Każdego roku w Polsce diagnozuje się około 1100-1200 przypadków nowotworów u dzieci. Choć diagnoza zawsze budzi strach, eksperci uspokajają – ponad 80 proc. małych pacjentów udaje się wyleczyć.
Dziś obchodzony jest Światowy Dzień Walki z Rakiem. Z tej okazji w Lublinie odbyła się konferencja prasowa, podczas której eksperci mówili o postępach w leczeniu nowotworów u dzieci. Prof. Katarzyna Drabko, kierująca Kliniką Hematologii, Onkologii i Transplantologii Dziecięcej, przypomniała, że choć nowotwory u najmłodszych są rzadkie – w Polsce diagnozuje się ich rocznie około 1100–1200 – to ich wyleczalność wynosi już ponad 80 proc.
- Wyleczalność w nowotworach dziecięcych wynosi ponad 80 proc. Można to uzyskać dzięki współpracy między ośrodkami, stosowaniu najwyższych standardów w zakresie diagnostyki oraz wielodyscyplinarnej terapii, czyli chemioterapii, chirurgii i radioterapii (...) Gdy rozpoczynałam pracę 33 lat temu, ten odsetek nie przekraczał 50 proc., a w momencie kiedy wynaleziono leki cytostatyczne i przed erą chemioterapii, wyleczalność nowotworów dziecięcych była poniżej 10 proc. Także progres, który się dokonał w ciągu kilkudziesięciu lat jest przeogromny - powiedziała prof. Katarzyna Drabko.
Reklama
Prof. Anna Torres, kierująca Kliniką Ginekologii Dziecięcej, poinformowała, że od marca ubiegłego roku na oddziale w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie, hospitalizowano już około 700 pacjentek. Na szczęście, nowotwory narządów rodnych stanowią niewielki odsetek – mniej niż 5 proc. przypadków. Najczęściej są to łagodne guzy jajnika, które występują u dziewczynek i nastolatek w wieku od 2 do 18 lat.
Ekspertka zwróciła uwagę na ważny aspekt leczenia onkologicznego u młodych pacjentek – konieczność ochrony ich płodności. Od ubiegłego roku, dzięki programowi Ministerstwa Zdrowia, NFZ refunduje pobieranie i zamrażanie komórek jajowych oraz nasienia. Jest to możliwe w ośrodkach zajmujących się in vitro.
Obecnie trwają też prace nad ustawą, która ma umożliwić pacjentom onkologicznym, także tym poniżej 18. roku życia, zamrażanie i przeszczepianie tkanki jajnikowej oraz jądrowej. Prof. Anna Torres podkreśliła, że dotąd w Polsce takie procedury nie były dostępne ze względu na przepisy prawa.
- Do tej pory taka procedura w Polsce nie była dostępna ze względów legislacyjnych, ponieważ tkanka jajnikowa jest wykluczona z obecnie obowiązującej ustawy transplantacyjnej. Jesteśmy chyba jednym z niewielu krajów na świecie, w którym nie ma legislacji prawnych umożliwiających takie procedury – dodała prof. Anna Torres.
Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze