Interpol już w kwietniu informował polskie służby, że handlarz respiratorami, Andrzej I. przekroczył granicę albańską. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego blokowała jednak skutecznie jego poszukiwania.
Jak napisała "Rzeczpospolita" pod koniec maja lubelska prokuratura chciała ścigać Andrzeja Izdebskiego czerwoną notą Interpolu – czyli dzięki międzynarodowym poszukiwaniom w Europie doprowadzić do jego ekstradycji do Polski. Nie było to możliwe, bo wcześniej ABW dokonała wpisu z art. 36 do SIS II (Systemu Informacyjnego Schengen). Wpis zablokował ściganie Izdebskiego i przekazanie go do Polski.
– Przez sejmową Komisję ds. Służb Specjalnych będziemy chcieli wyjaśnić wszystkie okoliczności tej sprawy. Sądzę, że we wrześniu wezwiemy szefów służb, żeby złożyli sprawozdanie w tej kwestii – mówił "Rzeczpospolitej" poseł KP Marek Biernacki, były koordynator służb specjalnych.
Reklama
Rzeczpospolita ustaliła ponadto, że kiedy lubelska prokuratura prowadząca śledztwo od października ub.r. nie mogła przedstawić zarzutów za respiratory, to 7 kwietnia odnotowano, że Izdebski był kontrolowany podczas wjazdu do Chorwacji, gdy podróżował z Albanii. ABW na początku kwietnia miała więc informacje o tym, gdzie przebywa poszukiwany biznesmen, tyle że ranga „zastrzeżenia” pozwoliła jedynie go skontrolować (gdyby wciągnięto go na czerwoną listę Interpolu, można byłoby go zatrzymać). Niestety za Izdebskim był wtedy wystawiony jedynie krajowy list gończy.
Jeden z rozmówców "Rzeczpospolitej", związany ze służbami, uważa, że należałoby sprawdzić, czy ABW nie umieściła zastrzeżenia w SIS na prośbę Agencji Wywiadu. Ta ostatnia działa poza granicami kraju, nie prowadzi spraw śledczych, więc sama nie mogłaby tego zrobić. Według dziennika, jeśli wpis byłby na prośbę AW, to sugerowałoby, że handlarz respiratorami stanowił tzw. aktywa polskiego wywiadu i służby chciały mieć nad nim pełną kontrolę.
Prokuratoria Generalna szuka majątku Izdebskiego i jego spółki E&K, by odzyskać dług – dziś to 21 mln zł. 15 września lubelski komornik wystawi na licytacji 46 respiratorów medycznych MTV 1000 z akcesoriami zatrzymanych spółce Izdebskiego. Cena wywoławcza to ponad 23 mln zł – dwie trzecie sumy oszacowania.
ABW do chwili publikacji w "Rzeczpospolitej" nie odniosła się ustaleń dziennika.
Więcej informacji RZECZPOSPOLITA
Polecamy także:
Nieoficjalnie: handlarz bronią, dostarczający respiratory, nie żyje
Jest decyzja sądu ws. zwrotu pieniędzy za niedostarczone respiratory
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze