Federacja Przedsiębiorców Polskich apeluje o poważną dyskusję i pilną zmianę podejścia w temacie uroonkologii. Punktują, że od 30 lat wyniki leczenia nowotworów układu moczowo-płciowego nie ulegają poprawie głównie z powodu zbyt późnej diagnostyki i ograniczonego dostępu do terapii.
To działania, które są kontynuacją zaczętych w 2022 roku w ramach projektu „Wprost o prostacie”, obejmując nimi cały obszar uroonkologii. Podczas debaty „Nowoczesna uroonkologia: interdyscyplinarne perspektywy” eksperci podkreślili, że od 30 lat wyniki leczenia nowotworów układu moczowo-płciowego nie ulegają poprawie głównie z powodu zbyt późnej diagnostyki i ograniczonego dostępu do terapii.
Na podstawie wniosków specjalistów i organizacji pacjenckich FPP przygotuje dla decydentów zestaw rekomendacji usprawniających ścieżkę terapeutyczną w uroonkologii.
Rak prostaty pozostaje najczęściej diagnozowanym nowotworem u mężczyzn w Polsce, a rak pęcherza moczowego dotyczy rocznie ponad 5 tys. pacjentów, co czyni go czwartym najczęstszym męskim nowotworem. Choroby te coraz częściej dotykają osób w wieku produkcyjnym. Statystyki pokazują, że połowa chorych na raka pęcherza trafia do urologa zbyt późno.
Prof. Piotr Chłosta zwrócił uwagę, że od pierwszego epizodu krwiomoczu do diagnostyki nie powinno minąć więcej niż sześć miesięcy. Niestety, w praktyce ten czas jest znacznie dłuższy – głównie z powodu wstydu, lekceważenia objawów i lęku przed diagnozą.
– Gdyby przyszli wcześniej, to moglibyśmy im pomóc skutecznie, często w sposób minimalnie inwazyjny i to bez następstw dramatycznych. Ale nie przychodzą, bo w dalszym ciągu to wstydliwe, to nic takiego, to przejdzie samo. Boją się diagnozy. Urolog jest dla wielu tym samym, kim kiedyś, w latach 80-tych był dentysta. Idziesz dopiero wtedy, kiedy nie możesz wytrzymać. A w uroonkologii to jest zdecydowanie za późno – powiedział prof. dr hab. n. med. Piotr Chłosta.
Dodatkowym utrudnieniem jest wymóg posiadania skierowania do urologa. Prezes OnkoCafe Anna Kupiecka nazwała go „progiem hamulcowym”, który wydłuża cały proces i zdejmuje z POZ odpowiedzialność za wstępną diagnostykę.
Nowoczesne leczenie – dostęp wciąż niewystarczający
Eksperci podkreślali, że w raku pęcherza przełom przyniosły terapie skojarzone stosowane już w pierwszej linii. Zastosowanie nowoczesnych schematów – takich jak enfortumab wedotyny w połączeniu z pembrolizumabem – może niemal podwoić medianę przeżycia. Tymczasem obecny program lekowy jedynie częściowo odpowiada międzynarodowym standardom, co prowadzi do leczenia suboptymalnego.
Duży postęp przyniosły narzędzia minimalnie inwazyjne, jak cystoskopia giętka czy systemy robotyczne poprawiające wyniki czynnościowe po operacjach. Dzięki rozwojowi metod obliczeniowych radioterapia adaptacyjna stała się realną opcją, umożliwiając codzienne dostosowywanie planu leczenia do warunków anatomicznych pacjenta.
Współpraca specjalistów w ramach zespołów MDT została uznana za jeden z największych przełomów ostatnich lat. Jak wskazał prof. Łukasz Kuncman, uroonkologia jest dziś na etapie „transformacji”, a interdyscyplinarne podejście daje szansę na znaczące usprawnienie opieki nad pacjentami.
To, co widzimy w kwestii leczenia systemowego, czyli wdrożenie aktualnej linii leczenia pierwszego rzutu enfortumabu wedotyny razem z pembrolizumabem podwaja przeżycie naszych pacjentów, medianę przeżycia. To jest ogromna różnica, bo to jest różnica między: żyć rok z kawałkiem, a żyć prawie trzy lata z rakiem pęcherza moczowego w stadium rozsiewu bez pogorszenia jakości życia. Stąd wydaje mi się, że jeśli ogólnodostępna jest w chwili obecnej wiedza poprzez Chat GPT, Gemini i inne modele, to jeżeli onkolog kliniczny mówi swojemu pacjentowi, że może go leczyć w sposób suboptymalny, to traci zaufanie tego pacjenta i bardzo ciężko mu jest odzyskać to zaufanie – powiedział prof. Kuncman, z Zakładu Teleradioterapii, kierownik Pracowni Radioterapii Stereotaktycznej, Wojewódzkiego Wielospecjalistycznego Centrum Onkologii i Traumatologii im. M. Kopernika w Łodzi.
Reklama
Eksperci wskazali cztery priorytety, które mogą realnie poprawić leczenie pacjentów z nowotworami urologicznymi:
Zniesienie obowiązku skierowania do urologa.
Szybszy dostęp do nowoczesnych terapii zgodnych z wytycznymi NCCN i ESMO, m.in. refundacja terapii skojarzonej w I linii i lepsza dostępność immunoterapii.
Tworzenie wyspecjalizowanych unitów uroonkologicznych, zapewniających leczenie w doświadczonych ośrodkach wielodyscyplinarnych.
Poprawa diagnostyki i koordynacji, w tym krótsze terminy badań obrazowych, checklisty diagnostyczne oraz skuteczniejsze konsylia MDT.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze