Związek Powiatów Polskich stanowczo protestuje wobec zapisów rządowego projektu ustawy o asystencji osobistej osób ze szczególnymi potrzebami. Starostowie wyliczają, że rząd na to działanie chce przeznaczyć dużo mniej pieniędzy, niż początkowo zapowiadał. Samorządowcy uważają, że planowana dotacja pomija jakąkolwiek analizę oceny kosztów.
Na te przepisy osoby z niepełnosprawnościami czekają już lata. Chodzi o asystentów, którzy mają pomagać przy codziennych sprawach, jak ubranie się, ugotowanie obiadu, wyjście na spacer czy do lekarza. W Sejmie są aż trzy projekty ustaw dotyczących asystencji osobistej:
Nad wszystkimi pracowali posłowie, a celem było skierowanie ostatecznego projektu ustawy do Senatu jeszcze w styczniu 2026 roku.
„Związek Powiatów Polskich stanowczo protestuje przeciwko zaniżeniu wysokości dotacji na realizację zadania asystencji osobistej osób z niepełnosprawnościami” – czytamy w najnowszym stanowisku samorządowej organizacji, pod którym podpisany jest jej prezes Andrzej Płonka.
Reklama
Chodzi o pieniądze. Zgodnie z każdym z projektów, za organizację systemu i pracę asystentów mają odpowiadać władze powiatowe. Otrzymają przy tym państwową dotację na ten cel.
I o pieniądze chodzi w tym proteście.
„Rząd, kierując projekt ustawy do Sejmu, nie dość że zignorował uwagi zgłaszane przez stronę samorządową w trakcie prac legislacyjnych w ramach Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (również te pierwotnie zaakceptowane przez Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych, który reprezentował rząd w ramach prac Komisji), to dodatkowo zmodyfikował projekt w stosunku do wersji skierowanej w grudniu 2024 r. do konsultacji społecznych, rażąco na niekorzyść realizatorów zadania” – czytamy w stanowisku.
Reklama
W pierwszej wersji rządowego projektu ustawy o asystencji osobistej dotacja na koszty organizacyjne i administracyjne została określona na poziomie 7 proc. środków przekazywanych na zadania związane ze świadczeniem asystencji osobistej. Dodatkowo wprowadzono waloryzację wynagrodzeń asystentów.
Podobnie (chodzi o te 7 proc.) było zapisane w projekcie prezydenckim, a w poselskim była mowa o 10 proc. środków na wynagrodzenia asystentów osobistych, wraz z należnymi składkami i wpłatami pracodawcy.
Jednak finalnie w projekcie rządowym wysokość dotacji dla powiatów została zmniejszona do 4 proc. na wynagrodzenia asystentów wraz z pochodnymi. Przy czym określono limit 216 zł miesięcznie na użytkownika. Nie ma też już mowy w projekcie o waloryzacji.
ZPP przypomina, że minister finansów Andrzej Domański w toku prac nad projektem nowej ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (sierpień 2024 r.) zobowiązał się do przeprowadzenia standaryzacji wyceny zadań zleconych z zakresu administracji rządowej.
„Z konsternacją przyjmujemy fakt, że jednocześnie osoby z kierownictwa Ministerstwa Finansów, w toku rządowych prac legislacyjnych nad ustawą o asystencji osobistej osób z niepełnosprawnościami, przejawiały nadzwyczajną gorliwość w forsowaniu decyzji o obniżeniu wysokości dotacji na realizację zadania przez samorządy i organizacje pozarządowe, z pominięciem jakichkolwiek analiz związanych z oceną kosztochłonności realizacji nowego zadania” – czytamy teraz w stanowisku ZPP.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze