W wtorek rząd poinformował, że rozpoczęły się badania kliniczne amantadyny pod kątem leczenia z jej pomocą COVID-19. Potrwają rok. Natomiast lekarze już podający pacjentom amandatynę alarmują, że leczenie nią trzeba wdrożyć jak najszybciej.
Wojeciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy ministra zdrowi oinformował w Radiu Plus, że minister zdrowia zlecił badania kliniczne pod kuratelą Agencji Badań Medycznych nad skutecznością amandatyny w leczeniu COVID-19.
Wokół tego leku narosło szereg niejasności a wśród lekarzy pojawili się i jej entuzjaści i sceptycy. Wszystko zaczęło się od tego, że w grudniu ubiegłego roku Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości zadeklarował publicznie, że został wyleczony amandatyną. W obieg poszła informacja o tym ,że pod presją Ministerstwa Sprawiedliwości, minister zdrowia zalecił Agencji Badań Medycznych przeprowadzenie badania klinicznego amantadyny. Wychodzi na to, że badania rozpoczęły się jednak dopiero teraz.
Badania wreszcie rozpoczęte
Teraz jednak rozpoczęcie badań nad amandatyną potwierdza Agencja Badań Medycznych (ABM)- Badanie zaplanowane jest na rok, ale pierwszych wniosków spodziewamy się jeszcze w tym miesiącu. Opóźnienie z uruchomieniem badania wynika z tego, że Urząd Rejstracji Produktów Leczniczych oczekiwał aż Szpital Kliniczny nr. 4 w Lublinie złoży poprawnie wniosek- informuje biuro prasowe ABM
Amandatyna jest lekiem, który na rynku zarejestrowany jest od 30 lat. W latach 1996-2009 szeroko używana w profilaktyce i leczeniu wirusowej grypy typu A. Obecnie jest stosowana jako lek neurologiczny i podawana pacjentom z chorobą Parkinsona lub stwardnieniem rozsianym.
Szkopuł w tym, że choć amandatyna nie jest lekiem zarejstrowanym w leczeniu COVID-19, niektórzy lekarze już go pacjentom podają. Poza wskazaniami. I choć prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Chorób Zakaźnych wskazywał niedawno na antenie Polsat News, że to przestępstwo, to o podawaniu amandatyny swoim pacjentom oficjalnie informuje na swojej stronie lekarz z Przychodni Optima w Przemyślu. Włodzimierz Bodnar, pulmonolog i pediatra podaje schemat dawkowania amandatyny i relacje pacjentów, którzy ją przyjęli. Wskazuje, że jest to skuteczna terapia i ma na to dowody w postaci wyleczonych podopiecznych. Mało tego. Doktor Bodnar informuje, że skutecznie leczy pacjentów na COVID-19 amandatyną i dzięki temu unikają oni później powikłań. Trafiają do niego także ozdrowieńcy, którzy mają powikłania po infekcji przebytej z powodu koronawirusa, zarówno lekkiej jak i ciężkiej. I amandatyna pozwala skutecznie leczyć powikłania.
Dr Bodnar krytykuje także na swojej stronie internetwoej rząd za wprowadzane lockdowny wskazując, że nie pomagają w walce z wirusem a niszczą gospodarkę, zaś sami rządzący mało robią w kierunku skutecznego leczenia COVID-19.
Z nieoficjalnych żródeł wiadomo także, że niektórzy lekarze np. z Wielkopolski także przepisują pacjentom amandatynę. Zaś medycy z Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie, w którym pracuje prof. Horban, wskazują, że bez dowodów naukowych nie podadzą jej, ponieważ uszkadza wątrobę i może powodować urojenia.
200 pacjentów w badaniu
W Szpitalu Klinicznym nr 4 w Lublinie badania kliniczne nad amandatyną rozpoczynają się pod kierownictwem prof. Konrada Rejdaka, neurologa. Ma w nich wziąć udział około 200 osób powyżej 18 lat.
Badania kliniczne realizować będą również: Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie; Uniwersytet Medyczny w Lublinie, Centralny Szpital Kliniczny MSWiA w Warszawie, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 im. św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie, Pracownia Medycyny Rodzinnej; Kolegium Nauk Medycznych, Uniwersytet Rzeszowski, Regionalny Szpital Specjalistyczny im. dr. Władysława Biegańskiego, Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Grudziądzu oraz Samodzielny Publiczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Wyszkowie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!