O oczy trzeba dbać nie tylko w kontekście ostrego widzenia, ale również ich zdrowia. To szczególnie ważne po czterdziestce, gdy w organizmie procesy starzenia nabierają tempa. O tym, co jest ważne dla naszych oczu w dojrzałym wieku mówi Politycezdrowotna.com dr Kamil Błażejczyk okulista z warszawskiej Kliniki Retina Okulistyka.
Dr Kamil Błażejczyk: Każdy, niezależnie od wieku, powinien raz na jakiś czas wybrać się do okulisty na wizytę profilaktyczną, dlatego że wiele chorób bardzo późno daje objawy zauważalne dla pacjenta. Wczesne ich wykrycie i podjęcie leczenia pozwala uniknąć utraty użytecznej ostrości wzroku. Po 45. roku życia możemy również odczuwać dolegliwości pozornie niezwiązane z okulistyką, np. czołowe bóle głowy przy intensywnej pracy wzrokowej do bliży, a mogą być one objawem związanej ze spadkiem zdolności akomodacji - prezbiopią.
W okresie menopauzalnym wzrasta zapadalność na wiele chorób oczu, w tym jaskrę, która jest częstsza u kobiet. Od jej wczesnego wykrycia zależy rokowanie, co do zachowania użytecznego widzenia. Inną chorobą u kobiet w wieku menopauzalnym jest zwyrodnienie plamki związane z wiekiem. Jest to jednostka szczególnie groźna, gdyż jedna z jej postaci bardzo szybko prowadzi do nieodwracalnej utraty widzenia. Można jednak temu zapobiec włączając odpowiednio wcześnie właściwe leczenie.
Po 45. r.ż. również rozpoczyna się proces odłączania się ciała szklistego od siatkówki. Jest to proces fizjologiczny, ale może wystąpić z pewnymi powikłaniami, na przykład odwarstwieniem siatkówki, czyli jedną z najpoważniejszych w okulistyce chorób, która bez wczesnego leczenia operacyjnego grozi całkowitą utratą widzenia w oku, w którym wystąpiła. Wykrycie zmian predysponujących do odwarstwienia umożliwia ich zabezpieczenie, co kolosalnie zmniejsza ryzyko wystąpienia tego poważnego schorzenia. Mniej poważny, ale zmniejszający komfort życia jest zespół suchego oka. Produkcja łez fizjologicznie zmniejsza się z wiekiem. W gabinecie okulistycznym dysponujemy różnymi formami leczenia tej jednostki, nawet wtedy, gdy same krople nawilżające są niewystarczające.
Jest to jeden z częstszych mitów dotyczących stosowania korekcji optycznej wad wzroku. Wszystkiemu jest winny, jak zawsze, nasz mózg. Wydaje się nam, że od czasu kiedy zrobiliśmy pierwszą parę okularów, po ich zdjęciu z nosa widzimy gorzej niż przed ich odebraniem od optyka. A to działanie nasze mózgu, który po prostu bardzo szybko adaptuje się do dobrego.
Mieści się to w fizjologicznej normie. Ale pamiętajmy, że zdrowie to nie tylko brak choroby - to również ogólny dobrostan fizyczny i psychiczny. Dlatego chociaż nie traktujemy starczowzroczności jako choroby, warto się nią zająć stosując odpowiednią korekcję optyczną lub zabieg refrakcyjny.
Istnieje wiele form chirurgicznej korekcji wzroku, czyli tak zwanych zabiegów refrakcyjnych. Od laserowej korekcji wzroku, przez soczewki fakijne aż po refrakcyjną wymianę soczewki. Niedużą wadę również można skorygować - jednak w tym przypadku istotna jest uważna kwalifikacja pacjenta, gdyż nie każdy zabieg będzie odpowiedni dla każdego - pamiętajmy, że nie ma dwóch takich samych par oczu!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze