Reklama

Ilu aptek brakuje w Polsce? Ministerstwo ma swoje dane, eksperci znacznie gorsze

Mamy w Polsce blisko 2500 gmin i co piąta z nich nie ma apteki. Ponad milion osób pozostaje dzisiaj bez jakiegokolwiek dostępu do leków w swojej gminie. Nad tym problemem trzeba się pochylić – mówi w rozmowie z PolitykaZdrowotna.com dr Łukasz Fijłakowski. Farmaceuta, nauczyciel akademicki, prezes Fundacji Na Rzecz Pacjentów Opieka Farmaceutyczna w Centrum Uwagi tłumaczy, że Ministerstwo Zdrowia musi zacząć działać. I nie do końca wie, skąd MZ ma inne dane niż eksperci.

Ministerstwo Zdrowia wylicza, że w około 300 gminach nie działa apteka ogólnodostępna a w około stu nie ma punktu aptecznego. Takie dane resort podje w odpowiedzi na poselską interpelację. Ocenia także, że mniej niż 5 proc. gmin nie ma zapewnionego dostępu do usług aptecznych a z sytuację nie można winić kontrowersyjnej ustawy „Apteka dla aptekarza”.

Rozmowa portalu PolitykaZdrowotna.com z dr. Łukaszem Fijałkowskim

PZ: Zgodnie z tym, co Ministerstwo Zdrowia odpowiada posłance Urszuli Pasławskiej na jej interpelacje, w około 300 gminach w Polsce nie ma apteki, a w około stu nawet punktu aptecznego. Pamiętam jednak inne dane i inne analizy, które wskazują, że takich gmin może być nawet 500 i więcej. Którym danym należy wierzyć?

Reklama

ŁF: Odpowiedź jest prosta – rzetelnym danym i opiniom ekspertów w danej dziedzinie. Jedno jest pewne – ponad 500 gmin bez apteki to nie mit, tylko realny problem spadku liczby aptek w Polsce.

A rola apteki jest bardzo istotna. To lokalne centrum zdrowia – zwłaszcza w małych miejscowościach, w których wybrany lekarz przyjmuje w konkretne dni tygodnia w określonych godzinach.

W takich sytuacjach to apteka jest miejscem, w którym pacjent może uzyskać poradę zdrowotną. Jest wręcz dla niego zbawienna. Warto też odróżnić aptekę od punktu aptecznego. W aptece w godzinach jej czynności musi być obecny farmaceuta, a w punkcie aptecznym, który może być otwarty tylko na terenach wiejskich, gdzie nie ma apteki – asortyment jest ograniczony, pacjent nie może zaopatrzyć się w wiele leków stosowanych chociażby w astmie, czy w chorobach neurologicznych oraz przede wszystkim – z reguły nie skonsultuje się z farmaceutą.

Reklama

W przestrzeni publicznej pada wiele danych odnośnie gmin bez apteki. Kilka z nich przytoczę. Na dobre dyskusja w tym temacie zaczęła się w 2024 roku od odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia na interpelację przedstawionej posłowi Włodzisławowi Gizińskiemu. Odpowiadając na jego pytania, resort podał, że w 432 gminach nie ma apteki, a w 103 nie ma punktu aptecznego. Czyli w tych 103 gminach nie ma żadnego dostępu do leków, a jedyne, co człowiek może kupić, to podstawowe środki przeciwbólowe dostępne np. na stacji paliw.

Zatem to jeszcze inne dane i jak porównać je z obecnymi z MZ, to jest poprawa.

Reklama

Niekoniecznie, nie można powiedzieć, że sytuacja jest dobra. Z tej samej odpowiedzi na interpelację posła wynika, że w latach 2015–2024 liczba miejsc bez apteki czy punktu aptecznego wzrosła dwukrotnie.
Kolejne dane zebrał Instytut Finansów Publicznych i obliczył, że na koniec 2024 roku było to aż 511 gmin. Niestety oznacza to, że aż trzy miliony Polaków muszą jechać do sąsiednich gmin, aby kupić swoje leki.

Analitycy IFP przeprowadzili też ciekawą symulację: gdyby nie te wadliwe regulacje, jak tzw. ustawa „Apteka dla aptekarza” z 2017 roku, to takich gmin bez apteki byłoby o 114 mniej.

Reklama

I jeszcze jedne wyliczenia. W połowie ubiegłego roku zostały opublikowane dane firmy IQVIA, która wskazała, że w 73 gminach dojazd do najbliższej placówki przekracza 5 km.

Białe plamy

To sporo. Zwłaszcza dla osób starszych, schorowanych czy wykluczonych komunikacyjnie.

Dokładnie, a przecież apteki to bardzo ważna infrastruktura. Co prawda można leki zamówić przez internet z dostawą pod drzwi, ale nie można tak kupić leków na receptę.

Dlatego problem białych plam jest tak istotny.

To problem głównie wsi, małych miejscowości? W większych miastach nie ma kłopotów z dostępem do aptek.

Reklama

Problem w skali kraju jest globalny i dotyczy także miast, szczególnie nowych osiedli, gdzie nowe apteki się nie otwierają. Zaznaczę, że w ubiegłym roku w całej Warszawie nie powstała ani jedna nowa apteka. Co ciekawe, nawet w okolicy Sejmu RP aktualnie brakuje aptek. Dzisiaj poseł, żeby kupić leki w przerwie obrad musi iść ponad kilkanaście minut na piechotę aby dotrzeć do najbliższej czynnej apteki. Jednakże w przypadku terenów wiejskich problemy z dostępem do aptek przyjmują charakter strukturalnego wykluczenia.

We wrześniu 2025 roku odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu do Spraw Regulacji Rynku Aptecznego i Produktów Leczniczych, w którym brałem udział, i prezes PEX Pharma Sequence, Pan Jarosław Frąckowiak, podzielił się aktualnymi danymi: w Polsce jest 525 aptek, do których pacjent ma 5 km lub dalej. Czyli gdy zestawić to z poprzednimi informacjami mówiącymi o liczbie 77, to kolejny raz rozmiar problemu się zwiększył.

Reklama

Zatem nie do końca wiem, skąd w najnowszej informacji MZ informacja o 300 gminach, bo to nie pokrywa się z danymi ekspertów.

Tylko że to rynek regulowany. Dlaczego nie da się rzetelnie, obiektywnie policzyć, ile mamy aptek i gdzie ich brakuje?

Mamy dostępnych kilka wiarygodnych źródeł, z których na pierwszym miejscu jest Główny Urząd Statystyczny i Ogólnopolski Rejestr Aptek. I te dane się trochę rozmijają. Być może dlatego, że część danych spływa z opóźnieniem.

Jednak powiedzmy sobie szczerze: to Ministerstwo Zdrowia powinno mieć aktualne dane, wiedzieć, jak wygląda dostępność i widzieć, jakie są trendy. To są obiektywne dane i da się je dokładnie policzyć, szczególnie w dobie wszechobecnej sztucznej inteligencji.

Reklama

Wyludnianie się miast to mniej usług

A jakie to trendy?

Mamy w Polsce blisko 2500 gmin i piąta z nich nie ma apteki. Ponad milion osób pozostaje dzisiaj bez jakiegokolwiek dostępu do leków w swojej gminie. Nad tym problemem trzeba się pochylić.

Zarówno Naczelna Izba Aptekarska, jak i Ministerstwo Zdrowia zapewniają, że apteki nie są zamykane przez ustawę „Apteka dla aptekarza”. Dodatkowo resort twierdzi, że nie ma zupełnie wpływu na to, że apteki się zamykają. To błąd. Właśnie wprowadzenie odpowiednich regulacji może odwrócić ten negatywny trend.

Reklama

Wyludnianie się mniejszych miejscowości jest trendem europejskim. Tylko właśnie w tych krajach, jak na przykład we Włoszech gdzie doszło do deregulacji liczba aptek nawet wzrasta rok do roku. Polska jest niechlubnym liderem. Liderem w zamykaniu aptek. W ciągu dziewięciu ostatnich lat w krajach Europy ubyło maksymalnie 3–6 proc. aptek, w Niemczech 9 procent. A u nas jest to spadek ponad 15% w skali całego kraju, a w niektórych województwach te spadki są znacznie wyższe nawet o ponad 20 procent.

Pamięta pan rok 2009?

Reklama

Tak, rok kryzysu gospodarczego, problemów firm, zwolnień i pracowników, którzy godzili się na cięcia pensji, żeby utrzymać pracę.

Bezrobocie wynosiło 12 procent. Było wówczas 11 071 aptek. Dokładnie tyle samo, co obecnie. Zatem cofnęliśmy się o 17 lat. Cofnęliśmy się w rozwoju infrastruktury aptecznej.

Ale czy da się coś z tym zrobić?

To rola państwa, rządu, parlamentarzystów. Dane pokazują problem, a ich zadaniem jest zmiana regulacji, która sytuację poprawi.

Tylko w ciągu ostatnich 2,5 miesiąca lekowo zostało wykluczonych kolejnych dziewięć gmin.

Reklama

To nie są tabelki, tylko konkretne sytuacje: gmina Karniewo w powiecie makowskim, gdzie mieszka 5 tys. ludzi. Apteka tam działała przez 29 lat i została zamknięta kilka dni temu. Tak samo w gminie Solec nad Wisłą w powiecie lipskim – 4,5 tys. mieszkańców. Jedyna apteka została zamknięta po 36 latach działalności.

Gmina Szreńsk w powiecie mławskim i 3,8 tys. mieszkańców – apteka zamknięta po 37 latach.

Spojrzałem na dane i wychodzi na to, że w ciągu tych dwóch miesięcy blisko 40 tys. ludzi straciło dostęp do apteki w swojej gminie.

Jedna apteka, wysoka cena leków

Nie musi mnie pan przekonywać, że to problem, bo w mojej gminie jest tylko jedna apteka. Ale mam to szczęście, że mieszkam zaraz przy większym mieście i tam mam mnóstwo takich punktów. Jednak gdybym chciał kupować w swojej „gminnej”, to płaciłbym za leki więcej.

Jedna apteka w jednej gminie to zero konkurencji i wyższe ceny. Zwykło się myśleć, że życie w dużych miastach to wyższe ceny, wyższe koszty życia. Tymczasem w przypadku aptek jest inaczej. W ubiegłym roku ukazał się raport Forum Konsumentów, który wskazał, że pacjenci w małych miastach i na wsiach, gdzie koszty życia są niższe, płacą za leki o 30 proc. więcej niż mieszkańcy dużych miast. W niektórych gminach różnica wynosi nawet 120 proc.

Te regulacje, o których pan wspomniał, „Apteka dla aptekarza”, bardzo często doprowadzają do lokalnych monopoli w potężnym biznesie.

Pozwolę sobie przytoczyć słowa dr. Sławomira Dudka, który jest obecnie przewodniczącym Rady Fiskalnej. Wskazał, że w przypadku aptek mówimy o naprawdę dużych pieniądzach, które każdego dnia wypływają z portfeli pacjentów. Nawet licząc ostrożnie są to setki milionów złotych rocznie dodatkowych kosztów dla obywateli — tylko za to, że podtrzymujemy regulację ograniczającą konkurencję i utrudniającą rozwój aptek tam, gdzie są naprawdę potrzebne.

Państwo musi zająć się monopolami, bo na tym traci konkretne pieniądze. Rocznie Polacy nie realizują ok. 80 mln recept. Więc jeżeli z jakiegokolwiek powodu pacjenci zaniechają leczenia – czy to z tego powodu, że mają daleko do apteki, czy dlatego, że nie stać ich na leki – to nie jest to problem tylko tego pacjenta. Ten pacjent trafia do szpitala, gdzie koszty leczenia są ogromne i za to, że pani Kowalskiej czy pana Nowaka w jakiejś małej miejscowości na Podlasiu czy na Mazurach nie było stać na wykupienie leków, płacimy my wszyscy z naszych podatków.

Problem zatem nie dotyczy tylko małych miejscowości. Dotyczy nas wszystkich systemowo.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/03/2026 07:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości