Zdrowotne fake-newsy rozpowszechniane za pośrednictwem Facebooka wygenerowały w zeszłym roku 3,8 mld wyświetleń. 10 najpopularniejszych profili udostępniających tego typu informacje, w kwietniu dotarło do 4-krotnie większej grupy odbiorców niż 10 wiodących instytucji zdrowotnych, tj. WHO czy CDC.
Autorzy raportu wskazują na niską efektywność, ogłoszonej w kwietniu polityki Facebooka wszczętej w celu walki z dezinformacją w sieci.
Badacze przyjrzeli się 82 serwisom internetowym oraz 42 stronom na Facebooku szeroko rozpowszechniającym nieprawdziwe informacje zdrowotne. Facebookowi giganci specjalizujący się w szerzeniu nieprawdziwych treści osiągnęły w kwietniu łączny zasięg ponad 800 mln wyświetleń przy 28 mln obserwujących użytkowników.
Ponadto zaledwie 10 największych stron publikujących nieprawdziwe informacje zdrowotne dotarło do 4-krotnie większej grupy odbiorców niż 10 największych organizacji ds. zdrowia.
Autorzy badania wskazują, że tylko 16% przeanalizowanych fake-newsów zweryfikowanych pod kątem faktów, miało ostrzeżenie z Facebooka, podczas gdy reszta pozostawała na portalu społecznościowym internetowej bez ostrzegawczej etykiety.
Może to wynikać z luki w algorytmie Facebooka, który jak zauważają twórcy raportu, ma problem z wykryciem analogicznych treści, które już zostały oznaczone jako fałszywe, ale zostały ponownie upublicznione np. w innym języku.
Badacze wskazują, że choć działania Facebooka są godne pochwały, to technologiczny gigant musi zrobić jeszcze wiele, by efektywniej wykrywać i oznaczać treści dezinformujące.
źródło: AVAAZ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!