecko.
Skuteczna ochrona dzieci przed niebezpieczeństwem w sieci zaczyna się od edukacji – od zrozumienia, w jaki sposób dzieci korzystają z internetu i urządzeń. Dzięki temu jako rodzice możemy dobrać odpowiednie rozwiązania – podkreśla Marcin Marzec, prezes SafeKiddo.
Raport NASK wskazuje, że niemal 60 proc. rodziców sądzi, że ich dzieci nie doświadczyły przemocy online. Tymczasem co trzeci nastolatek był wyzywany, a co czwarty – poniżany.
Pojawiają się nowe rozwiązania, które dbają o bezpieczeństwo psychiczne dzieci w internecie i o ich komunikację z rówieśnikami – bo to ona odbywa się głównie przez internet i telefon – zauważa Marcin Marzec. – To trend, który dopiero się rozwija, ale coraz więcej rodziców zaczyna poszukiwać takich narzędzi.
Odpowiedzią na ten problem ma być narzędzie Bezpieczne Dziecko w Sieci z funkcją AntyHejt – efekt współpracy Orange Polska i SafeKiddo. Aplikacja monitoruje komunikację dziecka w aplikacjach takich jak Messenger, WhatsApp czy TikTok, wychwytując niebezpieczne treści.
Wykorzystujemy mechanizmy, które pozwalają wykryć niebezpieczne wyrażenia, mogące świadczyć o mowie nienawiści czy obecności treści narkotykowych. Aplikacja informuje rodzica, że pojawiły się podejrzane treści – wyjaśnia Marcin Marzec. – Nie pokazujemy dokładnych wiadomości – szanujemy prywatność dziecka – ale wysyłamy sygnał do rodzica, że coś wymaga uwagi. To punkt wyjścia do rozmowy, a od niej zaczyna się realna ochrona.
W aplikacji znajduje się także moduł „Raporty”, który informuje rodziców, w jakich aplikacjach wykryto nieodpowiednie treści. Orange pracuje nad wdrożeniem możliwości konsultacji z psychologiem, by pomóc rodzicom reagować adekwatnie na problem hejtu. Nowa funkcja ma być dostępna jeszcze przed wakacjami.
Równolegle CERT Orange Polska notuje coraz więcej zgłoszeń dotyczących obraźliwych i nielegalnych treści – 12,5 proc. wszystkich incydentów w 2024 roku. To m.in. spam, piractwo, rasizm czy pornografia dziecięca.
Cyberataki dzielą się na dwa główne typy. Jeden dotyczy zwykłych użytkowników – to ataki phishingowe, kradzieże danych, przejęcia kont. Drugi – bardziej zaawansowany – uderza w firmy i instytucje – mówi Przemysław Dęba.
CyberTarcza Orange, działająca już od dekady, chroni użytkowników przed phishingiem, podejrzanymi stronami i utratą danych. W 2024 roku zablokowała 305 tys. domen phishingowych i uchroniła 4,85 mln użytkowników.
Rozwijamy to rozwiązanie od 10 lat. Powstało jako lekcja z ataku, który dotknął wtedy 50 tys. urządzeń. Dziś chronimy miliony użytkowników przed kradzieżą danych i zagrożeniami online – podkreśla Przemysław Dęba.
Źródło: biznes.newseria.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze