Krótkowzroczność jest dziś postrzegana jako choroba cywilizacyjna XXI wieku i coraz częściej ma charakter epidemii, szczególnie wśród dzieci i nastolatków - podkreśliła w rozmowie z PAP okulistka prof. Agnieszka Kamińska.
Słowo epidemia w kontekście krótkowzroczności dzieci i młodzieży pada coraz częściej. Prof. Agnieszka Kamińska, okulistka i retinolog, nie traktuje go jako publicystycznej przesady. Podkreśla wprost:
Krótkowzroczność została oficjalnie uznana za chorobę cywilizacyjną, chorobę XXI w., a szczególnie dotyczy to krótkowzroczności rozwijającej się w wieku szkolnym.
W rozmowie z PAP zwraca uwagę na moment, który przyspieszył trend: okres pandemii COVID-19. Zdalna nauka była tylko częścią tej układanki, bo obok niej doszły media społecznościowe, gry i cyfrowa rozrywka. Efektem jest ogromna liczba godzin spędzana przed ekranami i skokowy wzrost problemów ze wzrokiem w najmłodszych grupach.
To, co dzieje się z oczami dziecka wpatrzonego w telefon, prof. Kamińska opisuje językiem fizjologii, podkreślając, że oko pracuje w stałym napięciu. Zwraca uwagę na zaburzenia akomodacji i refrakcji oraz długotrwałe przeciążenie układu wzrokowego, dodając, że im mniejszy ekran, tym większy problem.
Smartfony są pod tym względem najbardziej niekorzystne. Ekrany emitują obraz z mikrodrganiami, których nie rejestrujemy świadomie, ale które powodują stałe przeciążenie układu wzrokowego. To sprzyja rozwojowi krótkowzroczności. Oko dziecka, które intensywnie się rozwija, jest na to szczególnie podatne.
Reklama
Problem, o którym lekarze słyszą coraz częściej, zaczyna się nierzadko jeszcze przed etapem szkolnym dziecka. Prof. Kamińska opisuje zjawisko oddawania dzieciom tabletów i telefonów, by kupić sobie spokój w przestrzeni publicznej. Przywołuje obraz z codzienności:
Widzę to na co dzień, choćby w przestrzeni publicznej: w restauracjach, na lotniskach, dworcach. Rodzice, chcąc mieć chwilę spokoju, dają dziecku tablet albo telefon, które stały się „elektroniczną nianią". Często nie chodzi nawet o brak świadomości, ale o brak czasu, siły czy cierpliwości. Tymczasem nic nie zastąpi rozmowy, wspólnej zabawy czy czytania książki. Co gorsza, widuję naprawdę małe dzieci, które doskonale obsługują urządzenia mobilne i to jest bardzo niepokojące.
Reklama
Najbardziej niebezpieczne w potocznym myśleniu jest przekonanie, że krótkowzroczność to tylko wada, którą da się skorygować. Prof. Kamińska ucina to krótko, że nie chodzi wyłącznie o refrakcję. Zmiany powstające w przebiegu krótkowzroczności są nieodwracalne. W jej opisie krótkowzroczność jest chorobą całego oka, a wydłużanie gałki ocznej zwiększa ryzyko poważnych powikłań. Wśród nich wymienia m.in. odwarstwienie siatkówki i to właśnie perspektywa powikłań jest realną stawką, większą niż sam fakt noszenia okularów.
Prof. Kamińska zaznacza, że dorośli, zwłaszcza w wieku 30–50 lat, również mogą pracować na problemy okulistyczne, bo oko mocno reaguje na choroby i czynniki naczyniowe. Wskazuje m.in. cukrzycę, nadciśnienie, zakrzepice oraz schorzenia plamki żółtej.
Wymienia też styl życia jako realny czynnik ryzyka: używki, niezdrową dietę, przewlekły stres i niedobór snu. W jej ujęciu profilaktyka wzroku zaczyna się więc od profilaktyki całego organizmu, a nie od samych okularów czy kropli.
Prof. Kamińska wskazuje najlepszy kierunek działań profilaktycznych: regularny sen, zdrowa dieta, unikanie używek, kontrola ciśnienia i cukru oraz profilaktyczne badania. Podaje też konkretną wskazówkę dla osób po 40. roku życia: warto raz w roku odwiedzić okulistę, zmierzyć ciśnienie wewnątrzgałkowe i wykonać badanie OCT plamki.
Prof. Kamińska studzi też emocje dotyczące bezpieczeństwa laserowej korekcji wzroku. Przypomina o ryzyku i znaczeniu kwalifikacji. Profesor wskazuje:
Każdy zabieg medyczny niesie ryzyko. Chirurgia refrakcyjna nie jest wyjątkiem. Może dojść do nawrotu wady, zespołu suchego oka, efektu halo czy olśnień. Kluczowa jest rzetelna kwalifikacja i pełna świadomość pacjenta. To nie jest zabieg nieinwazyjny, ingerujemy w strukturę rogówki. Jako retinolog widzę też odległe powikłania ze strony siatkówki. Nie są one częste, ale istnieją. Każde oko jest inne i każda decyzja musi być bardzo indywidualna.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze