Barbara Mazurczyk, wójt gminy Miłki na Mazurach, zebrała ponad 67 tysięcy podpisów pod apelem do premiera Donalda Tuska o pilną zmianę przepisów dotyczących rynku aptecznego. Jej zdaniem obowiązujące od 8 lat prawo „Apteka dla aptekarza” ograniczyło dostęp do leków w setkach polskich gmin. W apelu podkreśla, że prawo do leczenia powinno być równe dla wszystkich – niezależnie od miejsca zamieszkania.
– Dzisiaj 3 mln mieszkańców z ponad 500 polskich gmin nie ma dostępu do apteki na terenie gminy, w której mieszka – alarmuje Barbara Mazurczyk, wójt gminy Miłki w województwie warmińsko-mazurskim. Dane, które przytacza w swojej petycji, pokazują niepokojący trend: z roku na rok przybywa miejscowości pozbawionych apteki.
Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w gminach, które mają tylko jedną aptekę. To niemal 700 samorządów, w których mieszka ok. 6 milionów osób. – „To lokalne monopole, które mogą dyktować ceny i godziny otwarcia” – ostrzegają autorzy petycji.
Zdaniem wójt Miłek przyczyną tego kryzysu jest ustawa z 2017 roku znana jako „Apteka dla aptekarza”, która ograniczyła możliwość prowadzenia apteki wyłącznie do farmaceutów.
– W ciągu 8 lat obowiązywania tych przepisów z rynku zniknęło 2320 aptek – czytamy w apelu.
Mazurczyk przekonuje, że celem tej ustawy miała być ochrona farmaceutów, ale w rzeczywistości zaszkodziła pacjentom. Szczególnie w mniejszych miejscowościach, gdzie zniknięcie jednej apteki często oznacza brak jakiejkolwiek alternatywy.
Wójt gminy Miłki nie tylko zorganizowała zbiórkę podpisów, ale też oficjalnie zwróciła się do premiera Donalda Tuska z apelem o pilną deregulację rynku aptecznego. Cytuje przy tym jego własne słowa o konieczności „uwolnienia polskiej gospodarki i życia społecznego od nadmiaru regulacji”.
– Nie chodzi tu o reprezentowanie wielkiego biznesu (...), ale o interes publiczny – zaznacza, dodając, że dostęp do leków w normalnych cenach jest w XXI wieku „prawem obywatelskim, nie przywilejem”.
Autorzy petycji przekonują, że wystarczy krótka nowelizacja, by usunąć najbardziej szkodliwe zapisy z ustawy „Apteka dla aptekarza”.
– Apelujemy o pilną naprawę prawa dotyczącego aptek, które uderza w zdrowie i prawa pacjentów. Wystarczy krótka i prosta ustawa deregulacyjna by usunąć najbardziej szkodliwe i niezgodne z Konstytucją przepisy przeforsowane jako „Apteka dla aptekarza”. Przywróćmy apteki pacjentom, nie aptekarzom!
Zadbajmy razem o interes publiczny, zadbajmy o łatwo dostępne leki w normalnych cenach! Niezależnie od miejsca zamieszkania, bo każdy obywatel ma prawo do równego dostępu do leków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mogę Z pełną odpowiedzialnością powiedzieć że 67 000 zostało zmanipulowanych przez media. Prawo które w tej chwili obowiązuje nie zabrania otwierania nowych aptek w gminach w których ich nie ma, ale w centrach dużych miast i strategicznych punktach . Można nawet powiedzieć że zmusza to przedsiębiorców do otwierania aptek właśnie w takich miejscach. Tyle że zagraniczny kapitał który płaci mediom zrobi wszystko aby przejąć polskie apteki które znajdują się w dogodnych punktach miast i miasteczek. Tutaj nie idzie o dobro pacjenta, ale o grube pieniądze.
Mogę Z pełną odpowiedzialnością powiedzieć że 67 000 zostało zmanipulowanych przez media. Prawo które w tej chwili obowiązuje nie zabrania otwierania nowych aptek w gminach w których ich nie ma, ale w centrach dużych miast i strategicznych punktach . Można nawet powiedzieć że zmusza to przedsiębiorców do otwierania aptek właśnie w takich miejscach. Tyle że zagraniczny kapitał który płaci mediom zrobi wszystko aby przejąć polskie apteki które znajdują się w dogodnych punktach miast i miasteczek. Tutaj nie idzie o dobro pacjenta, ale o grube pieniądze.