Latem nastolatki sięgają po używki częściej niż kiedykolwiek. Eksperci ostrzegają, że legalna sprzedaż beznikotynowych e-papierosów i saszetek z nikotyną młodzieży to luka w prawie, która może mieć poważne konsekwencje zdrowotne. Trwa wyścig z czasem, by zakaz sprzedaży zaczął obowiązywać jeszcze przed wakacjami.
Wakacje to moment, gdy młodzi ludzie mają więcej swobody i mniej nadzoru ze strony dorosłych. Dane Substance Abuse and Mental Health Services Administration (SAMHSA) pokazują, że w czerwcu i lipcu nawet 5 tysięcy nastolatków dziennie po raz pierwszy sięga po papierosa. To nawet 40 proc. więcej niż w pozostałych miesiącach roku.
W Polsce nie wygląda to lepiej. Młodzież bez trudu może dziś legalnie kupić beznikotynowe e-papierosy i saszetki z nikotyną, bo brakuje przepisów chroniących niepełnoletnich. Problem dotyczy też młodzieży sięgającej po e-papierosy jako „niewinną zabawę”.
Eksperci biją na alarm. Jak mówi prof. dr hab. n. med. Krzysztof J. Filipiak, kardiolog i farmakolog:
– Jest rzeczą absolutnie karygodną, aby nastolatek w Polsce mógł dzisiaj pójść do sklepu i legalnie kupić beznikotynowego e-papierosa czy saszetki z nikotyną. A to jest niestety legalne. Nadal nie mamy zakazu sprzedaży takich używek osobom niepełnoletnim. Mam nadzieję, że tę ewidentną lukę w prawie szybko uda nam się wyeliminować i już w te wakacje młodzież nie będzie miała dostępu do takich używek. To naprawdę ostatni dzwonek na ratowanie zdrowia młodych ludzi.
Reklama
Nowe przepisy, nad którymi pracuje Sejm (druk nr 983), mają wprowadzić zakaz sprzedaży beznikotynowych e-papierosów i nikotynowych saszetek osobom poniżej 18. roku życia. Komisja Europejska już wyraziła zgodę na ich wdrożenie.
– Ministerstwo Zdrowia musi teraz postawić kropkę nad „i”. Dobrze by się stało, gdyby zakaz sprzedaży tych używek osobom niepełnoletnim wszedł w życie jeszcze przed wakacjami. Każdy dzień zwłoki działa tu na niekorzyść młodzieży, za to na korzyść producentów takich używek. Tu naprawdę nie ma nad czym się zastanawiać – dodaje prof. Filipiak.
Reklama
Apele o szybkie wdrożenie zmian podpisały już 24 organizacje, w tym Instytut Matki i Dziecka, Federacja Pacjentów Polskich oraz Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych. W oświadczeniu Fundacji „Żyjmy Zdrowo” czytamy:
- Niezmiernie istotne jest to, żeby nowe regulacje weszły w życie jeszcze przed wakacjami. To wtedy najczęściej dochodzi do inicjacji nikotynowej, także poprzez sięganie po produkty beznikotynowe będące wprowadzeniem do eksperymentowania z nikotyną. (...) Brak zdecydowanych działań w zakresie kontroli dostępu do produktów nikotynowych, po które sięgają osoby niepełnoletnie w dłuższej perspektywie doprowadzi do poważnego kryzysu zdrowotnego, w tym jeszcze większego wzrostu liczby zachorowań na nowotwory”.
Reklama
Wielu nastolatków uważa, że beznikotynowy e-papieros jest bezpieczny. To ogromna pułapka. Jak ujawniła agencja Reuters, jednorazowe e-papierosy sprowadzane z Chin często zawierają groźną substancję – 6-metylonikotynę (MN6).
– Sam związek 6-metylonikotyna jest znany od dawna (...). Działa na nasz mózg tak jak nikotyna – powoduje przyjemność. Jednak z badań przeprowadzonych na szczurach wiemy, że jest to związek zdecydowanie bardziej toksyczny niż nikotyna i prawdopodobnie uzależniający silniej niż ona. (...) Brak jest niestety badań toksykologicznych na ludziach, co powinno budzić zaniepokojenie – tłumaczy prof. dr hab. n. o zdr. Katarzyna Koziak z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Reklama
E-papierosy stają się dla młodzieży coraz częściej pierwszym krokiem do nałogu nikotynowego. Z badań Polskiego Towarzystwa Postępów Medycyny „Medycyna XXI” wynika, że dla 58 proc. młodych w wieku 16–17 lat to właśnie e-papieros był pierwszym kontaktem z nikotyną – często jeszcze przed ukończeniem 15. roku życia.
Młodzież wybiera je także ze względu na atrakcyjne smaki, np. mojito czy pinacoladę, które kojarzą się z wakacjami. To sprawia, że e-papierosy stają się substytutem słodyczy, ale niosą za sobą znacznie poważniejsze zagrożenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze