Krytyczny stosunek do ustawy o sieci szpitali czy zmian na rynku aptek jest najlepszym dowodem na to, że Mateusz Morawiecki ma nieco inne spojrzenie na ochronę zdrowia niż Ministerstwo. O to, co oznacza zmiana na fotelu premiera w kontekście reformy zdrowotnej, zapytaliśmy byłego wiceministra zdrowia w poprzednim rządzie PiS, obecnie posła w Parlamencie Europejskim Bolesława Piechę.
- Premier Mateusz Morawickie ma inne spojrzenie na zdrowie – bardziej biznesowe – mówi w rozmowie z nami Bolesław Piecha. - Ale to spojrzenie biznesowe trzeba złożyć z wrażliwością społeczną, bo przecież ochrona zdrowia na tej wrażliwości społecznej bazuje. Myślę, że Mateuszowi Morawieckiemu jej nie brakuje – dodaje były wiceminister zdrowia.
Impuls dla innowacji w zdrowiu
- Myślę, że ta zmiana będzie też pewnym impulsem do innowacji w ochronie zdrowia. Sądzę też, że pan premier ma świadomość, że kapitał ludzki jest jednym z najważniejszych przyczynków
Pytany o trudną sytuację w kontekście protestów pracowników medycznych, w tym trwającego od wielu tygodni konfliktu rządu z rezydentami, B. Piecha wyjaśnia: - Niepokoje społeczne, w tym miedzy innymi w służbie zdrowia są zawsze. To działa trochę na zasadzie sinusoidy. Powołanie Mateusza Morawieckiego może być jednak nowym impulsem do ustabilizowania obecnej sytuacji - dodaje.
Czy będą zmiany w MZ?
Były wiceminister zdrowia w rządzie PiS nie chce się wypowiadać na temat losów ministra Konstantego Radziwiłła w związku ze
AS
Foto: FB
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!