Poniżej cytujemy pełną treść oświadczenia Zbigniewa Gacionga, rektora WUM. Rektor podjął decyzję o ukaraniu prorektor A. Cudnoch - Jędrzejewskiej karą dyscyplinarną upomnienia za przewinienie dyscyplinarne polegające na uchybieniu godności zawodu nauczyciela akademickiego. Chodzi o zarzuty mobbingowe wobec prorektor Cudnoch. Jednocześnie A. Gaciong poinformował, że sam nie będzie startował w wyborach, które planowo miały odbyć się w najbliższy wtorek.
Jak podało wcześniej Radio ZET, ponad rok temu piastująca stanowisko kwestora uczelni Jolanta Ilków oraz jej zastępczyni Grażyna Majewska oskarżyły o mobbing prorektor WUM do spraw personalnych i organizacyjnych, Agnieszkę Cudnoch-Jędrzejewską. Zgłoszenie o mobbing trafiło do Rektorskiej Komisji Antymobbingowej, która zajęła się jego rozpatrzeniem. W grudniu ubiegłego roku wydała opinię, stwierdzając, że wystąpiły “zjawiska o charakterze niepożądanym, noszące znamiona mobbingu”. Jednakże nie dopatrzono się elementu uporczywości i długotrwałości zachowań, które są niezbędne dla uznania zachowania za mobbing w rozumieniu definicji ustawowej. Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie, lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników .
Poniżej cytujemy pełną treść oświadczenia Zbigniewa Gacionga, rektora WUM.
Szanowni Państwo!
Członkowie Społeczności Akademickiej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego! W związku z ustaleniami komisji antymobbingowej, popartymi zewnętrzną ekspertyzą prawną, podjąłem decyzję o ukaraniu Pani Profesor Agnieszki Cudnoch-Jędrzejewskiej karą dyscyplinarną upomnienia za przewinienie dyscyplinarne polegające na uchybieniu godności zawodu nauczyciela akademickiego (art. 275 ust. 1 w zw. z art. 282 pkt 2 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce).
WUM to szczególne miejsce, w którym niedopuszczalne są jakiekolwiek zachowania o znamionach mobbingu. Jesteśmy tu po to, by kształcić nowe pokolenia medyków, którzy w przyszłości będą odpowiadali za zdrowie i życie pacjentów. Dlatego też naszą powinnością jest wyznaczanie najwyższych standardów i praktyk w relacjach międzyludzkich. Wierzę w te wartości i będę ich bronił.
Reklama
Jednocześnie informuję, że w związku z udzieloną karą upomnienia Pani Profesor Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska utraciła z dniem 19 kwietnia 2024 r. prawo ubiegania się o funkcję rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (art. 24 ust. 1 w zw. z art. 20 ust. 1 pkt 4 ww. ustawy) oraz została odwołana ze stanowiska prorektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego z uwagi na brak spełniania przesłanek ustawowych do pełnienia tej funkcji (art. 32 ust. 2 w zw. z art. 20 ust. 1 pkt 4 ww. ustawy).
Aby nie zarzucono mi, że jest to sposób na wygranie wyborów rektorskich na kadencję 2024-2028, niniejszym informuję, że złożyłem w dniu dzisiejszym rezygnację z kandydowania w wyborach na stanowisko rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Reklama
Nie mam wątpliwości, że najcenniejszą wartością naszej Uczelni są ludzie, a największą inwestycją jest uczenie szacunku do drugiego człowieka.
Zbigniew Gaciong
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Władzy raz zdobytej nie odda nigdy...
Skoro nie ma kandydatów to chyba nie ma ciszy wyborczej?
O ile na WUM obowiązują jeszcze zasady demokracji, samo ukaranie przez rektora (decyzja jednoosobowa) nie jest jeszcze prawomocnym wyrokiem. W myśl zasady audiatur et altera pars (stara rzymska zasada, której hołdują cywilizacje zachodnie) obwinionej przysługuje odwołanie. Do tego czasu jest osobą niewinną. Upomnienie JM rektora na obecnym etapie nie powoduje żadnych skutków prawnych. Pani protektor może nadal kandydować. Natomiast moment i tryb działań podjętych przez ustępującego rektora w aspekcie bezstronności i nie bycia sędzia we własnej sprawie (na 4 dni przed głosowaniem elektorów) pozostawiam każdemu z osobna.
Dokładnie. Wszystko było zaplanowane. Teraz się okaże kto ma większe plecy. C.d.n. ????
wstyd , szambo wybiło! brutalność walki obu państwa profesorów może świadczyć tylko o jednym…. a co do pani profesor CJ, nie czyń drugiemu…. powinna do czasu rozstrzygnięcia przez niezawisły Sąd RP zrezygnować z kandydowania, to już nie ma nikogo innego na stanowisko Rektora o nieposzlakowanej opinii czy też nikt porządny nie chce się taplać ?
Gdybyś znał troszkę realia funkcjonowania WUM i UCK (zwłaszcza to drugie) nie wypowiadał byś się w tonie symetrysty. Młodzi lekarze odchodzą ze szpitali po zrobieniu specjalizacji, bo chcą się zajmować chorymi i rozwijać swoje kompetencje zawodowe, a nie produkować coraz to większą ilość ton papieru. Biurokracja w placówkach WUM sięgnęła już absurdalnych rozmiarów. Drukuje się i pieczętuje wszystko. Kierowników klinik sprowadzono do roli służących, a najważniejsza jest administracja i biurokracja. Obecna sytuacja "wyborcza" z demokracją i zasadami cywilizacji zachodniej też ma niewiele wspólnego. To bardziej przypomina sytuację na wschód od Bugu.
Władzy raz zdobytej nie odda nigdy...
Skoro nie ma kandydatów to chyba nie ma ciszy wyborczej?
O ile na WUM obowiązują jeszcze zasady demokracji, samo ukaranie przez rektora (decyzja jednoosobowa) nie jest jeszcze prawomocnym wyrokiem. W myśl zasady audiatur et altera pars (stara rzymska zasada, której hołdują cywilizacje zachodnie) obwinionej przysługuje odwołanie. Do tego czasu jest osobą niewinną. Upomnienie JM rektora na obecnym etapie nie powoduje żadnych skutków prawnych. Pani protektor może nadal kandydować. Natomiast moment i tryb działań podjętych przez ustępującego rektora w aspekcie bezstronności i nie bycia sędzia we własnej sprawie (na 4 dni przed głosowaniem elektorów) pozostawiam każdemu z osobna.