Reklama

Burzliwa dyskusja o ABM na sejmowej Komisji Zdrowia. Agencja otrzymała negatywną ocenę od NIK i MZ

Kwestia powołania prezesa Sierpińskiego i jego wykształcenia, zatrudnienie ponad stan, brak ewaluacji finansowanych projektów oraz sposób wydatkowania środków przez ABM to jedne z najważniejszych zagadnień, które zostały poruszone na Komisji Zdrowia. I chociaż wiele tych kwestii było już wskazanych w raporcie NIK, posłowie dopytywali o szczegóły przedstawicieli ABM, NIK, a także resortu zdrowia.

 

Ministerstwo Zdrowia negatywnie ocena działalność ABM

Podczas posiedzenia Komisji Zdrowia, wiceminister Wojciech Konieczny przedstawił opinię resortu zdrowia co do działalności ABM. Jak mówił przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia, nie została ona oceniona pozytywnie, co m.in. było przyczyną odwołania prezesa Radosława Sierpińskiego.

- Przyczyną odwołania było oczywiście to, co jest znanym faktem medialnym, czyli że według obecnego kierownictwa ministerstwa i według kontroli, która została przeprowadzona, dokumenty, które przedstawił Pan Prezes w trakcie postępowania, w czasie powoływania go na stanowisko prezesa, nie pokrywają się, czy też nie są takie, jakie były wymagane wówczas - wytłumaczył wiceminister zdrowia. I można powiedzieć, że w toku dalszych dalszych wyjaśnień Pana Prezesa powstały wątpliwości co do rzetelności jego działania co do tego, czy te dokumenty zostały przedstawione w dobrej wierze, stąd skierowanie wniosku do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w trakcie właśnie tych procedur - dodał. 

Reklama

Wojciech Konieczny potwierdzał, że mimo dobrych założeń, ocena działalności Agencji jest negatywna m.in. z uwagi na niewywiązywanie się ze swoich zadań.

- [...] agencja dysponuje bardzo dużymi, jak na polskie warunki, zasobami finansowymi, których wykorzystanie w ocenie ministerstwa powinno jednak skutkować lepszymi projektami, lepszą realizacją tych projektów, one powinny być lepiej kontrolowane, powinny być po prostu poddane ocenie merytorycznej i lepszej - wskazywał wiceminister zdrowia. 

Reklama

Dodał również, że ABM nie prowadzi wystarczającej ilości badań właśnych tak, jak było to zakładane na początku powstawania.

- Agencja zatrudnia obecnie 140 osób, przy założeniach docelowych 100 osób. Więc biorąc pod uwagę to, że właśnie tych badań własnych nie prowadzi tyle, ile to było oczekiwane, a jednocześnie jest zatrudnienie większe, niż miało być docelowe świadczy to o pewnej, w naszym odczuciu, nieprawidłowości - mówił Wojciech Konieczny. 

Przedstawiciel resortu zdrowia poinformował, że zastrzeżenia dotyczą również kwestii wydatkowania środków na nagrody. Dlatego też, jak mówił Wiceminister Zdrowia, ABM czekają gruntowne zmiany, a pierwszą ma być wybór nowego prezesa.

Reklama

- Jesteśmy w trakcie przygotowania procedury konkursowej, aby doprowadzić do wybrania nowego prezesa i mamy nadzieję, że stopniowo działalność agencji będzie bardziej odpowiadać tym założeniom, które zostały na początku właśnie przedstawione. Te pieniądze, bo to są bardzo duże pieniądze, na polską naukę zostaną wykorzystane lepiej, skuteczniej i bez kontrowersji i bez właśnie jakiś zarzutów instytucji kontrolnych.

 

ABM odpiera zarzuty formułowane przez NIK i Ministerstwo Zdrowia

Z zarzutami formułowanymi przez NIK i resort zdrowia nie zgadza się obecny p.o. prezesa ABM - Rafał Staniszewski. Dlatego też jeszcze przed posiedzeniem Komisji, ABM na swojej stronie zamieścił "sprostowanie" do pojawiających się wobec Agencji zarzutów.

Reklama

Wcześniej do wyników kontroli NIK odnosił się również były już prezes ABM, Radosław Sierpiński.

Podczas posiedzenia Komisji Zdrowia Rafał Staniszewski odnosił się do podnoszonych przez resort zdrowia, posłów oraz NIK zarzutów. Mówił o tym, że wbrew temu, na co wskazuje raport NIK, Agencja prowadzi własne badania, brak korzyści finansowanych wynika ze specyfiki badań klinicznych, które trwają od 6 do 10 lat. 

Jak jednak tłumaczył kontroler NIK, Grzegorz Wieczorek, zarzut Izby dotyczył przede wszystkim braku ewaluacji finansowych projektów, które ABM zobligowane jest przedstawić w raporcie rocznym. 

Reklama

- Agencja nie dokonywała ewaluacji finansowanych badań pod względem korzyści finansowych dla budżetu państwa oraz systemu ochrony zdrowia. To nie jest laurka. Druga sprawa - zdaniem NIK efektem działalności Agencji powinien być nie tylko zwiększenie liczby niekomercyjnych badań klinicznych, ale również uzyskanie wymiernych korzyści dla budżetu państwa. My to na każdym kroku potwierdzamy. 

 

Nieprawidłowości w powołaniu prezesa Radosław Sierpińskiego na stanowisko prezesa ABM

Dużym wątkiem poruszonym na Komisji była kwestia powołania Radosława Sierpińskiego na stanowisko prezesa ABM. Oficjalnym powodem, dla którego został on zdymisjonowany, jest stwierdzenie braku formalnego dotyczącego wymogu posiadania 3-letniego doświadczenie zawodowe w zarządzaniu zasobami ludzkimi. Komisja wskazała jednak na jeszcze jedną sprawę, która budzi wątpliwości - zdobycie habilitacji przez Radosława Sierpińskiego.

Reklama

Posiadanie stopnia doktora habilitowanego nauk medycznych jest jednym z wymogów, aby zostać prezesem ABM. Radosław Sierpiński miał ten tytuł, jednak habilitacje uzyskał 19 dni przez ogłoszeniem konkursu na stanowisko prezesa Agencji. Ponadto, jak wskazał kontroler NIK, Marcin Stolarczyk, recenzenci byłego prezesa ABM byli beneficjentami grantu z ABM opiewającego na kwotę 29 mln złotych. Z kolei promotorem doktoratu Sierpińskiego był Łukasz Szumowski. 

 

Posłowie PiS bronili ABM

Kilku posłów PiS próbowało bronić Agencji w czasie Komisji. Poseł Czesław Hoc wskazywał np. na to, że ogólne ocena działania ABM przez NIK nie była taka zła.

Reklama

- Nic takiego wielkiego, aż tak skandalicznego, wielkich nieprawidłowości nie ma. Ocena ogólna: działania Agencji skupiały się przede wszystkim na organizowaniu konkursów, wyborze projektów badawczych i dystrybucji środków finansowych do beneficjentów. Zadania te były prowadzone sprawnie, z zachowaniem jawności postępowań, ale nie odnotowano wymiernych korzyści, w tym finansowych, ponieważ w większości były one w trakcie realizacji.

W kontekście oskarżeń o wątpliwe wydatkowanie środków, poseł Bolesław Piecha podkreślił, że NIK nie zarzucił Agencji niegospodarności. Natomiast jeśli chodzi o realizację projektów badawczych, posłanka Józefa Szczurek - Żelazko zaznaczała, że nie wszystkie projekty realizowane przez instytucje naukowe przynoszą zawsze wymierne efekty. 

Reklama

- Czasami w wyniku badań naukowych wyklucza się możliwość stosowania jakiegoś preparatu, czy jakiegoś leku, czy terapii, więc niekoniecznie musi być to już przedstawione w formie konkretnych złotówek, które do budżetu państwa trafią.

"Państwa wypowiedzi są takimi subiektywnym pod potrzeby obecnej polityki państwa, którą państwo prowadzicie jako koalicja rządząca, żeby wskazać winnych tam, gdzie ich nie ma" - dodała posłanka PiS. 

 

Jak według resortu zdrowia powinna działać ABM?

- W naszym odczuciu Agencja powinna prowadzić przynajmniej 10 badań własnych. To jest oczekiwanie, które mamy wobec Agencji. Jakimi obszarami powinna się zajmować? Genetyką, genomiką, tymi dziedzinami, które powodują największe zagrożenia zdrowotne, gdzie postęp badań dla polskiej populacji byłby najwłaściwszy i najbardziej potrzebny - wskazał w czasie Komisji Zdrowia wiceminister Wojciech Konieczny.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości