Reklama

Branża chce zmian w ustawie refundacyjnej

Polityka Zdrowotna
03/07/2017 13:44

W ocenie producentów leków generycznych, ustawa refundacyjna wymaga pilnych zmian. Skorzystałyby na nich nie tylko firmy, ale też ministerstwo zdrowia i pacjenci, którzy teraz są często zaskakiwani znacznymi podwyżkami cen leków refundowanych. Ostatnio było tak na przykład w przypadku leków immunosupresyjnych. Jakie rozwiązanie proponuje branża?

Zdaniem Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, przy nowelizacji listy leków refundowanych ich producenci powinni znać limit refundacyjny, tak by dostosować do niego ceny swoich produktów nie narażając chorych na drastyczne podwyżki cen.  

System ustalania cen leków nie jest przejrzysty

Podwyżki cen leków refundowanych, które dotknęły między innymi pacjentów po przeszczepieniu narządów wynikają przede wszystkim z nietransparentnego systemu ich ustalania – uważają producenci leków generycznych. Ich zdaniem, taka sytuacja może powtarzać się przy każdym kolejnym obwieszczeniu listy leków refundowanych. Producenci nie wiedzą bowiem, ile będzie wynosić limit refundacyjny i dlatego trudno im jest dostosować swoje ceny tak, aby chorzy nie byli narażeni na drastyczny wzrost opłat za leki.

Reklama

Jak ustala się limit refundacyjny?

Na listach refundacyjnych leki o zbliżonym działaniu wpisywane są do tzw. grup limitowych. Cena najtańszego w grupie, który ma odpowiedni udział w rynku stanowi limit refundacyjny, od którego zależy wysokość dopłaty pacjenta. Upraszczając, można powiedzieć, że jeśli pacjent zdecyduje się kupić droższy lek od wyznaczającego limit, płaci różnicę w ich cenie. Limit może się zmieniać, gdy na liście pojawi się nowy tańszy lek lub producent tego, który go wyznaczał obniży cenę.

Reklama

Uczciwa konkurencja wymaga przejrzystości

Firmy farmaceutyczne przed obwieszczeniem każdej kolejnej listy leków refundowanych nie znają wysokości limitu i nie są w stanie dostosować swoich cen, by odpłatność pacjenta nie wzrosła. Tak było w przypadku leków stosowanych po przeszczepieniu narządów. Limit refundacyjny wyznaczał drogi lek nie mający konkurencji. Kiedy na liście pojawił się tańszy i jego cena stała się podstawą limitu, dopłaty pacjentów do wcześniej stosowanego leku wzrosły.

System wymaga zmian

Reklama

Chcąc dostosować ceny swoich leków do wysokości nowego limitu, producent może to zrobić najwcześniej dopiero przy kolejnym obwieszczeniu listy refundacyjnej. To oznacza, że przez co najmniej dwa miesiące obowiązuje niekorzystna dla chorych odpłatność. Takie rozwiązania nie służą pacjentom. Nie są też korzystne dla wytwórców leków. Ich produkcja wymaga bowiem długofalowego planowania. Dlatego Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego proponuje wprowadzenie „propacjenckich” zmian w ustawie refundacyjnej, których wdrożenie zapobiegnie tak drastycznym i nagłym wzrostom odpłatności za leki. Przy nowelizacji listy refundacyjnej limit powinna stanowić znana cena najtańszego produktu z obowiązującej listy z 15% pokryciem rynku obliczanym na podstawie upublicznionych danych.

PZPPF proponuje też, aby istniała możliwość zmiany ceny przez producenta w reakcji na projekt listy leków refundowanych (tzw. okienko cenowe).

Reklama

 

Aleksandra Smolińska

Źródło: PZPPF

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości