Głośno jest o grypie i RSV. Eksperci apelują, zwłaszcza do seniorów, o zaszczepienie się. W temacie COVID-19 panuje jednak cisza. Dane z ostatnich dni wskazują, że najwięcej zakażeń odnotowuje się w Polsce wśród najmłodszych dzieci i w grupie wiekowej 30–35 lat.
14 grudnia 2021 roku. Zaledwie kilka dni do Wigilii. Po raz kolejny rząd modyfikuje covidowe obostrzenia. Teraz, zgodnie z przepisami, limit miejsc udostępnianych publiczności w kinach oraz zakaz konsumpcji podczas seansu w kinie spada do 30 procent. Do limitu nie wlicza się osób zaszczepionych przeciwko COVID-19, pod warunkiem okazania przez te osoby unijnego certyfikatu, negatywnego wyniku testu lub zaświadczenia o powrocie do zdrowia w związku z COVID-19.
Kto to jeszcze pamięta? Trzeba się mocno skupić, żeby wrócić do tamtych czasów – utrudnionych spotkań z bliskimi, niemożliwości pójścia na świąteczny koncert, rodziny w szpitalu – często w poważnym stanie.
Dzisiaj brzmi to wręcz jak fantastyka z książek i filmów. Bo COVID-19 nam minął.
1 lipca 2023 r. na terenie Polski zostaje zniesiony stan zagrożenia epidemicznego spowodowany zakażeniami wirusem SARS-CoV-2. Nie oznacza to, że COVID zniknął. Co jakiś czas lekarze i eksperci apelują, aby dalej się szczepić. Wskazują na kolejne zakażenia. Mówią, że przejście choroby nadal dla wielu osób jest bardzo ciężkie.
Ale to raczej takie pojedyncze, okazjonalne apele. O wiele mocniej przebijają się słowa o grypie czy RSV. O COVID-19 jest znacznie ciszej.
Choć raport chorób zakaźnych opublikowany przez Centrum e-Zdrowia pokazuje, jak silnie COVID-19 wpisuje się w sezonowy rytm. Jeszcze w sierpniu odnotowano wzrost aktywności wirusa, a w połowie września wskaźnik zgłoszeń sięgnął 96,2 przypadków na 100 tys. mieszkańców.
Od połowy listopada wskaźnik ustabilizował się nieco powyżej 20 przypadków na 100 tys. mieszkańców.
– Cały czas warto się zaszczepić przeciw COVID-19. W obecnym sezonie infekcyjnym dostępna jest szczepionka zaktualizowana do krążącego wariantu wirusa SARS-CoV-2, dzięki czemu pomaga utrzymać skuteczność szczepienia w miarę ewolucji koronawirusa. Warto, aby o szczepieniu w pierwszej kolejności pamiętały osoby z grup ryzyka zachorowania na COVID-19 i z chorobami towarzyszącymi, osoby z ciężkimi zaburzeniami odporności. Z racji swojego stanu zdrowia mają one większe ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19 i ochrona jest im najbardziej potrzebna – podkreśla dr hab. Ewa Augustynowicz, prof. Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH-PIB, ekspertka Zakładu Epidemiologii Chorób Zakaźnych i Nadzoru.
Reklama
Zgodnie z oficjalnymi danymi w 50. tygodniu tego roku najwięcej zakażeń COVID-19 odnotowano w grupie wiekowej 0–4 lata (59 na 100 tys. mieszkańców). W dalszej kolejności są osoby w wieku 30–34 lata, 35–39 oraz 25–29 lat.
Nie można definitywnie powiedzieć, że już się nie szczepimy, bo w październiku było 376,5 tys. szczepień, ale już w listopadzie liczba ta spadła do 79,2 tys., a w grudniu do 12,3 tysiąca. Podczas gdy dwa lata temu w tym miesiącu było aż 392,5 tys. szczepień.
– Szczepienie może przynieść korzyści również osobom z ogólnej populacji, także tym, które szczepiły się wcześniej. Odporność po szczepieniu zmniejsza się wraz z upływem czasu oraz gdy pojawiają się nowe warianty wirusa, stąd podanie kolejnej dawki przypominającej zwiększa efekty szczepienia wobec ciężkiej postaci COVID-19 i czasowo również wobec choroby o łagodniejszym przebiegu. Warto również wykorzystać wizytę na szczepienie przeciw COVID-19, aby rozszerzyć ochronę przed infekcjami i uzupełnić szczepienie, jeśli tego wcześniej nie zrobiliśmy, np. przeciw grypie czy RSV – tłumaczy prof. Ewa Augustynowicz.
Reklama
Można zaryzykować jednak twierdzenie, że Polacy nie słyszą już apeli o szczepienie się ze strony np. Ministerstwa Zdrowia. Kiedy pytamy resort o podejmowane działania, odsyła nas do strony internetowej z informacjami o zasadach szczepień, stosowanych preparatach i rekomendacjach. Co do innych informacji, promocji szczepień, to ostatnie artykuły są z września.
„Od 22 września 2025 r. dostępna jest nowa szczepionka przeciw COVID-19. Skierowania na nią będą wystawione automatycznie” – czytamy.
– Szczepienie to nie tylko indywidualna decyzja, ale także wspólna odpowiedzialność za zdrowie publiczne. W tym roku, dzięki poszerzeniu kompetencji farmaceutów w Polsce, pracownicy ochrony zdrowia – a szczególnie farmaceuci – mają jeszcze większe możliwości, by odgrywać kluczową rolę w ochronie społeczeństwa przed COVID-19 – podkreśla dr Mikołaj Konstanty, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej i członek Rady Naukowej Narodowego Programu Zwalczania Chorób Zakaźnych.
Reklama
Dodaje, że zwiększanie wyszczepialności ogranicza ryzyko ciężkiego przebiegu choroby i wzmacnia odporność populacyjną. Nie chodzi tylko o sezon jesienno-zimowy, ale o ochronę przez cały rok.
O szczepienia apeluje także Ogólnopolski Program Zwalczania Chorób Infekcyjnych. I ma na myśli nie tylko COVID-19.
„Eksperci z ECDC i WHO przestrzegają przed nadzwyczaj ciężkim początkiem sezonu grypowego w Europie. W Niemczech i Wielkiej Brytanii odnotowano niezwykle wczesny i gwałtowny wzrost zachorowań napędzany przez tę zmienioną postać H3N2. Połączenie wcześniejszego początku sezonu, większej zakaźności i niskiego poziomu zaszczepienia może skutkować cięższym przebiegiem epidemii. Potwierdzają to również informacje z Wielkiej Brytanii, w której pojawiły się oficjalne ostrzeżenia przed tzw. „supergrypą” – liczba hospitalizacji w Londynie wzrosła trzykrotnie, a część szpitali odwołuje planowe wizyty, przygotowując się na dalszy napływ pacjentów. W wielu szkołach wprowadzono nauczanie zdalne” – alarmuje organizacja.
Reklama
Wskazuje, że zwłaszcza seniorzy są szczególnie narażeni. Dlatego właśnie powinni jak najszybciej zaszczepić się bardziej skuteczną szczepionką wysokodawkową przeciw grypie.
W okresie świąt spędzamy czas w większych grupach, często z osobami szczególnie narażonymi. W takich warunkach wirusy przenoszą się szybciej. Odpowiednio wczesna profilaktyka przeciw grypie, RSV czy pneumokokom zwiększa szansę, aby nadchodzące święta upłynęły zdrowo, bez infekcji i związanych z nimi zagrożeń, a szczyt zachorowań nie był na takim poziomie jak w ubiegłym roku – mówi prof. dr hab. n. med. Adam Antczak, przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nikt nie wierzy lekarzom ani politykom.
Nikt nie wierzy lekarzom ani politykom.