Reklama

Eksperci alarmują: za dużo palimy i pijemy

Polityka Zdrowotna
13/05/2023 16:13

Od początku XXI wieku w Polsce obserwuje się tzw. recesję zdrowotną. Oznacza to gorsze zdrowie rodaków i więcej chorób przewlekłych, wymagających kosztownego leczenia. Skraca się też spodziewana długość życia Polaków. W obliczu starzejącego się społeczeństwa to poważne wyzwanie.

Po znaczącym wzroście oczekiwanej długości życia od początku lat 90., wynikającym m.in. ze zmniejszenia ilości wypalanych papierosów oraz zmiany w jedzeniu tłuszczów, zdrowie Polaków niespodziewanie przestało się poprawiać w 2002 r. Wzrost oczekiwanej długości życia został zahamowany w 2014 r. u mężczyzn i w 2016 r. u kobiet. Eksperci z Akademii Kaliskiej oraz Uniwersytetów Medycznych w Gdańsku i Wrocławiu przeanalizowali tę sytuację i wskazują na trzy znaczące wydarzenia, które na tym zaważyły.

Dlaczego Polacy żyją krócej

Żyjemy krócej

Reklama

Specjaliści jednym głosem mówią, że obniżenie akcyzy na wódkę, rezygnacja z realizacji ustawy o ochronie zdrowia oraz pandemia były nieszczęściami dla zdrowia publicznego w Polsce i sprawiły, że mamy w Polsce recesję zdrowotną. O tym, że Polacy przestali dbać o zdrowie publiczne świadczą tzw. nadmiarowe zgony w trakcie pandemii Covid-19. Było ich ok. 332 tys. Eksperci porównują dwa kraje z przeciwnych biegunów: Polskę, gdzie wystąpiło w przeliczeniu 6 tys. zgonów ma milion i w Norwegii, która zanotowała 500 zgonów na milion. Tak wysoka liczba nieoczekiwanych zgonów świadczy o złej kondycji zdrowotnej mieszkańców naszego kraju. Oczekiwana długość życia zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn spadła o 27 miesięcy w stosunku do 1991 r, czyli złotego okresu życia zdrowotnego Polski. W 2014 r. zaniechano realizacji Narodowego Programu Ograniczenia Zdrowotnych Następstw Palenia Tytoniu. Prof. Witold Zatoński, z Instytutu – Europejskie Obserwatorium Nierówności Zdrowotnych Fundacji „Promocja Zdrowia” upatruje w tym jeden z powodów zdrowotnego zwrotu.

- Przyrost zdrowia do 2015 był znaczący. Wzrastał najszybciej w Europie. Najważniejszym czynnikiem było odchodzenie Polaków od palenia tytoniu - mówi Zatoński.

Reklama

- Spadek z 90 do 40 mld paczek rocznie. W 2014 r. została zatrzymana realizacja narodowego programu ochrony zdrowia. Umieralność z powodu chorób kardiowaskularnych do początku lat 2000 malała – mówi prof. Witold Zatoński. - Ten złoty okres, jeżeli chodzi o choroby, które są związane z alkoholem, skończył się w 2002 r. i wynikał z obniżenia akcyzy na wyroby spirytusowe o 30%. Potem doszło do wzrostu dwukrotnego wzrostu spożycia alkoholu – wylicza profesor.

Alkohol niszczy nam zdrowie

Historia nowoczesnego polskiego picia

- W latach 50. spożywano pięć razy mniej alkoholu niż we Francji czy Włoszech. Dopiero w połowie lat 2000. Polska zaczyna wzrost. W 2020 r. jest już na drugim miejscu pod względem spożycia alkoholu, zaraz po Litwie – wylicza Kinga Janik- Koncewicz, Instytut – Europejskie Obserwatorium Nierówności Zdrowotnych Akademia Kaliska.

Reklama

Obecnie, według Janik-Koncewicz mamy 40 % wzrost konsumpcji alkoholu. W Europie trend jest raczej odwrotny. Jesteśmy również krajem o najwyższym stopniu spożycia piwa. Dodatkowo wykształcił się u nas nowy model picia alkoholu, spowodowany wprowadzeniem tzw. małpek, których 28% jest sprzedawanych od 6 do 12 rano.

- Widać też zmianę struktury sprzedaży i spożycia alkoholu. Dwukrotnie wzrosło spożycie alkoholu, bo Polska jest jednym z krajów, które mają najniższe ceny alkoholu. W krajach skandynawskich jest ona dwu-trzykrotnie wyższa – mówi Zatoński.

Reklama

Powszechny problem z wątrobą

Marskość wątroby dziesiątkuje Polaków

Wysokie spożycie alkoholu prowadzi często do tej dolegliwości. Marskość to tylko jedna z setek chorób związanych z alkoholem (to m.in. nowotwory, choroby serca itd. oraz wypadki spowodowane pod wpływem alkoholu). Jak obliczono w Polsce w latach 2000-2021 z powodu marskości wątroby zmarło w sumie 71 tys. osób.

- W Polsce należy pilnie wznowić program kontroli alkoholowych szkód zdrowotnych, zawieszony na początku XX w. Trzeba przestać traktować alkohol jako zwykły środek spożywczy – apeluje Janik-Koncewicz.

Reklama

Popularny mit o alkoholu

Alkohol nie chroni serca

- Do nadmiarowych zgonów Polaków przyczyniły się styl życia, liczba nierozpoznanych chorób, źle leczonego lub nierozpoznanego nadciśnienia, otyłości, cukrzycy, nadużywanie alkoholu, uzależnienie od tytoniu – wylicza kardiolog prof. Piotr Jankowski, kierownik kliniki Chorób Wewnętrznych i Gerontokardiologii CMKP. - Polityka podatkowa ma podstawowe znaczenie jako metoda modulacji ryzykownych zachowań społeczeństw. Potrzebujemy dobrze zaplanowanych kampanii społecznych, by zmienić poglądy populacji.

Reklama

- Trzeba obalić mit o braku szkodliwości małych dawek alkoholu. Etanol jest kancerogenny, więc nie mówmy o protekcyjnym działaniu alkoholu na serce. W aspekcie chorób układu krążenia spożycie małych dawek alkoholu np. wina, nie zmniejsza ryzyka chorób kardiologicznych. Nawet małe dawki zwiększają ryzyko wystąpienia migotania przedsionków, udaru krwotocznego mózgu. Mówienie o ochronnym działaniu alkoholu wpływa na zwiększenie spożycia alkoholu – podkreśla prof. Jankowski.

Zbyt dużo papierosów

Elektroniczne papierosy to żadna alternatywa

Reklama

Prof. Zatoński, w latach 90. orędownik rzucania palenia i autor wielu kampanii popularyzujących wiedzę na temat szkodliwości palenia, dziś z żalem stwierdza, że Polacy palą coraz więcej.

- Spadek cen papierosów doprowadził do wzrostu ich sprzedaży. Cena paczki papierosów w Polsce należy do najniższych w Europie. Tylko Bułgaria ma je tańsze. W Wielkiej Brytanii ta cena jest trzy razy wyższa niż w naszym kraju – porównuje Zatoński.

W latach 2015-2022 sprzedaż papierosów wzrosła z 40 mld do 50 mld sztuk. Problemem są nie tylko tradycyjne wyroby tytoniowe, ale bardzo popularne, szczególnie wśród młodych osób, e-papierosy i podgrzewacze tytoniu. Prof. Piotr Jankowski podkreśla, że papierosy elektroniczne, mimo braku substancji smolistych w dymie, nie są alternatywą dla palenia papierosów.

Reklama

- Osoby, które używają elektronicznych papierosów mają większe ryzyko rozwinięcia astmy i wystąpienia zawału serca. Dodawanie substancji do liquidów są poza kontrolą. Młodzież używająca e-papierosów po kilku latach płynnie przechodzi do palenia tradycyjnych papierosów – przestrzega prof. Jankowski.

Trzeba zapobiegać, a nie leczyć

Profilaktyka to przyszłość

O to, by znalazły się fundusze na kwestie związane z przyszłością apeluje rektor Akademii Kaliskiej prof. Andrzej Wojtyła.

- Nastawiliśmy się na finansowanie medycyny naprawczej, zapominając o promocji zdrowia i epidemiologii. Apelujemy o dofinansowanie badań epidemiologicznych i programów profilaktycznych – mówi Wojtyła.

Reklama

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości