Z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wynika, że w 2024 roku Polska odnotowała bezprecedensowy wzrost wydatków na ochronę zdrowia – zarówno w ujęciu nominalnym, jak i względem PKB. Choć nakłady publiczne i prywatne rosną, system wciąż boryka się z nierównowagą finansowania, niedoinwestowaniem niektórych obszarów i brakiem reform strukturalnych.
Zgodnie z najnowszymi danymi GUS i wstępnymi szacunkami Narodowego Rachunku Zdrowia bieżące wydatki na ochronę zdrowia w 2024 roku wyniosły 293,6 mld zł, co odpowiada 8,1 proc. PKB. To wzrost o 47 mld zł względem roku 2023. Wydatki publiczne stanowiły 229,1 mld zł (6,3 proc. PKB), a prywatne – 64,5 mld zł (1,8 proc. PKB).
Tendencja wzrostowa trwa nieprzerwanie od dekady. Dane GUS pokazują, że od 2014 roku wydatki według Narodowego Rachunku Zdrowia zwiększyły się o 173 proc., a nakłady publiczne – aż o 189 proc.
W stosunku do roku 2023 zaobserwowano wzrost nakładów na ochronę zdrowia o 25,8 mld zł, czyli o 14,0% – czytamy w analizie Ministerstwa Zdrowia opartej na danych GUS.
Z danych GUS wynika, że system finansowania ochrony zdrowia oparty jest głównie na obowiązkowych składkach zdrowotnych – w 2023 roku stanowiły one 65,2 proc. przychodów całego systemu. Dla porównania, w 2022 roku ich udział wynosił 62,1 proc.
Wydatki prywatne – choć wzrastają – mają nadal ograniczony udział w strukturze (1,8 proc. PKB w 2024 r.), ale to gospodarstwa domowe ponoszą większość kosztów bezpośrednich. Ich udział w prywatnych nakładach w 2024 roku wyniósł aż 47,6 mld zł, co budzi pytania o równość dostępu do świadczeń zdrowotnych.
GUS wskazuje, że największy strumień środków z tytułu wydatków bieżących na ochronę zdrowia trafił w 2023 roku do szpitali – aż 43 proc. całkowitych nakładów. Dla porównania, w 2022 roku było to 42,2 proc. Drugą najkosztowniejszą kategorią była ambulatoryjna opieka zdrowotna (24,7 proc.), a trzecią – sprzedawcy detaliczni i dostawcy dóbr medycznych (16,7 proc.).
Z danych GUS wynika też spadek udziału wydatków na leki (z 19 proc. do 17,3 proc.) oraz utrzymujący się niski poziom finansowania opieki długoterminowej (7,8 proc.) i rehabilitacyjnej (4,6 proc.).
Zgodnie z ustawowym wymogiem, nakłady publiczne na ochronę zdrowia powinny w 2024 roku wynieść co najmniej 6,2 proc. PKB. GUS podaje, że rzeczywiście osiągnęły poziom 6,85 proc. PKB, co oznacza przekroczenie ustawowego minimum. W ujęciu nominalnym oznacza to wzrost z 184,8 mld zł w 2023 r. do 210,6 mld zł w 2024 r.
Dominującą pozycją pozostają koszty Narodowego Funduszu Zdrowia – 174 mld zł (ponad 82 proc. całkowitych nakładów publicznych). Znaczący wzrost odnotowano również w środkach zarządzanych przez ministra zdrowia – z 15,2 do niemal 30 mld zł.
Z raportu GUS i Ministerstwa Zdrowia jasno wynika, że mimo imponującego wzrostu wydatków, struktura ich alokacji pozostaje nierównomierna. Dominacja finansowania szpitali przy równoczesnym niedoinwestowaniu profilaktyki, opieki długoterminowej i leków wskazuje na konieczność gruntownej przebudowy modelu finansowania.
Największy udział w finansowaniu opieki zdrowotnej miały środki pochodzące z obowiązkowych składek zdrowotnych (…) Prawie jedną piątą stanowiły środki przekazywane do systemu w formie dobrowolnych transferów – czytamy w oficjalnej analizie.
Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze