Przyspieszenie diagnozy oraz skrócenie kolejek do specjalistów docelowo do 21 dni będzie łatwiej osiągnąć, gdy lekarz POZ będzie mógł skierować na specjalistyczne badania np. rezonansu, a dodatkowo to NFZ będzie płacił za badania laboratoryjne – uważają przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej.
Dziś drugi dzień Forum Programowego Koalicji Obywatelskiej. Przez cały dzień toczą się dyskusje na temat ochrony zdrowia, a o godzinie 14:00 ma się zacząć wydarzenie specjalne poświęcone temu jak „Uzdrowić służbę zdrowia”.
W ramach panelu „Lekarz bliżej pacjenta” politycy i eksperci dyskutują o tym, jak usprawnić diagnozowanie i leczenie.
Wśród propozycji były m.in.
Badania diagnostyczne
Zamiast wydzielania osobnego budżetu na badania w ramach stawki kapitacyjnej w podstawowej opiece zdrowotnej, poseł Rajmund Miller proponował, by NFZ podpisywał umowy bezpośrednio z laboratorium. Lekarz rodzinny dawał by skierowanie, ale nie zajmował się opłaceniem badania.
Teraz koszt zleconych badań uszczupla dochody lekarza.
Rezonans, tomografia - zlecenie nie tylko od specjalisty
Zdaniem KO opóźnienia w diagnozowaniu chorób i kolejki do specjalistów wynikają częściowo z tego, że lekarz POZ nie może wielu badań zlecić, a są potrzebne do postawienia diagnozy. Lekarz rodzinny kieruje więc chorego do specjalisty, do którego są kolejki, potem by dostał to skierowanie. Potem pacjenta czeka na badania i ich wyniki i wraca do lekarza. Często zajmuje to pół roku.
Elżbieta Radziszewska zwracała uwagę, że ścieżka do lekarza POZ i specjalisty powinna być jak najprostsza. Teraz przez kolejki część chorych, których można byłoby zbadać ambulatoryjnie, kierowana jest do szpitala, „bo może poczeka na położenie tydzień, ale w trzy dni zrobią mu badania. Lekarze szukają furtek dla dobra pacjenta” – mówiła Radziszewska.
Podkreślała, że trzeba ustalić jakie badania diagnostyczne może zlecić lekarz POZ, bo i tak NFZ zapłaci za badanie, więc racjonalne jest skrócenie drogi.
Radziszewska mówiła też, że Polacy lubią leczyć się u specjalistów, ale trzeba ustalić, by czekający na kontrolę pacjenci nie zajmowali miejsc dla osób pierwszy raz skierowanych, potrzebujących diagnozy.
Michał Sutkowski o miejscu i finansowaniu POZ
- Powinniśmy przeznaczać 20 proc. budżetu na świadczenia zdrowotne na POZ, a nie 14 proc. Wydzielone środki powinny być na diagnostykę – mówił Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych i rzecznik prasowy KLRwP. Przypominał, że teraz lekarz POZ ma 140-150 zł lekarz na wszystko związane z pacjentem na rok. W tym jest większość zleconych badań, utrzymanie przychodni, pensje pracowników. Lekarze w POZ nie mogą wielu badań zrobić. - Jesteśmy specjalistami, specjalistami medycyny rodzinnej – podkreślał. - Tak jak w gastroskopii i kolonoskopii zrobiono wyłom z odrębnym finansowaniem, tak teraz można byłoby określić szerszą pulę, zakres badań realizowanych w POZ, by skrócić kolejki do specjalistów po skierowanie nie badania – mówił Sutkowski.
Informatyzacja
Rozmawiano także o informatyzacji, która powinna tak działać, by lekarz np. onkolog, ale też każdy inny mógł sprawdzić elektroniczną dokumentację. – W każdym szpitalu jest po kilka systemów informatycznych nie współpracujących ze sobą – mówił prof. Sergiusz Nawrocki, onkolog z Olsztyna. Podawał przykłady tego, jak brak obiegu informacji między lekarzami, różny mi placówkami oraz sterty papierowej dokumentacji zabierają czas lekarzom i utrudniają leczenie.
Aleksandra Kurowska
Inne materiały w Forum Programowego Koalicji Obywatelskiej
Materiały z Konwencji Programowej PiS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!