Wygląda na to, że służby postanowiły ukrócić działalność Jerzego Zięby - przedsiębiorcy, hipnoterapeuty, osoby kwestionującej osiągnięcia współczesnej medycyny. Dziś przed południem prokuratura wydała decyzję zgodnie z którą wszystkie pomieszczenia firmy prowadzącej sprzedaż m.in. suplementów diety zostały zaplombowane.
Zgodnie z decyzją prokuratury policja została zobligowana do zabezpieczenia części produktów sprzedawanych przez Jerzego Ziębę. Jak poinformował sam przedsiębiorca - chodziło m.in. o koenzym Q10, trawę z pszenicy czy też nanosrebro.
Na reakcję ze strony Jerzego Zięby nie trzeba było długo czekać. W relacji na swojej stronie internetowej wskazał, że prokuratura z "pełną premedytacją niszczy jego przedsiębiorstwo".
Zięba twierdzi, że powodem jego problemów jest to, że prokurator uznał, że jego produkty lecznicze nie są zarejestrowane jako leki.
- Żądam od prokuratury pokazania nam listy leków i wskazania, które z preparatów przez nas sprzedawanych znajdują się na tej liście- grzmiał hipnoterapeuta. Dodał również, że obecna podczas działań Policji ekspertka (profesor, której nazwiska nie ujawnił) stwierdziła, że preparaty dystrybuowane przez Jerzego Ziębę powinny być zarejestrowane jako leki.
Produkty przygotowane do wysyłki również zostały zabezpieczone, więc osoby, które już kupiły coś u Jerzego Zięby mogą nie doczekać się przesyłek.
AM
Zobacz również:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!