Kontrowersje wokół wyborów rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego narosły w związku z oskarżeniami o mobbing. Jak podaje Radio ZET: ponad rok temu piastująca stanowisko kwestora uczelni Jolanta Ilków oraz jej zastępczyni Grażyna Majewska oskarżyły o mobbing prorektor WUM do spraw personalnych i organizacyjnych, Agnieszkę Cudnoch-Jędrzejewską. Prorektor będzie kandydować w kwietniowych wyborach na rektora WUM - przekonana, że spełnia ku temu wszystkie wymogi formalno-prawne i merytoryczne.
Zgłoszenie o mobbing trafiło do Rektorskiej Komisji Antymobbingowej, która zajęła się jego rozpatrzeniem. W grudniu ubiegłego roku wydała opinię, stwierdzając, że wystąpiły “zjawiska o charakterze niepożądanym, noszące znamiona mobbingu”. Jednakże nie dopatrzono się elementu uporczywości i długotrwałości zachowań, które są niezbędne dla uznania zachowania za mobbing w rozumieniu definicji ustawowej. Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie, lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników .
Ilków i Majewska nie zgodziły się z opinią komisji. Przekonywały, że działania i zachowania prorektora spowodowały wymierny uszczerbek na ich zdrowiu. Rektor skierował tę skargę do Rady Uczelni, która poprosiła o ekspertyzę pięciu profesorów prawa z czterech szkół wyższych. W ekspertyzie z 1 marca profesorowie stwierdzili, że „osoba, dopuszczająca się mobbingu może kandydować i być wybrana na urząd Rektora WUM, o ile spełnia pozostałe przesłanki ustawowe i statutowe, w tym nie została w związku z tymi praktykami ukarana dyscyplinarnie lub skazana wyrokiem sądu".
Wybory rektora to ważne wydarzenie na uczelniach, a kontrowersje wokół nich mogą wpłynąć na całą społeczność akademicką. Radio ZET zwróciło się do Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego z prośbą o komentarz władz uczelni do pojawiających się zarzutów i oskarżeń. Marta Wojtach, dyrektor do spraw komunikacji WUM zapewniła, że rektor nie jest uczestnikiem tego sporu. „Zaistniała sytuacja niewątpliwie jednak pokazuje, że obszar spraw personalnych, za który paradoksalnie odpowiada obecnie – będąca stroną konfliktu – prorektor, jak również kandydatka na rektora WUM, jest słabym ogniwem, które wymaga najszybszej poprawy” – czytamy w przekazanej Radiu ZET odpowiedzi.
Zapewniam, że rektor podjął w tej sprawie wszelkie możliwe działania przewidziane prawem oraz regulacjami wewnętrznymi uniwersytetu. Niezależne od kampanii wyborczej, która się aktualnie toczy, rektor ma obowiązek chronienia swoich pracowników i rozstrzygania spraw zgodnie z prawem i regulaminami uczelni, co czyni z poszanowaniem każdej ze stron – odpisała Wojtach.Reklama
– Nie zgadzam się z opinią Rektorskiej Komisji Antymobbingowej – powiedziała Ilków w rozmowie z Radiem ZET. – Istnieją wyroki sądów, że nawet trzykrotne zachowania mobbingowe są traktowane jako uporczywe i w konsekwencji prowadzą do uznania mobbingu w myśl Kodeksu pracy – dodała. – Jako główna księgowa uczelni mam prawo do powiadomienia organów uczelni, które będą wydawać opinię o kandydatach w wyborach na rektora WUM o zaistniałych faktach – podkreśliła.
Radio ZET zwróciło się o komentarz do Agnieszki Cudnoch-Jędrzejewskiej. W jej imieniu odpowiedziała adwokat Zuzanna Miąsko. Zapewniła, że prorektor będzie kandydować w kwietniowych wyborach na WUM, bo spełnia ku temu wszystkie wymogi formalno-prawne i merytoryczne:
Prof. dr hab. Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska padła ofiarą bezprawnych pomówień, które nie znajdują żadnego oparcia w faktach – przekazała jej pełnomocniczka.
Rada Uczelni Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego ma zająć się ekspertyzą pięciu profesorów w najbliższy czwartek.
opracowanie ZGN
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Będzie ogromnym wizerunkowo problemem dla Uczelni w sytuacji, gdy Pani Rektor (w przypadku jej wyboru) zostanie prawomocnie ukarana dyscyplinarnie lub skazana sądownie - już samo przedstawienie jej zarzutów, zgodnie z Ustawą, spowodowałoby jej zawieszenie w funkcji rektora, bowiem zgodnie z art. 432 Ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce ........ 4. Rektor zostaje zawieszony w pełnieniu funkcji z mocy prawa, w przypadku gdy toczy się przeciwko niemu postępowanie karne z oskarżenia publicznego o przestępstwo umyślne lub postępowanie o umyślne przestępstwo skarbowe. Przepis art. 24 ust. 8 stosuje się odpowiednio.
Pani Cudnoch to nieobliczalna osoba. Rozwaliła dobrze funkcjonującaą społeczności dąży do celu po trupach ludzie boją się mówić ponieważ niszczy źródła niewygodne. Powinna być osadzona ale przewodnicząca Komisji mobingowej WUM sama jest osoba która wykorzystuje ludzi do swoich potrzeb i chcąc ugrać coś dla swojej koleżanki wydała pozytywna opinię. Od 2020 roku Pani Cudnoch zniszczyła swoimi czynami i pomówieniami wielu wybitnych ludzi którzy odeszli z WUM. Powinna odpowiedzieć za swoje czyny a nie być dopuszczoną do kandydowania. WIM to jedna wielka klika kombinatorów którym pieniądze przelatują przez palce miliony złotych wyprowadza się w białych rękawiczkach.
Wybitnych ludzi... czyli których? fakt jest taki, że cała ta "afera mobbingowa" została przygotowana na potrzeby wyborów. I to o to chodzi. Aby ją wywlec w momencie, gdy wiadomo będzie, że w demokratycznych wyborach Rektor nie wygra. Pan JM jest krystalicznie czysty i od początku swojej kadencji kierował się tylko "dobrem uczelni": szczepiąc celebrytów, wyrzucając swojego poprzedniego kontrkandydata, nie licząc się z opiniami Rad Wydziałów. Gdzie jest wyrok lub orzeczenie, które wskazuje na winę kontrkandydatki? Komisja antymobbingowa nie orzekła o winie Prof Cudnoch, a ekspertza, na którą powołuje się Rektor również tego nie zawiera. Już nie jeden autokrata interesy swoje i swoich "dobrem ogółu" tłumaczył.
Działania Pani Kwestor kierowanej przez wiadomo kogo, Jej wystąpienia w niskich lotach gazetach, robienie tego całego cyrku to działanie na szkodę uczelni. Prof Cudnoch Jedrzejewska jest osobą dynamiczną, w dobie pandemii inflacji szukała oszczędności na podwyżki dla pracowników, jest świetnym liderem... jest lubiana przez ludzi pracowitych... Aktualny Rektor nie dał by rady bez Niej. Najbardziej kompetentna z całego Kolegium Rektorskiego. Odejście wybitnych pracowników z WUM to zasługa Rektora, ktory wbrew opiniom Rady Wydzialu, komisji konkursowych wykluczał swoich politycznych przeciwników, który rozdawał celebrytom szczepionki, zamiast skierować je dla pracowników szpitali pracujących z pacjentami covidowymi. Z tego co wiem Pan Rektor też miał sprawę o mobbing przed laty...a Rektorem jest...
Jest to typowa gra wyborcza. Dlaczego dopiero teraz o tym się mówi, skoro sprawa ciągnie się od wielu miesięcy. Jakie stanowisko zajmował obecny Rektor i kandydat w przyszłych wyborach. Warto przypomnieć że nie tak dawno zmieniona została ustawa i prof. Gaciąg może ponownie startować w wyborach. A może warto przypomnieć jego wystąpienia, decyzje, nie licujące z godno#cią rektora.
p.Cudno , tylko odważni ujawniają patologiczne zachowania tej osoby. profesura nie gwarantuje etycznego zachowania. stosuje metody i polecenia, które mogą skutkować negatywnymi konsekwencjami w zakresie prawa pracy. przy słabym doświadczeniu z zakresu zarządzania zasobami ludzkimi w połączeniu z superego, nie wróżę dobrej przyszłości mojej Alma Mater pod rządami tej Pani.
Będzie ogromnym wizerunkowo problemem dla Uczelni w sytuacji, gdy Pani Rektor (w przypadku jej wyboru) zostanie prawomocnie ukarana dyscyplinarnie lub skazana sądownie - już samo przedstawienie jej zarzutów, zgodnie z Ustawą, spowodowałoby jej zawieszenie w funkcji rektora, bowiem zgodnie z art. 432 Ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce ........ 4. Rektor zostaje zawieszony w pełnieniu funkcji z mocy prawa, w przypadku gdy toczy się przeciwko niemu postępowanie karne z oskarżenia publicznego o przestępstwo umyślne lub postępowanie o umyślne przestępstwo skarbowe. Przepis art. 24 ust. 8 stosuje się odpowiednio.
Pani Cudnoch to nieobliczalna osoba. Rozwaliła dobrze funkcjonującaą społeczności dąży do celu po trupach ludzie boją się mówić ponieważ niszczy źródła niewygodne. Powinna być osadzona ale przewodnicząca Komisji mobingowej WUM sama jest osoba która wykorzystuje ludzi do swoich potrzeb i chcąc ugrać coś dla swojej koleżanki wydała pozytywna opinię. Od 2020 roku Pani Cudnoch zniszczyła swoimi czynami i pomówieniami wielu wybitnych ludzi którzy odeszli z WUM. Powinna odpowiedzieć za swoje czyny a nie być dopuszczoną do kandydowania. WIM to jedna wielka klika kombinatorów którym pieniądze przelatują przez palce miliony złotych wyprowadza się w białych rękawiczkach.
Wybitnych ludzi... czyli których? fakt jest taki, że cała ta "afera mobbingowa" została przygotowana na potrzeby wyborów. I to o to chodzi. Aby ją wywlec w momencie, gdy wiadomo będzie, że w demokratycznych wyborach Rektor nie wygra. Pan JM jest krystalicznie czysty i od początku swojej kadencji kierował się tylko "dobrem uczelni": szczepiąc celebrytów, wyrzucając swojego poprzedniego kontrkandydata, nie licząc się z opiniami Rad Wydziałów. Gdzie jest wyrok lub orzeczenie, które wskazuje na winę kontrkandydatki? Komisja antymobbingowa nie orzekła o winie Prof Cudnoch, a ekspertza, na którą powołuje się Rektor również tego nie zawiera. Już nie jeden autokrata interesy swoje i swoich "dobrem ogółu" tłumaczył.