Reklama

Odtworzony teriak z Europy: placebo czy cudowna mikstura? Badanie historycznej receptury teriaku oraz rekonstrukcja przez farmaceutów z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Rezultaty prezentowane na konferencji. (PAP)

PAP
06/03/2024 11:00

Miał być lekiem na całe zło, chronić przez zarazą i śmiercią, a okazał się zwykłym placebo. Naukowcy z z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i Uniwersytetu Wrocławskiego odtworzyli staropolskie medykamenty, wśród których znalazł się teriak. Znany od starożytności, w Europie popularny do XVIII w.

Hit leczniczy Europy od starożytności

Badacze jako pierwsi na świecie odtworzyli wiernie hit leczniczy Europy od starożytności do XVIII w., czyli składający się z 71 substancji teriak. Okazało się, że bliżej mu do placebo niż do cudownej mikstury, za jaką uważali go dawni medycy.

W ramach tego projektu trzeba było przeszukać dostępne w archiwach staropolskie pamiętniki, listy, diariusze i prywatne notatki aptekarzy, by znaleźć w nich stosowane receptury. Tą częścią projektu zajmował się zespół Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego pod kierunkiem dra Jakuba Węglorza. Rekonstrukcja i późniejsza analiza odtworzonego leku była zadaniem badaczy z Katedry i Zakładu Farmakognozji i Leku Roślinnego Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, którymi kierowała dr Danuta Raj.

Reklama

Muszę przyznać, że było to trudne. Pierwsza podstawowa trudność polegała na tym, że było w nim aż 71 składników. Część z nich nie była dla nas problematyczna, np. imbir albo pieprz czarny – powiedziała PAP dr Danuta Raj.

Żmija - tajemny składnik

Kłopotliwe okazały się żmije – główny składnik teriaku.

Nam udało się zrobić tak, że żadna żmija nie musiała zostać zabita na cele naszego projektu. Wykorzystywaliśmy tylko te, które w środowisku naturalnym nie przeżyły – zapewniła Raj.

Dodała, że sprowadzenie innych składników, m.in. z Azji czy z Afryki, wymagało dużej kreatywności. Pomogli np. filmowcy, którzy przywieźli trawę cytrynową, a w sprowadzaniu innych pomocni okazali się blogerzy i misjonarze.

Reklama

Rekonstrukcję teriaku wrocławscy farmaceuci oparli na recepcie licencjonowanego aptekarza z Torunia, spisanej w 1630 r., której praktyczne użycie zostało potwierdzone historycznie podczas epidemii dżumy.

Placebo w zawrotnych cenach

Dr Raj oceniła, że teriak nie działa tak, jak oczekiwali od niego ludzie w starożytności czy jeszcze czterysta lat temu, gdy był niezwykle popularny i drogi.

Wówczas wierzono, że jest to lek, który zabezpiecza przed zatruciami i przed chorobami, w tym epidemicznymi, że jest to lek o bardzo dużej sile działania. Bano się go, bardzo precyzyjnie dbano o dawkowanie. Wiadomo było, że np. nie można go stosować w gorączkach, bo może się to skończyć zgonem. Tego absolutnie nie potwierdzamy – powiedziała dr Raj.

Reklama

Zaznaczyła, że badania wykazały, że lekowi bliżej do placebo niż do silnie działającej mikstury, jaką widzieli w teriaku ludzie w przeszłości.

Od starożytności zalecano go jako antidotum na zatrucia, ale w czasie epidemii jego znaczenie stawało się szczególne – uważano, że chroni przed zachorowaniem i śmiercią. Podczas epidemii mogli sobie na niego pozwolić tylko nieliczni, bo osiągał zawrotne ceny. Produkcją zajmowali się tylko licencjonowani aptekarze. Najbardziej ceniony był teriak wenecki, bo jego recepturę uważano za wzorcową. Dzięki systemowi licencji produkcja specyfiku rozpowszechniła się także w Polsce.

Reklama

Teriak był już przedmiotem badań współczesnych naukowców, ale zespół Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu jest jedynym na świecie, który otworzył go wiernie, jeden do jednego, zgodnie z procedurami epoki. Efekty swej pracy przedstawi na międzynarodowej konferencji, którą organizuje Uniwersytet Wrocławski w Muzeum Farmacji UMW 8-10 marca. Wśród zaproszonych gości są rekonstruktorzy dawnych leków, procesów alchemicznych i wyrobów rzemieślniczych, m.in. tkanin czy słodyczy, którzy do Wrocławia przyjadą z całego świata, m.in. USA, Holandii, Norwegii, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Austrii i z Izraela.

 

Reklama

(PAP)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Aktualizacja: 06/03/2024 11:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości