Reklama

Dezinformacja w Sejmie. Prof. Szuster-Ciesielska ponawia apel do Marszałka Sejmu. Do listu dołączają lekarze rezydenci

Sprawa dezinformacji w Sejmie nabiera nowej dynamiki. Nie dość, że internet zalewają antynaukowe treści, to szkodliwe informacje przenoszą się do organów władzy i w rzeczywistości "zatruwają" społeczeństwo. Porozumienie Rezydentów OZZL oficjalnie wsparło apel prof. Agnieszki Szuster-Ciesielskiej i wystosowało własny list do Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Chodzi o brak reakcji władz Sejmu na treści podważające wiedzę medyczną – głównie dotyczące szczepień – wygłaszane w parlamencie.

O co chodzi z dezinformacją w Sejmie? Krótkie przypomnienie sprawy

Prof. dr hab. Agnieszka Szuster-Ciesielska, wirusolożka i immunolożka z UMCS w Lublinie, w grudniu wystosowała list otwarty do Marszałka Sejmu, apelując o reagowanie na antynaukowe i antymedyczne wystąpienia w gmachu parlamentu.

Jako przykład wskazywała posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony Życia i Zdrowia Polaków z 17 listopada, podczas którego padały tezy sprzeczne z aktualną wiedzą naukową, m.in. że:

  • szczepionki powodują autyzm,

  • BCG wywołuje „gruźlicę poszczepienną”,

  • soja wpływa na płodność i orientację seksualną.

    Reklama

Profesor podkreślała, że brak reakcji władz Sejmu legitymizuje dezinformację, podkopuje zaufanie do instytucji państwa i realnie zagraża zdrowiu publicznemu.

Profesor do dziś nie otrzymała odpowiedzi. PR OZZL poparło jej apel

W najnowszym wpisie na Facebooku, prof. Szuster-Ciesielska poinformowała, że na jej apel wciąż nie odpowiedziano. Jednocześnie ujawniła, że do Marszałka Sejmu zwróciło się także Porozumienie Rezydentów OZZL, w pełni popierając jej stanowisko.

- Porozumienie Rezydentów napisało list do Marszałka Sejmu RP Pana Włodzimierza Czarzastego w sprawie wystąpień w gmachu Sejmu, które zawierały treści jawnie antynaukowe. Mam szczerą nadzieję na odpowiedź” – napisała profesor.

Reklama

Rezydenci przypominają w swoim piśmie, że Sejm powinien być „ostoją wiedzy merytorycznej opartej na rzetelnych badaniach naukowych”, a ciche przyzwolenie na szerzenie nieprawdziwych informacji uderza w system ochrony zdrowia, którego są częścią.

Lekarze: to nie cenzura, to odpowiedzialność państwa

Autorzy listu – młodzi lekarze zrzeszeni w Porozumieniu Rezydentów – podkreślają, że rozumieją wagę wolności wypowiedzi, ale wolność debaty nie może oznaczać przyzwolenia na szkodliwe kłamstwa medyczne.

W liście wyrażają szczególne zaniepokojenie:

Reklama

- Uważamy, że w dobie ogromnej dezinformacji panującej w mediach oraz na forach społecznościowych gmach Sejmu powinien stanowić ostoję wiedzy merytorycznej, opartej na rzetelnych badaniach naukowych. Jak podkreśliła sama Pani Profesor: „Sejm jest miejscem stanowienia prawa w oparciu o Konstytucję, w której wyraźnie zapisano m.in. obowiązek władz publicznych ochrony zdrowia obywateli”. W pełni zgadzamy się z tym twierdzeniem i podzielamy przekonanie, że ciche przyzwalanie na wygłaszanie nieprawdziwych informacji godzi w zaufanie obywateli do instytucji państwa oraz do systemu ochrony zdrowia, którego jesteśmy częścią.

- Sprzeciwiamy się również wypowiedzi dotyczącej rzekomego wpływu soi na zmianę płci - jest ona nie tylko całkowicie sprzeczna z aktualną wiedzą medyczną, lecz także stygmatyzuje kwestie transpłciowości oraz orientacji nieheteronormatywnych.

Reklama

Zwracają uwagę, że takie tezy padają w czasie spadku wyszczepialności i powrotu chorób zakaźnych, jak odra czy błonica.

Co dalej? Cisza ze strony Marszałka, presja rośnie

Mimo upływu czasu Marszałek Sejmu nie odniósł się publicznie ani do listu prof. Szuster-Ciesielskiej, ani do apelu rezydentów. Tymczasem presja środowiska medycznego rośnie – a sprawa zyskuje coraz szerszy oddźwięk.

Profesor Szuster-Ciesielska już wcześniej wskazywała, że oczekuje nie cenzury, lecz: jasnych zasad pracy zespołów parlamentarnych, obowiązkowego udziału ekspertów przy debatach o zdrowiu publicznym, mechanizmów reagowania na treści jawnie sprzeczne z ustaleniami nauki.

Reklama

Na tle tych wydarzeń wciąż nieznany pozostaje termin przedstawienia projektu tzw. lex szarlatan, nad którym pracuje Ministerstwo Zdrowia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/02/2026 12:45
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości