Reklama

Propozycja kierowania NIGRiR - ogromny potencjał dla opieki seniorów. Wyzwania demograficzne. Działania interdyscyplinarne. Profilaktyka zdrowotna. Leczenie bólu i zaburzeń poznawczych u osób starszych. Modelowe rozwiązania dla poprawy opieki. Monitorowanie i dostosowywanie działań.

Wakat na stanowisku dyrektora Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji był krótki. W marcu stanowisko objęła prof. Agnieszka Neumann-Podczaska. Pytamy nową dyrektor NIGRiR o to, co powinno się zmienić w Instytucie i polityce senioralnej.

Jaka była pani pierwsza myśl po otrzymaniu propozycji kierowania Narodowym Instytutem Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji?

Pomyślałam, że jest to ogromny potencjał, żeby wspomagać decydentów w kreowaniu nowej koncepcji opieki nad seniorami.

Co konkretnie?

Aby mocno pójść w kierunku wyzwań demograficznych, jakie stoją przed nami. Instytut to jest miejsce, gdzie kształtuje się know how i rozwijają się badania, za którymi powinno iść wdrażanie rozwiązań. Wyznaję zasadę, że nauka jest wtedy cenna, kiedy schodzi do potrzeb statystycznego Kowalskiego. Gdy otrzymałam propozycję pokierowania Instytutem, pomyślałam, że to jest szansa na to, żeby ten przysłowiowy Kowalski, którego widzę na ulicy, a który będzie oczekiwał coraz większej opieki, miał szansę tę opiekę dostać.

Reklama

Są na to szanse?

Kilka dni po moim powołaniu mieliśmy już zarządzenie Prezesa Rady Ministrów o powołaniu nowego międzyresortowego zespołu do spraw wypracowania rozwiązań dla polityki senioralnej. To pierwszy taki zespół, w którym do rozmów przy jednym stole zasiada wiele ministerstw. Przestajemy patrzeć na zdrowie jedynie przez pryzmat Ministerstwa Zdrowia i NFZ, a zaczynamy patrzeć szerzej, bo tego wymagają wyzwania demograficzne. NIGRiR ma, dla działań tego Zespołu, obok NFZ, ważną rolę doradczą - ma stymulować podejmowanie dyskusji i proponować rozwiązania. Zatem teraz, kiedy jest świadomość potrzeby międzyresortowości, a zatem zapaliło się przysłowiowe zielone światło, powinniśmy zdecydowanie ruszyć do przodu.

Dotychczas szeroko dała się pani poznać jako twarz programu pilotażowego, jakim jest Przegląd lekowy. Pilotaż okazał się sukcesem, pomysł okazał się znakomity w swej prostocie. Czy doświadczenia z niego będą pomocne w kierowaniu Instytutem?

Tak, powiem nawet, że będą integralną częścią mojej działalności. Przegląd lekowy zbiera bardzo szerokie kompetencje geriatryczno-farmakologiczne. Z racji mojego wykształcenia i dorobku naukowego łączę dwie perspektywy, czyli farmaceutyczną i lekarską, co powoduje, że widzę pacjenta szeroko. Rzeczywiście medialnie jestem najbardziej znana z pilotażu przeglądów lekowych. Przegląd lekowy to jest optymalizacja leczenia. Mamy w nim najtrudniejszych pacjentów, którzy często mają wiele różnych chorób i nawet do 40 leków w torbie. Stosowane preparaty niejednokrotnie się wykluczają, dublują i mogą powodować działania niepożądane, wymagające kolejnych konsultacji lekarskich. Zatem w Przeglądzie lekowym farmaceuta jako ekspert od leku wspomaga lekarza w podejmowaniu decyzji terapeutycznych.

Reklama

Kształtowanie polityki zdrowotnej nie jest pani obce…

Byłam zaangażowana w duży projekt paneuropejski – Policy Evaluation Network (PEN). Byłam w nim częścią zespołu badawczego, który wypracował dla Europy standardy nowych polityk zdrowotnych dotyczących zdrowej diety i aktywności fizycznej. Moim zadaniem było m.in. rozpoznanie, czego brakuje w politykach zdrowotnych w Europie, co należy wdrożyć i jak implementować, żeby to było efektywne w kontekście zapobiegania otyłości oraz narastającego braku aktywności fizycznej. Byłam też  m.in. liderem zespołu ekspertów Uniwersytetu Medycznego im. K.Marcinkowskiego w Poznaniu, którzy pokazali, że kluczowa dla przeżywalności pacjenta starszego po hospitalizacji z powodu COVID-19 jest sprawność funkcjonalna.

Co to znaczy?

To znaczy, że im bardziej zależny od pomocy z otoczenia był starszy pacjent przed zachorowaniem na COVID-19 tym większe było jego ryzyko zgonu w obserwacji 6-miesięcznej. Cały świat podkreślał, że znaczenie mają otyłość, cukrzyca, nadciśnienie czy choroby serca. My zaś pokazaliśmy, że kluczowa jest jednak sprawność funkcjonalna przed zachorowaniem. Pacjenci, którzy hospitalizowani byli w ciężkim stanie, ale wcześniej byli sprawni i np. tuż przed zachorowaniem spędzali czas na nartach w Lombardii, przeżywali. Natomiast starsi pacjenci, niesprawni, przyjeżdżający z DPS-ów, nawet jeśli przyjmowani byli w stosunkowo dobrym stanie klinicznym, często umierali w krótkim okresie po wypisie ze szpitala. Te doświadczenia nie są oderwane od roli dyrektora NIGRiR, bo trzeba tak kształtować politykę zdrowotną państwa, by ludzie jak najdłużej byli sprawni. W przypadku osób z ograniczeniami w zakresie codziennego funkcjonowania należy ich potrzeby definiować i udzielać wsparcia. Zwraca to uwagę na niedobory w ciągłości opieki, zwłaszcza w przypadku osób wymagających wsparcia z różnych sektorów.

Reklama

Z obserwacji i rozmów z przypadkowymi ludźmi wynika, że jako społeczeństwo mamy pewną wiedzę na temat profilaktyki. Jednak stan naszego zdrowia pokazuje, że nie stosujemy się do tych zasad. Czy pani ma pomysł na to, by chciało się nam profilaktykę wprowadzić w życie?

Wrócę tutaj do europejskiego projektu Policy Evaluation Network, w którym zdiagnozowaliśmy dlaczego polityki zdrowotne nie są efektywne i dlaczego ludzie nie realizują tych działań profilaktycznych, choćby w kontekście diety i aktywności fizycznej. Tych barier jest wiele. Inne są dla osoby starszej zdrowej, inne dla osoby starszej z wielochorobowością, inne dla dzieci czy młodych dorosłych. Musimy też wziąć pod uwagę sytuację ekonomiczną. Aby zatem profilaktykę udało si≥ę wprowadzić w życie trzeba zdiagnozować bariery i „uszyć” rozwiązanie na miarę konkretnych potrzeb ludzi. To będzie inne rozwiązanie dla dzieci, inne dla osób starszych. Nie można mówić tylko o zdrowym odżywianiu, trzeba to ludziom doprecyzować i tak zaproponować, aby było możliwe. Do wdrożenia.

Ale co konkretnie zrobić?

Działać! Nie lubię rozmawiać o tym, że coś trzeba zrobić, kiedy z tego nic nie wynika. Uważam, że należy położyć nacisk na wdrożenia.  Ważne jest zatem wypracowanie modelu ale jest to tylko pierwszy krok. Ważniejsze jest jak ten model zadziała i jakie przyniesie efekty. Kluczowe jest zatem nie tylko zderzenie modelu z rzeczywistością ale też ciągłe monitorowanie w warunkach tej rzeczywistości i dostosowywanie do bieżącej sytuacji.  

Reklama

Jakie pomysły chce pani wdrożyć w najbliższym czasie?

Myślę, że Ministerstwo Zdrowia oczekuje nowego otwarcia. Obecnie przygotowujemy plan restrukturyzacji Instytutu. NIGRiR powinien być narzędziem w rękach ministra do tworzenia rozwiązań, które przełożą się na poprawę opieki. Tu powinny być robione badania koncepcji modelowych, które przełożą się na praktykę.

Konkret?

Poprawa jakości leczenia w opiece długoterminowej. Tu mamy potrzebę wzmocnienia zespołowego podejścia interdyscyplinarnego. Kolejny to optymalizacja leczenia bólu u osób starszych, zwłaszcza tych z ciężkimi zaburzeniami funkcji poznawczych. Ci pacjenci nie potrafią powiedzieć, że ich boli a ból mogą manifestować m.in. pobudzeniem i agresją.

Reklama

O leczeniu bólu w Polsce prawie się nie mówi.

No właśnie, a ja jestem w ramach działalności prowadzonej przez Polskie Towarzystwo Gerontologiczne we współpracy z Uniwersytetem Medycznym w Poznaniu, mocno zaangażowana w tworzenie rekomendacji diagnozowania i leczenia bólu u pacjentów z otępieniem. Niestety, muszę powiedzieć, że chorzy z zaburzeniami funkcji poznawczych bardzo często leczeni są nieadekwatnie. Nie rozpoznaje się u nich bólu i w efekcie zamiast leków przeciwbólowych otrzymują oni leki uspokajające.

Agresywny pacjent dostanie leki wyciszające, a powinien przeciwbólowe?

Niestety, to nie jest rzadkie. Leki stosowane w celu wyciszenia powodują wiele działań niepożądanych i zwiększają ryzyko niesprawności i śmiertelności. Takimi pacjentami powinien opiekować się zespół, w którym oprócz lekarzy ważne miejsce zajmuje także pielęgniarka i opiekun. Takiego rozwiązania system potrzebuje.

Reklama

Kiedy nastąpi wdrożenie pani pomysłów?

W sto dni pokażę pierwsze efekty. Mam koncepcję i już zaczęłam działać. Powołałam np. Centrum Kształcenia Interdyscyplinarnego w NIGRiR, którego celem jest stworzenie nowej jakości kształcenia z zakresu geriatrii i gerontologii. To jest koncepcja szerokiego nauczania geriatrii wszystkich w systemie.

 

Prof. Agnieszka Neumann-Podczaska - Dyrektor Naczelna Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie z wykształcenia jest farmaceutką. Jest absolwentką programu Fulbrighta w kategorii Senior Award także jedyną w Europie absolwentką European Academy for Medicine of Aging (EAMA, IUKB Foundation w Szwajcarii), która jest farmaceutką. Była Koordynatorką Ministerialnego Pilotażu Przeglądów Lekowych i ekspertką Zespołów do Spraw Opieki Farmaceutycznej oraz wypracowania rozwiązań dla farmacji przy Ministerstwie Zdrowia. W Poznaniu stworzyła pierwsze w Polsce Punkty Opieki Farmaceutycznej dla osób po 70. roku życia z ciężką wielolekowością, jest założycielką i prezeską Polskiego Towarzystwa Opieki Farmaceutycznej, które we współpracy z samorządami w całej Polsce prowadzi przeglądy lekowe u seniorów.

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 30/04/2024 10:03
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Czytelnik - niezalogowany 2024-05-15 22:51:04

    To płatna reklama?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości