Dr Agnieszka Graczyk-Szuster, kardiolożka i edukatorka znana w mediach społecznościowych jako #DoktorOdSerca, opisała ostatnio sytuację z poradni specjalistycznej i zachowanie pacjenta, które stało się źródłem narastającej frustracji. Powód? Chory nie zastosował się do zdecydowanej większości zaleceń. Zażywał przepisane leki i na tym koniec. Tacy pacjenci zapychają poradnie i gabinety lekarskie, a efekt leczenia nie jest kompletny – wyjaśnia lekarka.
Osoba z nadciśnieniem tętniczym – obok regularnego przyjmowania leków – powinna przede wszystkim zwiększyć aktywność, zmienić dietę, rzucić palenie i zmniejszyć spożycie soli. Trzeba przyznać, że lista zaleceń jest dość długa, ale problem chorego bardzo poważny: nieleczone nadciśnienie tętnicze może prowadzić do niewydolności serca, zaburzeń pracy nerek, osłabienia czynności mózgu i powikłań neurologicznych. Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że nawet 10 mln dorosłych Polaków miało zdiagnozowane nadciśnienie tętnicze. Statystycznie więc co trzeci dorosły Polak ma podwyższone wartości ciśnienia krwi.
Kardiolodzy alarmują, że wykrycie nadciśnienia tętniczego to niezwykle ważny moment, który powinien determinować postępowanie z pacjentem. Trzeba zwrócić uwagę, że początkowo chorobie nie towarzyszą dolegliwości wyraźnie utrudniające codzienne życie lub są one na tyle niespecyficzne, że bywają bagatelizowane. W konsekwencji zdarza się, że pierwszymi, często tragicznymi w skutkach objawami dotykającym chorego na nadciśnienie tętnicze stają się… zawał serca czy udar mózgu.
Wróćmy do pacjenta doktor Agnieszki Graczyk-Szuster. Czy mogę zrezygnować z leczenia, skoro pacjent nie stosuje się do zaleceń lekarskich? Fragmentaryczne leczenie pacjenta nie przynosi zadowalającego efektu - podsumowuje specjalistka. Wiadomo, że rozpoznanie nadciśnienia tętniczego wymaga od chorego zmian w zakresie stylu życia, modyfikacji nawyków żywieniowych i zwiększenia aktywności fizycznej. Kluczowe staje się również dobrze kontrolowane nadciśnienie tętnicze. Często w gabinecie lekarskim, z uwagi na stres i napięcie, chory ma wyższe ciśnienie. Warto zatem przeprowadzać regularne pomiary w domu i zapisywać wyniki.
Zdaniem kardiolożki, konieczna byłaby praca w zespołach medycznych, w których poza lekarzem jest opiekun pacjenta, dietetyk, psycholog, fizjoterapeuta i edukator medyczny. Poznanie tego problemu z perspektywy lekarza może być dodatkowym argumentem w debacie na temat realizacji zaleceń przez pacjentów.
Opr.: Anna Ginał
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze