W piątek Sejm uchwalił projekt zmian na rynku aptek. Po wielotygodniowej dyskusji ostatecznie ustawa niewiele różni się od wersji pierwotnej. Z takiego rozstrzygnięcia zadowolenia nie kryje Naczelna Rada Aptekarska. Ale sieci apteczne już protestują przeciwko uchwalonym przepisom. Zmiany w ustawie mogą jeszcze wprowadzić Senatorowie.
– Wynik głosowania pokazał, iż parlamentarzystom zależy na naprawie rynku farmaceutycznego. Decydenci rozumieją i dostrzegają problemy, z jakimi zmagają się polskie apteki. W ten sposób uchwalenie projektu ”apteka dla aptekarza” podsumowała Elżbieta Piotrowska-Rutkowska prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. Z przebiegu sejmowej debaty nad projektem wynika jednak, że poprawki do "apteki dla aptekarza" być może będą jeszcze zgłaszane podczas prac w Senacie. Szczególnie, że część zapisów w projekcie wciąż wzbudza wiele kontrowersji.
Geografia, demografia i "apteka dla aptekarza"
Przypomnijmy, że w projekcie utrzymano zapisy dotyczące obowiązywania kryteriów geograficzno-demograficznych. W przypadku powstawania nowych aptek będzie to 3 tys. mieszkańców w danej gminie przypadających na jedną aptekę, a odległość między sąsiadującymi placówkami wyniesie co najmniej 500 metrów. To kryterium nie będzie obowiązywało, jeśli farmaceuta otworzy nową aptekę w odległości 1 km od obecnie istniejącej. Posłowie zdecydowali też o przywróceniu zapisów mówiących o tym, że aptekę może prowadzić tylko farmaceuta lub farmaceuci w ramach wybranych spółek osobowych (tzw. „apteka dla aptekarza”).
Nowe regulacje wbrew interesowi pacjentów?
Przyjęte regulacje są oderwane od interesów pacjentów, dla których istotne są niskie ceny leków nierefundowanych oraz pełen asortyment leków. Wydają się uwzględniać interes wąskiej grupy przedstawicieli korporacji aptekarskiej, hurtowni farmaceutycznych oraz dużych koncernów farmaceutycznych – twierdzi Związek Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET.
Rozwiązania zawarte w ustawie nieproporcjonalnie wzmacniają korporację aptekarską
Przyjęte w projekcie zmiany idą w odwrotnym, niż wielokrotnie deklarowany przez partię rządzącą, kierunku otwierania korporacji zawodowych. Korporacja, dodajmy, już teraz z niezwykle szerokimi uprawnieniami, a po przyjętych zmianach – o uprawnieniach nieznanych innym samorządom zawodowym w Polsce. Członkowie władz tej korporacji, często sami prowadzący apteki, posiadający już dziś nadzór nad wykonywaniem zawodu (do czego samorząd został powołany), zyskują także wpływ na procesy rynkowe – podkreślają przedstawiciele sieci aptecznych.
Senat zajmie się projektem "apteka dla aptekarza" prawdopodobnie już na kolejnym posiedzeniu za niecałe dwa tygodnie.
Aleksandra Smolińska
Źródło: NIA, PharmaNET
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!