Przed nami kolejny rok istotnych zmian dotyczących warunków organizacji i funkcjonowania systemu ochrony zdrowia w Polsce - pisze generał dyw. prof. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego. Wskazuje na zmiany dot. jakości w ochronie zdrowia, refundacji, tworzenia rejestrów, nowych normy zatrudnienia pielęgniarek i ocenia, że zmiany porządkują system, jednak staną się też kosztem działalności szpitali.
W liście jaki dyrektor WIM wystosował do pracowników Instytutu, wskazuje na wyzwania i oczekiwania w systemie ochrony zdrowia oraz szanse i zagrożenia z tym związane dla tej placówki.
- (...) przed nami kolejny rok istotnych zmian dotyczących warunków organizacji i funkcjonowania systemu ochrony zdrowia w Polsce - zaznaczył gen. G. Gielerak.
Wskazał, że jednym z priorytetów ogłoszonych przez Ministerstwo Zdrowia będzie wdrożenie kolejnych etapów elektronicznej dokumentacji medycznej.
- Dużych zmian należy także oczekiwać w efekcie wprowadzenia przepisów ustawy o jakości w ochronie zdrowia. Projekt tej regulacji przewiduje m.in. konieczność analizowania zdarzeń niepożądanych według ich ciężkości oraz częstości występowania. Spodziewana jest także ważna dla podmiotów leczniczych, zwłaszcza szpitali, nowelizacja ustawy refundacyjnej, w której jedną z kluczowych zmian będzie wprowadzenie mechanizmu tzw. warunkowej refundacji, czyli płacenia za efekty terapii, a nie tylko za samo podanie leku czy wykonanie zabiegu operacyjnego. Ustawa przewiduje również możliwości szerokiego tworzenia rejestrów - czytamy.
Zapowiadane zmiany dodatkowym obciążeniem finansowym dla szpitali
Gen. G. Gielerak zwrócił też uwagę na utworzenie Agencji Badań Medycznych oraz wprowadzenie nowych norm zatrudnienia pielęgniarek jako kolejne regulacje, które będą musiały zostać uwzględnione w planach działalności Instytutu.
- Warto jednak zwrócić uwagę, że wskazane zmiany jakkolwiek porządkują szeroko rozumiany rynek ochrony zdrowia w Polsce, to z punktu widzenia każdego szpitala staną się kosztem jego działalności – stwierdził.
Według dyrektora WIM, zapowiadane zmiany to dodatkowe obciążenia finansowe przy braku jasnej informacji nt. źródeł pochodzenia zasobów pozwalających na ich pokrycie. - Tym samym, należy je traktować jako okoliczności, które z jednej strony na pewno powinny budzić niepokój, z drugiej natomiast budować motywację do podejmowania działań reorganizacyjnych, dostosowawczych mających na celu poprawę rentowności i efektywności prowadzonej przez nasz instytut-szpital działalności – przekonuje swoich pracowników.
Rosnące koszty dla szpitali
- Minione trzy lata to sukcesywnie rosnące koszty funkcjonowania szpitali, głównie spowodowane podwyżkami wynagrodzeń. Nie byłoby w tym nic niepokojącego, bowiem regulacje płac w ochronie zdrowia były od dawna oczekiwane. Tym niemniej, ich skala przy braku pełnego zabezpieczenia pokrycia kosztów osobowych po stronie przychodów z np. realizowanych świadczeń medycznych postawiła szpitale w niezwykle trudnej sytuacji finansowej- ocenia gen. G. Gielerak.
Według niego, trzeba dziś głośno i otwarcie mówić o zagrożeniach wynikających z warunków finansowania publicznego systemu ochrony zdrowia, w tym o rosnącym udziale kosztów osobowych w jego wydatkach.
Wysokość wynagrodzeń a konieczność konkurowania o pracownika
Jak podkreślił, w minionym roku zdecydowana większość dodatkowych środków finansowych jaka pojawiła się w systemie została przeznaczona właśnie na wynagrodzenia. I dodał, że nie zmniejszyło to presji płacowej pracowników medycznych, ponieważ obecna konstrukcja systemu, głównie w części dotyczącej otwartości przepływu kadr medycznych w obszarach rynku publicznego i prywatnego, wymusza na świadczeniodawcach stałe konkurowanie o pracowników, co w dłuższej perspektywie skutkuje nadmiernie rosnącymi kosztami pracy.
- O ile wysokość wynagrodzeń w segmencie prywatnym z powodzeniem może być poddawana działaniu mechanizmów wolnego rynku, o tyle w przypadku świadczeń medycznych finansowanych ze środków publicznych powinna być regulowana systemowo. Tezę tą, jakkolwiek nie brzmiałaby intrygująco, wypowiadam w dobrze pojętym interesie środowiska medycznego, tak, aby nasz wizerunek w społeczeństwie nie był kształtowany przez pryzmat wynagrodzeń, których koszt po stronie płatnika (NFZ) wprost ogranicza dostępność pacjentów do świadczeń medycznych – podkreśla gen. G. Gielerak.
Źródło: WIM
BPO
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!