1 stycznia na dobre startuje system e-rejestracji. Początkowo będzie to czas na przystosowanie się do nowych rozwiązań, ale już wkrótce elektronicznie pacjenci mają się zapisywać do lekarza. Jak działa system i jakie korzyści ma przynieść?
Pilotaż e-rejestracji trwa od 2024 roku i po zarządzeniach Narodowego Funduszu Zdrowia zakończy się 31 grudnia tego roku. Nie ma już odwrotu i zgodnie z planem 1 stycznia e-rejestracja ma być powszechnym narzędziem w systemie ochrony zdrowia.
Ale trzeba do tematu podejść spokojnie. Na początek szpitale czy przychodnie zdrowia otrzymają czas na wdrożenie tych rozwiązań i nauczenie się systemu. Dopiero w sierpniu 2026 do „zestawu” świadczeń, na które będzie można zapisać się zdalnie, wejdą:
Ministerstwo Zdrowia, reklamując e-rejestrację, przekonuje, że to szybkie i proste umawianie wizyt, ich odwoływanie oraz zmiana terminów bez konieczności kontaktu telefonicznego lub osobistego z placówką. Co więcej, każdy pacjent otrzyma SMS-owe przypomnienie o wizycie.
Z kolei dla placówek oznacza to mniej formalności, kolejek do okienek z rejestracją i centralizację systemu.
Pilotaż programu pokazał, że e-rejestracja może przynieść pozytywne skutki. Chodzi m.in. o problem nieodwołanych wizyt lekarskich. W październiku ówczesna dyrektor Centrum e-Zdrowia Małgorzata Olszewska wyjawiła, że dzięki systemowi udało się „odzyskać” ponad milion wizyt.
W ramach pilotażu ok. 6 proc. wizyt udało się w ten sposób „udrożnić” dla kolejnych pacjentów. System pozwala też wskazać pacjentowi szybszy termin lub placówkę, która jest dla niego dogodniej zlokalizowana – mówił niedawno wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski.
Zgodnie z przedstawionymi przez MZ danymi w pilotażu dzięki e-rejestracji umówiono 560 tys. wizyt, z czego 50,6 tys. zostało anulowanych, w tym ponad 10,5 tys. przez SMS.
Wielu pacjentów może się obawiać tego, że w dobie informatyzacji zniknie zupełnie możliwość zapisania się do lekarza osobiście, a jedynym wyjściem będzie zgłoszenie przez internet. To może być kłopot dla osób starszych, które mają problem z obsługą najnowszych rozwiązań. Takiego zagrożenia nie powinno być, bo każda z placówek ma mieć zarezerwowaną pulę (20 proc.) terminów wyłącznie do zapisania się osobiście.
Przewagą e-rejestracji jest jednak to, że jest czynna 24 godziny na dobę przez cały tydzień, a nie jedynie w godzinach otwarcia przychodni.
Kilka praktycznych porad dla pacjentów, którzy będą mogli się umawiać na wizyty przez Internetowe Konto Pacjenta i aplikację mojeIKP.
System będzie działał tak samo jak obecnie w pilotażu. Oznacza to, że najpierw pacjent musi zalogować się (lub założyć, jeżeli jeszcze nie ma) na koncie IKP albo w aplikacji.
Już po zalogowaniu, w zakładce „plan leczenia”, znajduje się punkt „rejestracja”. Należy go kliknąć i wówczas pacjent przechodzi do panelu, w którym może umówić wizytę.
Może zaznaczyć, czy chodzi o wizytę osobistą, czy o teleporadę. Wybiera także placówkę i termin, jednak nie konkretny dzień, a przedział czasowy. Można także wskazać konkretnego „pracownika medycznego”, czyli lekarza, do którego dana osoba chce się udać.
Na niemal sam koniec system pokaże możliwe opcje, czyli dostępne terminy wizyty.
Ostatnim punktem jest wybór powiadomienia o wizycie – przypomnienia lub odwołania. Może to być e-mail, SMS albo informacja w aplikacji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze