Reklama

Czy glukozowa rewolucja uratuje nas przed cukrzycą i otyłością?

Jedna z najpopularniejszych książek tego roku ma szansę sprawić, że zaczniemy jeść mądrze i dzięki prostym zaleceniom zmienimy swój styl życia. O to, czy zawarte w niej sposoby naprawdę działają na nasz organizm, pytamy Barbarę Soróbkę, diabetologa i obesitologa, znaną również w mediach społecznościowych edukatorkę @lekarz.diabetolog.

Można się pogubić w gąszczu zaleceń dietetycznych. Co pani, jako diabetolog i obesitolog, zaleca: pięć lekkich posiłków dziennie, czy lepiej tylko trzy posiłki w ciągu dnia? Przerwy między posiłkami powinny być dość długie, czy raczej krótkie?

Lepsze są trzy- cztery posiłki dziennie i koniecznie bez podjadania.

Mamy kłopot z tym podjadaniem, bo czy kilka orzeszków między posiłkami, kawa z mlekiem, cukierek, dwie truskawki czy trzy paluszki to podjadanie?

No właśnie, o tym wiele osób zapomina, nie liczy przekąsek jako posiłków. Nie zauważamy właśnie tej kawy z mlekiem, do której jemy małe ciasteczko, przegryziemy kawałkiem owocu itd. I jakby to wszystko zliczyć, to się okazuje, że posiłków w ciągu dnia było osiem.

10 rad, jak wypłaszczyć tzw. krzywą glukozową, zawartych w książce Jessie Inchauspe pt. „Glukozowa rewolucja” robi teraz furorę. To m.in. jedzenie zielonych warzyw przed każdym posiłkiem i dodawanie octu do dressingu sałatkowego. Czy te rady mają sens?

Rzeczywiście to się sprawdza. Niby to było oczywiste od dawna, ale może dzięki temu, że mamy te systemy monitorowania glikemii stało się bardziej widoczne? Wiele osób, które nie chorują na cukrzycę, ale korzystają z tych systemów i obserwują siebie, widzą, że jeżeli te wahania glikemii są mniejsze, to czują się lepiej. Rady podawane przez autorkę wydają się niewielkimi zmianami, ale one sprawiają, że rzeczy, które jedliśmy dotychczas wciąż można jeść, tylko w inny sposób. Oczywiście nie jest tak, że można jeść wszystko i bez ograniczeń, ale właśnie wprowadzenie większej ilości błonnika, czyli zjedzenie np. sałatki, przed porcją dobrej jakości makaronu sprawi, że krzywa glikemiczna po posiłku będzie bardziej wypłaszczona. Również taki prosty hack jak zjedzenie deseru po posiłku a nie osobno jako przekąskę, sprawia, że ten skok cukru po posiłku jest mniejszy.

Reklama

Albo aktywność fizyczna po jedzeniu. Wystarczy spacer.

O tak, bez aktywności fizycznej trudno wyobrazić sobie właściwe kontrolowanie glikemii. Przy systemach ciągłego monitorowania pacjent widzi to i go to motywuje.

Osobom chorującym na cukrzycę zaleca się jedzenie pełnoziarnistego makaronu czy nieoczyszczonego ryżu. Czy wystarczy zamienić białe na pełnoziarniste?

Tak, diabetycy mogą jeść ciemne makarony, pieczywo czy ryż, ale powinni pamiętać, że nie powinny to być duże ilości. Produkty pełnoziarniste nieco mniej podniosą nam cukier, ale to nie znaczy, że możemy jeść ich, ile chcemy. To nadal są węglowodany, więc cukier po nich się podniesie.

O jedzeniu w cukrzycy napisano już bardzo dużo. Natomiast rzadko mówi się o śnie w kontekście cukrzycy.

Sen jest bardzo ważny i w kontekście cukrzycy, i otyłości. Niekontrolowana cukrzyca zaburza nam sen i odwrotnie. Jeśli źle śpimy, pogarsza nam się gospodarka węglowodanowa. Warto więc zadbać o to, by spać między 6 a 8 godzin dziennie. Higiena snu jest ważna.

Reklama

Czy kobiety w okresie okołomenopauzalnym mają większe ryzyko otyłości i cukrzycy typu 2?

Tak, u kobiet w tym wieku jest większe ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2.

Cukrzycy typu 2 warto zapobiegać m.in. dlatego, by nie zwiększać ryzyka nowotworów.

Diabetycy niestety mają większe ryzyko zachorowania na nowotwory, spory odsetek nowotworów wynika właśnie z otyłości. Cukrzyca i otyłość sprzyjają powstawaniu nowotworów. 

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/01/2025 16:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości